• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Loi ​witam i gratuluję,to już prawie meta:)
Widzę,że też straciłaś trzy aniołki we wczesnej ciąży tak jak ja,a teraz już taki duży dzidziuś. :-) wspaniale
Ja mam jeszcze daleką drogę i strasznie się boję,ale widząc dzisiaj Twój 39tc mam większą nadzieję.
 
Loi ​gratuluję 39 :)

Wiecie jaks mi przykro w sumie,moja sis urodzila niedawno i chciala zebym była chrzestną dla jej syna,ale wiecie sa takie przesady,że kobieta w ciąży być nie powinna chcrzestną.


W zeszlym roku jak bylam w ciazy tez zostalam chcrzestną,bez mrugnięcia okiem sie zgodziłam,bylam zadowolona,to akurat jest syn brata od mojego męża.
Cieszylam się jakoś i wiecie...poroniłam,mama mi potem mowila,że to dlatego bo nie pwinnam się godzić na to itp.

Glupie ,ale wiecie tak sobie to wkrecilam,ż teraz nie mialam odwagi sie godzić ponownie...
Jestem chcrzescijanką a w to wierze...tyle że po tej sytuacji naprawde sie juz boje.
Jest mi tez przykro,to moja jedyna siostra i zawsze mowilysmy sobie,że dla naszych dzieci zostaniemi matkami chrzestnymi..a tak musi teraz prosic z rodziny meza...
To glupie ale sie boje



Dziewczyny,takie glupie pytanie.
Ale ostatnio sie zastanawialam co bym zrobiła...
Slyszalam ze dziucku moze sie ulać ustami i nosem i co wtedy?co wtedy mam zrobić jak nie bedzie umialo zlapac oddechu.

rANY CZY JA BEDE dobrą mamą,czy ja sobie poradzę...
 
Ostatnia edycja:
nisiao aż mam ochotę Cię przytulić nie znam Cię ale wydaje mi się,że za bardzo się przejmujesz,nie można tak,ja też się bardzo boję ale nie można wpadać w panikę...myślę,że będziesz wspaniałą mamą i instynktownie będziesz wiedziała jak się zająć maleństwem...i w razie jakiegoś problemu mu pomóc.
Dla pewności można poczytać o pierwszej pomocy albo nawet pójść na kurs...jednak nie można myśleć,że coś złego się wydarzy i czekać na najgorsze.
Głowa do góry i myśl pozytywnie dziewczyno.
Jeśli chodzi o tą chrzestną to mam inne zdanie,uważam,że jedno z drugim nie ma nic wspólnego ale to kwestia przekonań,często jest też tak,że jak w coś się wierzy to tak się dzieje dlatego tak ważne jest pozytywne myślenie.
 
Kat ja tez decydując się na dziecko wiedzialam czego się podejmuję dlatego mimo, że mąż obok mnie je normalnie to ja posłusznie jem to co mogę, czasem tylko powącham.. Byłam przygotowana na nietolerancje laktozy, mleka krowiego, skaze bialkowa udziecka ale nie na to, że u mnie może coś nie grać, bo to jest przyczyną odstawienia nabiału.. Zojka w 3 tygodniu czyli standardowo dostala wrzasków kolkowych i uważniej przyjrzałam się sobie, że od zawsze źle się czułam po mleku i pediatra kazała odstawić.. W przyszłym tygodniu mam alergologa i gastroenterologa - zobaczymy o co u mnie chodzi. Taka analogia się wkradła że u Ciebie cukrzyca ciążowa a u mnie nabiał w odstawce.. Nie spodziewałyśmy się, że akurat nas to dotknie chociaż byłyśmy na to pprzygotowane.. Teściową odstaw na boczny tor, ma mocno przestarzałe metody, poza tym to Twoje dziecko i masz prawo wychowywać je jak uważasz. Nauczysz sie wszystkiego, zobaczysz. Pooglądaj na youtube Pawła Zawitkowskiego jak pokazuje noszenie, kąpanie, przewijanie by nie zaszkodzić maluszkom.. Teścciowa straszna ale nie bój się jej, dla dobra swojego dziecka można powalczyć z takim terrorem i warto. Ja bym walczyla i to w pelnym uzbrojeniu. To Twoje dziecko a nie jej, od początku musisz się postawić i pokazać gdzie jej miejsce.

Agnieszkaala polecam indyka zamiast kurczaka bo nie jest hormonami nafaszerowany, ja kurczaka jem opcjonalnie jak już indyka znieść nie mogę. Jadłam nabiał do ok 3 tygodnia, kilka osób opowiadalo mi, że za radą pediatry przy kolkach czasowe odstawienie nabialu dawalo efekty, u nas po ok 1,5 tygodnia tez sie uspokoiło, ale dlaczego to okaże się po testach alergicznych. Wiszenie na cycu normalka, ja pierwszy miesiąc tak spędziłam, karmiłm trzy godziny co trzy godziny :-D bo takie ciumkanie to mnóstwo potrzeb maluszka- uspokojenie, bliskość mamy, jedzenie, spokojna drzemka przy zapachu mleka.. Potem już tego nie ma.. Chociaz ja właśnie piszę z telefonu a moja córa smacznie zasnęła na cycu..

Nisiao uważam, że poroniłaś z niezależnych przyczyn, a chrzest raczej ni miał z tym nic wspólnego.. Poroniłabyś niezależnie od wszystkiego jeśli ciąża nie rozwijała się prawidłowo. Przesądy to tylko przesądy, biorą się z niewiedzy i strachu, okoliczności dopisujemy sobie sami.. Szkoda, że Twoja jedyna siostra musi szukać innej chrzestnej przez zwykły przesąd, nie wierzę w to zupełnie.. Tym bardziej Twoja mam powinna być w tej kwestii bardziej trzeźwo myśląca a zamiast tego napędza Ci głupiutkich przesądów do głowy.. mój jedyny brat został właśnie chrzestnym Zojki i choć trzeba było się z tym ostro nagimnastykować udało się, nie było dla mnie innej opcji, dla niego też nie. będąc w ciąży z pewnością zostałbym chrzestną gdyby chciał.
Nisiao musisz trochę przestać panikować bo dziecko czuje Twój stres , ma on na nie wpływ. Poza tym na pewno Twoje dziecko potrzebuje spokojnej i opanowanej mamy, problemy nie kończą się wraz z porodem, po nim są kolejne, postaraj się wyciszyć i uspokoić dla dobra swojego dziecka. Wydzielasz hormon stresu, który wpływa na dobrostan małej i to niestety nie pozytywnie. Ja usłyszałam jedno w szpitalu i tego się trzymam : jesteś najlepszą matką dla swojego dziecka, nie zrobisz mu krzywdy. Te słowa bardzo mi pomogły i wielu sytuacjach otrzeźwiły przerażony umysł. Dasz rade, zobaczysz. O zakrztuszeniach poszukaj na youtube - pokazują co robić w takich sytuacjach i przede wszystkim nie zakładaj najgorszego.
 
Ostatnia edycja:
dzien dobry

kat uwielbiam twój post odnośnie inkubatora:-).wiem o czym piszesz,bo ja miałam taką właśnie ciąże...na równi z kuzynką meża ktora była tydzień do przodu.jej druga ciąża,bez komplikacji,mogła robić wszystko,nosić swoją dwuletnią córkę,myć okna itd,a ja wiecznie w szpitalu,na tonie leków,musialam leżeć...wszyscy mi współczuli,a jak urodziłam to wielkość i wagę Alicji komentowali ilośćią branych przeze mnie leków w ciąży...alrgie i inne przypadłości Ali też nie zostawiano bez komentarza,a to że nie karmię piersią-a ona karmiła już wogóle bylo nie do przyjęcia i nikt nie umiał pojąć jak to możliwe,żeby dziecko było uczulone na pokarm matki...na początq sie tym przejmowałam,ale szybko nauczyłam się bronić siebie i swojej córki i teraz wszyscy wiedzą,że każdy głupi komentarz zostanie przeze mnie także odpowiednio skomentowany...dlatego nie pozwól aby teściowa stłamsiła ciepo porodzie.to ty jesteś matką,masz instynkt i to ciebie dziecko bedzie potrzebowało najbardziej.jak będzie trzeba to pokaż jej kto tutaj jest matką nowonarodzonego dziecka...jeśli pozwolisz jej rządzić trudno będzie ci później ją zatrzymać.co do cukrzycy nie pomogę,bo na szczęście ta choroba w ciąży mnie nie dopadła.
agnieszkaala witaj kochana...ojj to widze,żę masz małego terroryste w domu;-).a jak mąż? pomaga trochę?
loi normalnie pobijasz wszelkie rekordy:happy:.
onemoretime do szpitala marsz,na nikogo się nie oglądaj.
magda88 nie mogę uwierzyć,że przekroczyłaś juz 30...na suwaczku.świetnie.
nisiao jeśli robiłaś badania na cholestaze to nie musisz już narazie.a może jesteś uczulona na coś na co wcześniej nie byłaś? może jakiś proszek,nowy płyn,mydło? albo z nerwów tak jak kat pisze.

a u nas juz o niebo lepiej...mała jeszcze do pon musi brać leki,ale bużka już sie goi,bakterii niewiele,a i zęby narazie odpuściły.
 
reklama
Nisiao: Spokojnie. Ja właśnie przechodziłam przez to co o czym mówisz. Czyli krztuszenie się i brak oddechu. Jak będziesz potrzebowała to opiszę Ci jak ja robiłam aby Julka wychodziła z tych stanów. Teraz już jest ok, bo umie odkaszlnąć i już się tak nie krztusi. Ale co przeszłam to moje:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry