• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam cieplo

Nie pamietam juz,kiedy ostatni raz do Was zagladalam,ale czesto jestescie w moich myslach.Wybaczcie,brak czasu,obowiazki to wszystko sprawia,ze jakos mijam sie z laptopem.Alan zabiera caly moj czas:tak:Mniej spi w ciagu dnia,w ciagu jednego miesiaca wyszlo Mu 6 zabkow,co tez dalo sie odczuc,kiepsko spal w nocy,meczyly Go kupki itd.Ale nie zamienilabym tego na nic innego,jeden usmiech i moje zmeczenie,sennosc wszystko znika jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki :-)W dodatku czesto jestem sama,maz pracuje,brat wyprowadzil sie,wiec wiecie jak to jest,w miedzyczasie gotowanie,pranie,sprzatanie,prasowanie i tak brakuje dnia,zeby czasami wszystko to ogarnac.

Ale dosc o sobie,coz tam u Was??Napewno nie nadrobie,przeczytalam kilka stron,maly drzemie,a ja od dzis rana mysle jakby tu znalezc pare chwil,zeby do Was zajrzec.Kurcze przegapilam wiele Waszych radosci,trosk zwiazanych z ciaza.Wasze suwaczki pomknely az nie moge uwierzyc.Wiele z Was tuli juz swoje skarby.Wiem,ze nie obeszlo sie bez tych przykrych wydarzen,tule Was do serca mocno Aniolkowe Mamusie.Postaram sie zagladac czesciej.Trzymajcie sie cieplo kochane.Kciuki za wizyty zacisniete,bedzie dobrze.Pozdrawiam wszystkie.
 
reklama
Oj dziewczyny,jestem spowrotem.
Spokojna ufffff.
Okazało się,że wod jest ok dzis mialam prenatalne,malutka zdrowa,serrduszk nerki prawidlowo pracują itp.Serduszko bije 159 uderzen na minute.
Także nawet mi moj gin nie kazal tyle nospy brac co w szpitalu mi kazali a kazali brac caly czas dwa ray dziennie a moj gin powiedzial zeby brac jak bedzie taka konieczność.
Także zdziwil sie po co mam brac antybiotyk...
Szyjke badal przez usg i jest długa i zamknieta,także wszystko dobrze.
No i co jeden mowil co innego moj cp innego.Wole zaufac mojemu.
Tylko wiecie ja się astanawiam kiedy ja zaczelam antybiotyk czy w piatek czy w sobote,nie mam pewnosci czy w piatek czy sobote.
Takze lepiej moze dziś skończyć już branie antybiotyków.
 
nisiao super ze wszystko w porządku!!!!!:)))))) ja też na Twoim miejscu bardziej bym ufała swojemu ginowi
loi kciuki za wizytę, musi być dobrze, zostało Ci już malutko czasu do utulenia Hani:)

Ja jutro jadę zrobić na wszelki wypadek badanie moczu i krwi. Jak nic nie wyjdzie to będę dzwonić do swojego gina... boję się.. że te bóle podbrzusza to coś poważnego...a może to mała tak uciska mi na pęcherz cały czas czuję ją na dole, przed wizytą też miałam takie bóle i na wizycie było wszystko ok.... mała jest cały czas ułożona główką do góry.......schizuję już... nawet na spacery już nie wychodzę tylko leżę cały czas...a planowana wizyta dopiero 12 pazdziernika.......
 
nisiao super, że wszystko w porządku, trzymaj się swojego lekarza
liluś87 a może podbrzusze Cię tak boli, bo najzwyczajniej w świecie mała się skopuje tam na dole? Norbert był ułożony główką do góry i dobrze pamiętam, jak kopał mi w pęcherz, teraz mała jest główką w dół i moje wizyty w toalecie są dużo rzadsze niż przy synku.

Ja znowu mam skurcze nieregularne od wczoraj wieczór, w nocy mnie 4 razy obudziły. Teraz właśnie wróciłam ze spaceru, wyciągnęłam teściową, byłyśmy z małym po lesie pochodzić, zeszło nam 2 godz. :szok:i mam wrażenie, że nogi mi do pupy zaraz wejdą, skurczy kilka było ale żadna rewelacja, coś czuję, że znowu nici z rozkręcenia się akcji. echhhh....
 
