neli78
Fanka BB :)
kłaczek kurczę niezwykła historia, coś w tym jest.. ja codziennie proszę JPII o pomoc przy następnej ciąży, i mam jakąś taką iskierkę nadziei że może tym razem będzie dobrze, też jestem po 3 poronieniach, na początku marca mam powtórkę badań na pc antykardio i przeciwjądrowe i mam dostać clexane, acard i duphaston i będziemy mogli zacząć staranka.. ale boję się panicznie..A Ty miałaś tą udaną ciążę na lekach czy udało się bez wspomagaczy?
katherinne ale Twój mężuś zaangażowany
mój bardzo przeżył zwłaszcza to drugie poronienie gdy już serduszko naszej fasoleczki biło i nagle przestało... pamiętam jak planował przemeblowanie sypialni żeby łóżeczko weszło, oglądał nawet wózki, a potem taki cios.. wtedy był jeden jedyny raz gdy widziałam jak płacze, ale był ciągle przy mnie i praktycznie nie odstępował mnie na krok.. teraz bardzo się boi, ale uwielbia dzieci i chce mieć chociaż jedno.
plenitude czyli lekarze jednak biorą pod uwagę możliwość, że to nie wada genetyczna? To chyba dobra wiadomość? A mieliście z mężem już badane kariotypy? Trzymam kciuki!
katherinne ale Twój mężuś zaangażowany
mój bardzo przeżył zwłaszcza to drugie poronienie gdy już serduszko naszej fasoleczki biło i nagle przestało... pamiętam jak planował przemeblowanie sypialni żeby łóżeczko weszło, oglądał nawet wózki, a potem taki cios.. wtedy był jeden jedyny raz gdy widziałam jak płacze, ale był ciągle przy mnie i praktycznie nie odstępował mnie na krok.. teraz bardzo się boi, ale uwielbia dzieci i chce mieć chociaż jedno.plenitude czyli lekarze jednak biorą pod uwagę możliwość, że to nie wada genetyczna? To chyba dobra wiadomość? A mieliście z mężem już badane kariotypy? Trzymam kciuki!

zaglądam do Was często i tak boli, że się nie udaje, albo że macie jakieś problemy i dziwnie mi pisać, że u mnie dobrze... Nie chciałabym żadnej z Was zranić, strasznie mi pomoglyście 
