Kat ja tez decydując się na dziecko wiedzialam czego się podejmuję dlatego mimo, że mąż obok mnie je normalnie to ja posłusznie jem to co mogę, czasem tylko powącham.. Byłam przygotowana na nietolerancje laktozy, mleka krowiego, skaze bialkowa udziecka ale nie na to, że u mnie może coś nie grać, bo to jest przyczyną odstawienia nabiału.. Zojka w 3 tygodniu czyli standardowo dostala wrzasków kolkowych i uważniej przyjrzałam się sobie, że od zawsze źle się czułam po mleku i pediatra kazała odstawić.. W przyszłym tygodniu mam alergologa i gastroenterologa - zobaczymy o co u mnie chodzi. Taka analogia się wkradła że u Ciebie cukrzyca ciążowa a u mnie nabiał w odstawce.. Nie spodziewałyśmy się, że akurat nas to dotknie chociaż byłyśmy na to pprzygotowane.. Teściową odstaw na boczny tor, ma mocno przestarzałe metody, poza tym to Twoje dziecko i masz prawo wychowywać je jak uważasz. Nauczysz sie wszystkiego, zobaczysz. Pooglądaj na youtube Pawła Zawitkowskiego jak pokazuje noszenie, kąpanie, przewijanie by nie zaszkodzić maluszkom.. Teścciowa straszna ale nie bój się jej, dla dobra swojego dziecka można powalczyć z takim terrorem i warto. Ja bym walczyla i to w pelnym uzbrojeniu. To Twoje dziecko a nie jej, od początku musisz się postawić i pokazać gdzie jej miejsce.
Agnieszkaala polecam indyka zamiast kurczaka bo nie jest hormonami nafaszerowany, ja kurczaka jem opcjonalnie jak już indyka znieść nie mogę. Jadłam nabiał do ok 3 tygodnia, kilka osób opowiadalo mi, że za radą pediatry przy kolkach czasowe odstawienie nabialu dawalo efekty, u nas po ok 1,5 tygodnia tez sie uspokoiło, ale dlaczego to okaże się po testach alergicznych. Wiszenie na cycu normalka, ja pierwszy miesiąc tak spędziłam, karmiłm trzy godziny co trzy godziny

bo takie ciumkanie to mnóstwo potrzeb maluszka- uspokojenie, bliskość mamy, jedzenie, spokojna drzemka przy zapachu mleka.. Potem już tego nie ma.. Chociaz ja właśnie piszę z telefonu a moja córa smacznie zasnęła na cycu..
Nisiao uważam, że poroniłaś z niezależnych przyczyn, a chrzest raczej ni miał z tym nic wspólnego.. Poroniłabyś niezależnie od wszystkiego jeśli ciąża nie rozwijała się prawidłowo. Przesądy to tylko przesądy, biorą się z niewiedzy i strachu, okoliczności dopisujemy sobie sami.. Szkoda, że Twoja jedyna siostra musi szukać innej chrzestnej przez zwykły przesąd, nie wierzę w to zupełnie.. Tym bardziej Twoja mam powinna być w tej kwestii bardziej trzeźwo myśląca a zamiast tego napędza Ci głupiutkich przesądów do głowy.. mój jedyny brat został właśnie chrzestnym Zojki i choć trzeba było się z tym ostro nagimnastykować udało się, nie było dla mnie innej opcji, dla niego też nie. będąc w ciąży z pewnością zostałbym chrzestną gdyby chciał.
Nisiao musisz trochę przestać panikować bo dziecko czuje Twój stres , ma on na nie wpływ. Poza tym na pewno Twoje dziecko potrzebuje spokojnej i opanowanej mamy, problemy nie kończą się wraz z porodem, po nim są kolejne, postaraj się wyciszyć i uspokoić dla dobra swojego dziecka. Wydzielasz hormon stresu, który wpływa na dobrostan małej i to niestety nie pozytywnie. Ja usłyszałam jedno w szpitalu i tego się trzymam : jesteś najlepszą matką dla swojego dziecka, nie zrobisz mu krzywdy. Te słowa bardzo mi pomogły i wielu sytuacjach otrzeźwiły przerażony umysł. Dasz rade, zobaczysz. O zakrztuszeniach poszukaj na youtube - pokazują co robić w takich sytuacjach i przede wszystkim nie zakładaj najgorszego.