hona przystojniaczek z tego twojego Alanka:-)
agnieszkaala chodzisz do swojego gina prywatnie czy z funduszu?Co do fatum (faktycznie sporo tego się zebrało:-() to pamiętaj,że przychodzi i odchodzi,żeby zrobić miejsce szczęśliwym chwilom.Mam nadzieję,że przyjdą niebawem.Dziadek zachował się skandalicznie,ciekawe tylko,czy będzie tego samego zdania kiedy zrobi się zniedołężniały i zacznie potrzebować pomocy,gbur jeden...
nisiao dziwna ta twoja sytuacja...
karola Alusia powala:-)Cudna jest po prostu.Mamie się nie dziw-w końcu bardzo trudno się oprzeć takiej ślicznotce,to raczej normalne,że babcia chce nosić swoją wnuczkę (na dodatek jedyną,prawda?).Aspekty wychowawcze to już inna kwestia;-)Nie znasz powiedzenia "babcie są od rozpieszczania,a rodzice od wychowywania"?;-)Fajnie,że u męża coś drgnęło z pracą,najgorsze początki...Jedziecie do niego na stałe już czy tylko z wizytą?
aniolekbb witaj wśród nas.Przykro mi,że i ciebie to spotkało
kobietko jak samopoczucie?Dobrze tolerujusz odstawienie leków?
liluś kciuki zaciśnięte:-)
lenka gratulacje ogromne
loi widzę,że i ty nie miałaś lekko w tym tygodniu:-(,mam nadzieję,że już nie będziesz się musiała tak denerwować...
enya a o żadnych szczęśliwych zakończeniach nie słyszałaś?Na pewno i takie były.Nie przyjmuj od razu najgorszej wersji...Trzymaj się dzielnie
anka witaj.Masz rację-najlepiej gada się z kimś kto przeżył to samo co my...Rozgość się więc i pisz o wszystkim .widzisz bliskie nam osoby chcą z całych sił pomóc,ale nie mogą,bo tak naprawdę nie wiedzą co czujemy (bo niby skąd?).A tutaj każda z nas zna "ten ból",tutaj nikomu nie trzeba tłumaczyć...i to jest najpiękniejsze w tym wątku.
as rodzinka jak marzenie...
emka zespół niespokojnych nóg mówisz?Skąd ja znam to cholerstwo...Zauważyłam u siebie,że jak biorę regularnie magnez to jest dużo lepiej
edyta na korzonki najlepszy aglan (już po jednej tabletce czuć ulgę),ale w ciąży to nie wiem czy można...
ilona nie mozesz się tak obwiniać!Ja doskonale pamiętam swój ból po stracie (a był to "tylko" pusty pęcherzyk) -nie wyobrażam sobie,żebym znalazła wtedy siłę nawet na wizytę w prosektorium,a co dopiero wkładanie tych ukochanych ciałek do trumny...Nie zrobiłaś nic złego i choć to trudne spróbuj zamknąć ten rozdział
ursa witaj.Cieszę się ogromnie,że mimo przykrych doświadczen poprzednio,teraz wszystko jest ok.Obyś miała dla nas takie dobre nowiny przez kolejne 8 m-cy
&&&&&&&&&&&& za wszystkie majowe wizyty,sporo ich:-)
Widzę,że sporo z was wyjeżdża na długi weekend...A ja jak zwykle na odwrót-wczoraj wracając do domu śmiałam się do męża,że wszyscy na weekend jadą z domu na Mazury (na sąsiednim pasie sznur aut),a my z Mazur do domu:-)