Cześć Dziewczyny!

mam do Was pytanie - proszę o wszelkie rady i opienie - 12.09 zobaczyłam dodatni test, a w zasadzie jakiś cień dodatniego poszłam na betę i wyszła 24,4 (owulację miałam 01.09), powtórzyłam 14.09 i była 42,6. 16 września poszłam do lekarza, nie było niczego widać, tylko właściwej grubosci endometrium i miałam sie zgłosić 30 września. w zeszłą sobotę miałam morfologię więc i betę przy okazji - wyszła 284,2 (to był 21.09), w niedzielę coś mnie pobolewał jakby jajnik, troszkę brzuch przestraszyłam się i pojechałam na izbę - lekarz powiedział, ze na razie nic nie widać, ale beta przyrasta więc ok, mogę zostać albo do domu, duphaston, leżeć i powtórzyć betę - powtórzyłam 23.09 i wyszła tlyko 414,5 (czyli przyrost jakieś 45%:( i dostałam lekkiego brunatnego plamienia (bez krwi). Zadzwoniłam do lekarki ona powiedziała żeby podwoić dawkę duphastonu, magnez, i luteinę dopochwowo dwa razy dzienni) - to był poniedziałek. Żadnych bóli brzucha nie było. We wtorek tez żadnego bólu, plamienie bardzo nikłe. Dziś zero plamienia, bólu brak - ale wciąż sie zastanawiam czy jest jakaś nadzieja czy nie,a jesli nie to co robić.

CO byście radziły???
 
Kaśkasiunia, ja wiem, że chciałabyś usłyszeć zupełnie co innego, że przyszłaś tu z nadzieją, że jakoś to się wszystko da wytłumaczyć. Niestety jedyne, co można w tej sytuacji zrobić to leżeć, brać ten duphaston i czekać. Na tak wczesnym etapie nie da się nic więcej zrobić, jeżeli zarodek ma się nie przyjąć, ma być puste jajo płodowe, gdzieś powstał jakiś błąd przy podziałach, jesteśmy zupełnie bezsilni. Duphaston i oszczędny tryb życia stosujemy, żeby wspomóc malucha i mieć pewność, że zrobiłyśmy wszystko. Niestety bardzo duża część takich wczesnych, nieuwidocznionych jeszcze ciąż, nie wychodzi. Tak miałam za drugim razem, w marcu. Zapewne chcesz wiedzieć, czy jest jeszcze jakaś nadzieja? Kaśkasiunia, nadzieja zawsze jest. My sobie ustalamy jakieś normy ale organizm ludzki to nie jest maszyna. Więc zawsze jest szansa, że jednak będzie dobrze. Nie chcę Cię jednak okłamywać twierdząc, że ta szansa jest duża. Mimo wszystko trzymam kciuki i nie opuszcza mnie nadzieja. I przesyłam uściski.
 
katherine - dziękuję za odpowiedź. Nie napisalam, żeby usłyszeć fałszywe słowa pokrzepienia. Bardziej nastawiam się na stratę, ale chiałabym wiedzieć, jak postapić własciwie. Ze względu na bardzo ważny egzamin w sobotę wolałabym sobie traumy nie fundować przed tym dniem. Wiem, że na tym etapie lekarz i tak mi wiele nie powie - leżeć, czekać. Zastanawiałam się tylko czy jest JAKAKOLWIEK potwierdzona u kogoś sytuacja, gdzie przyrost bety był mały a potem wzrósł?

Nadzieję wciąż mam, choć mam też świadomość jak źle to wyglada.
Dziękuję za życzliwość i uczciwość :)
 
Kaśkasiunia, ja osobiście nie słyszałam o takiej sytuacji. Raczej na samym początku ta beta ma tendencję do osiągania kosmicznych przyrostów, żeby nieco zwolnić jak będzie miała wyższe wartości. Ale to, że ja nie słyszałam, o niczym jeszcze nie świadczy. Pamiętaj, że my należymy do takiej bardzo wąskiej grupy osób, z dużą świadomością swojej płodności i różnych etapów ciąży, które badają takie rzeczy, wiele kobiet nawet nie ma pojęcia, co to beta. Wcale niewykluczone, że u którejś z nich ta beta nie rosła zgodnie z "normami" i świat się o tym nie dowie. Dlatego daleka jestem od wyrokowania.
 
reklama
Kaśkasiunia u mnie beta slabo rosła, potem zaczęla spadać. Więc było wszystko jasne. w ktorym tygodniu jesteś? Też plamiłam a raczej brudziłam na brązowo. I jak mnie lekarz przyjmował to mi powiedział że lepsza jest żywa krew niż brudzenie. A po usg nie zostawił złudzeń....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry