• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Nisiao, oczywiście, że sobie poradzisz. A w kwestii chrztu to na Twoim miejscu nie oglądałabym się na zabobony i podjęła się roli chrzestnej, bo będziesz sobie to wyrzucać do końca życia. A to przecież naprawdę na nic nie wpływa. W dodatku jako chrześcijanka grzeszysz bojąc się przesądów ;) To też trochę jak z nieinformowaniem o ciąży zbyt szybko, bo się "zapeszy". Przecież to nie ma możliwości wpłynięcia na ciążę.

Pleni, nabiał to u mnie w domu od dawna mocno ograniczony, bo 50% z nas ma nietolerancję laktozy a ja nie lubię gotować, więc na pewno w szykowanie dwóch różnych posiłków z różnych składników nie zamierzam się pakować, więc się solidaryzuję z mężem. Ale dotychczas to zupełnie nie był dla mnie kłopot. Za to współczuję mężowi, bo on się będzie musiał solidaryzować ze mną i będzie mógł zapomnieć o schaboszczaku ;)
 
Katherinne ja to powtarzałam mamie ,że jest wierząca a mowi mi o przesadach i tesciowej itp,ale mama caly czas to owtarza,że cos w tym jest itp,:szok:szkoda gadać,tak mnie rok temu nakrecily...

Nawet powiem szczerze,ja też roznie sie czuje teraz,takze na poczatku byla opcja żeby przesunąc chrzest jak urodzę,bo juz niespodziewanie zaliczylam szpital,nie daj Boże znowu coś by było,odpukać i co wtedy,na ostatnia chwile beda szukac kogoś...
No nic,zobaczymy jak sie to rozwinie.
 
Nisiao ja tez nie wierze w takie zabobony. Uważam,że śmiało mozesz zostać matko chrzestną siostrzeńca,a jak się boicie to chrzciny możecie zorganizować po Twoim porodzie albo już w III trymestrze,gdy ciąża bedzie bezpieczna. A co do krztuszenia to mi Filip się krztusił w szpitalu. Ja go wziełam i pobiegłam do położnej w panice. Należy pochylic dziecko głową na dół i poklepac. Ja spanikowałam. A matką będziesz cudowną!!! Nie wolno Ci w to wątpić.

Loi to teraz już możesz rodzić. Ja w 39tc1dz urodzíalm Filipka;)

Pleni ja z Alą to niewiele co jadłam bo ją meczyły bóle brzucha i kolki,między czasie miała zaparcia. Ja się bałam cokolwiek jeść. Teraz postanowiłam miec diete eliminacyjną. Po troszke wszystkiego,oczywiście oprocz smazonego,ciężkostrawnego,ostrego i wzdymającego. A z tym indykiem to dzięki,skorzystam z rady. Mój teraz też mi wisi na cycu:p

karola a co Alusi było? A M pomaga jak może. Więcej zajmuje się Alą,Filipa kąpie. Spisał się podczas pobytu w szpitalu,teraz też się stara.
 
nisiao myśłę,że opcja z przesunięciem terminu chrztu jest najlepszym rozwiązaniem,jeśli Twojej siostrze bardzo zależy na tym abyś Ty była chrzestną to myślę,że zgodzi się na przesunięcie terminu.I wtedy Wszyscy byliby zadowoleni.
 
Kat, kurcze, nie umiem znaleźć karty ciąży Tymona, byłam przekonana, że wiem, gdzie jest i teraz patrzę, nie ma:baffled:będę jeszcze szukać, to Ci powiem, ile glukozki wtedy łyknęłam.
a jak się mąż zapatruje na "życzliwe" rady swojej mamuni?

Mogę rodzić od niedzieli, bo jutro nie:-D czyli 39t2d. Ale wolałabym poczekać, bo w pon mam wizytę, może jakimś cudem będzie porodówka już wymalowana i we wtorek pojedę i urodzę w moją gin:-D
 
Loi, on obraca wszystko w żart i uważa, że trzeba przymknąć trochę oko na mamę i machnąć ręką. Wolałabym, żeby po prostu twardo stanął po mojej stronie, ale chyba nie mam co liczyć.

Wiecie co, myślałam, że mi się wydaje, ale jednak jestem pewna. Czasem brzuch mi się robi cały twardy. Nie boli, zauważam to niechcący, ale cały jest napięty. Zaobserwowałam pewną prawidłowość. Zazwyczaj jeśli obudzę się w nocy i złapię się na spaniu bardziej na plecach niż na boku, jest twardy. Jest też twardy rano, ale nie zawsze - może zależy od tej pozycji? Ale dzisiaj i wczoraj też się twardy zrobił w ciągu dnia ze dwa razy. Zapytam o to jak będę w środę na wizycie.
 
Kat, też trudno mu pewnie, to w końcu jego matka.. trudne to wszytsko, bo od tak olać też się nie da...
Zamykasz powoli 28tc, więc te skurcze wg mnie to nic niepokojącego, no chyba, że byłoby ich bardzo dużo w ciągu dnia i byłyby bolesne. Jak dla mnie to macica powoli sobie ćwiczy, ale oczywiście zapytaj lekarza:tak:
 
Myślę, że Braxton z Hicksem z wiekiem ciąży przechodzą rewolucję, dlatego choć od kilku dni się tak dzieje, przyglądam się bardziej z zaciekawieniem niż zaniepokojeniem ;) Muszę na to zwrócić uwagę, ale chyba chętniej się tak dzieje jak maluch od środka też prowokuje.

Jej, aż dziw, że ja taka wyluzowana. Myślałam, że o wszystko będę panikować i odchodzić od zmysłów. A jak do tej pory kompletnie spanikowałam jedynie przy pierwszym krwawieniu, przy drugim to panikował tylko mój mąż, ja byłam co najwyżej zaniepokojona. Ciekawe, czy to człowiek się z czasem uodparnia, czy po prostu nabiera większej świadomości?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry