• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Poprosiłam kuzynkę, zeby zapytała, co lekarz sadzi, w końcu on wie, jaki ma skład pacjentów na sali i czy moze to być niebezpieczne. Ale jak stwierdzi, ze moge przyjechać, zastanawiam się, jak mam odeprzeć atak całej rodziny. Bo wszyscy zajadle mnie bronią przed tym.
 
reklama
Kat ja bym pojechała. Wejdziesz na chwilę i nic się nie stanie, przecież to nie oddział chorób zakaźnych. Tak jak piszesz - bierzesz antybiotyk. Jak nie pojedziesz, a ona (nie daj Boże) teraz umrze, to sobie nie wybaczysz.
 
dzien dobry.

pleni mądrze piszesz.my Ale baaardzo dużo nosiliśmy.miała koki od 3 tygodnia do pół roq...i co?? tez nam każdy powtarzał,że za duzo itd,że później nam z rąk nie zejdzie.gó...o prawda.teraz ma 15msc i odkąd umie chodzić nie chce na ręce,na kolana,zaraz się wyrywa.dziecko ma swoje etapy na których potrzebuje róznych rzeczy...matka jest matką i sama najlepiej wie jak ma postępować ze swoim dzieckiem.

kat myślę,że powinnas pojechać,bo jak babcia odejdzie to możesz mieć wyrzuty sumienia.

kobietko kochana moc &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&.widzisz kochana ja nie mam żadnych objawów...jak bym miała normalnie @ to w życiu nie pomyślała bym,że mogę być w ciąży.nie jest mi niedobrze,nie bolą mnie piersi,czasem tylko zakręci mi się w głowie i to wszystko.boję się środowego usg,bo nie wiem co zobaczę na monitorze...

nisiao mój mąż ma prawo jazdy,ma samochód.temu koledze chodziło o to,że ja powinnam mieć prawko,bo przy dwójce dzieci będzie mi cięzko bez autka,ale dla mnie są rzeczy ważne i ważniejsze.jestem nerwus i wiem,że jazdy bardzo by mnie stresowały,nie mówiąc już o egzaminie i mogła bym to przypłacić leżeniem w szpitalu albo przed wczesnym porodem.nie potrzebuje takich atrakcji.

a u nas spad śnieg w nocy...zimno tyko 1st...ehh zima...nie lubię...
 
Karola, ciąża to dość fatalny okres na robienie kursu prawa jazdy i zdawania egzaminu. To naprawdę ogromne nerwy. Zresztą też nie ma się co spodziewać, że jak już dostaniesz dokument, będzie łatwiej - bo nie będzie, pierwsze samodzielne jazdy to również ogromy stres, z dziećmi na pokładzie, które dodatkowo dekoncentrują sobie tego nie wyobrażam. Także trzymaj się swojego. A jeśli w ogóle nie czujesz potrzeby posiadania prawka, to co komu do tego? Ja sobie nie umiem wyobrazić nieposiadania prawka i mi źle bez samochodu, ale... to nie znaczy, że wszyscy tak mają i muszę im narzucać swoje zdanie.
 
hej,
Oluś dziękuje. Wczoraj wypłakałam się M, postanowił więcej pomagać. Sam wykąpał dzieci, ugotował obiad na dzisiaj, a ja postanowiłam odpocząć i wstałam dzisiaj dopiero o 11. Mały jeszcze śpi, a ja mam chwile dla siebie, a potem musze ogarnąć kuchnie po wczorajszym gotowaniu M bo dla niego gotowanie obiadu nie łączy się z posprzątaniem:-D ale itak się ciesze, że coś zrobił. Mój też przyzwyczajony na rękach i to jest czasem uciążliwe bo nie można nic zrobić ani pobawić się z Alą i też przyzwyczaił się, że przy zasypianiu leże koło niego i jak zaśnie i się przebudzi, a mnie niema to jest wrzask.
Asta oj to rzeczywiście kiepsko miałaś, oby już Gniewko spał te 7 gofzin. Trzymam za to kciuki!!!
Kat ja bym pojechała. Ja jak byłam w ciąży z Alą, w 3 miesiącu. Moja babcia ciężko zachorowała i dziadek dzwonił ze bardzo z nią źle. Wsiadłam w samochód i za 5 godzin byłam u niej, mieszka 320km odemnie. Na szczęście sytuacja się unormowała. Po miesiącu jednak zmarła i też na pogrzeb pojechałam, jedynie co to niechciałam oglądać babci w trumnie bo wiedziałam, że będzie to dla mnie traumatyczne przeżycie. Bardzo przeżyłam śmierć babci, a widok w trumnie mógł pogrzębić moją rozpacz.
Magda jak się czujesz? Odliczasz dni do rozpakowania?
 
Dziewczynki, beta z dzisiaj 180. Wtorkowa, a więc 6 dni temu była 15. To dobry przyrost, prawda? WYliczylam sobie, że musi być minimum 120, zakładając, że co dwa dni powinna wzrosnąć. Boże, pół nocy nie spałam, tak się denerwowałam. Trochę zeszło stresu ze mnie, ale nie umiem się dalej cieszyć. Chcę wierzyć i wierzę, że będzie dobrze, ale też zawsze jest ta myśl, że to początek i wszystko może się zdarzyć. Kolejny maleńki kroczek za mną, przede mną do zdobycia góra.
 
Kobietko, daj znac jak po wizycie. Plamienia w okolicy @ zdarzają się i to dość często. Ja też miałam. Oczywiście luteina lub Duphaston profilaktycznie i poleż trochę.
Jak tu się nie denerwować, Kobietko, Karola, też tak macie, nie? Kłaczek tylko mniej świruje. Mówię sobie, będzie dobrze, wierzę, że będzie a ta głupia głowa swoje. Nie dała mi dzisiaj spać, od rana zafundowała rewolucje jelitowe, przez weekend zła chodziłam jak osa, czepiałam się o wszytsko. Teraz po tym wyniku czuję tylko ulgę.Ale tylko ULGĘ. Zresztą chwilową pewnie. Nie radość, nie umiem się cieszyć, wiem, że jeszcze o wiele za wcześnie. I co tu zrobić... Dostałam zwolnienie, na razie na 2 tygodnie. Mam zapas książek, będę dziergać na szydełku, haftować, żeby się czymś zająć.

Katherinne, uważam , że powinnaś iść do Babci. To już poważna sytuacja, będziesz miała wyrzuty sumienia jak nie pójdziesz. Wiem coś o tym. Moja Babcia umarła, a ja się z nią nie pożegnałam. Będzie Ci lżej na sercu, a Babcia nie pozwoli, aby stała Ci się krzywda, czy Twojemu dziecku. Możesz poprosić o maseczkę w razie czego.
A wiecie, że ta ciąża - myślę, że to zasługa mojej Babci. Byłam 9 listopada na grobie Babci. Tak prosiłam Babcię, aby zaopiekowała się moimi Aniołkami i pomogła mi zajść w ciążę, mieć zdrowe dzieciątko.
 
Aga ledwie już chodzę, bo mam duuuży brzuch, a tylko 8kg na plusie. Dzisiaj mam wizytę i doktorek ma mi powiedzieć,czy coś tam widać,że się zaczyna czy nie. Mam nadzieję,że urodzę jak moja mama - 7dni przed terminem :) Tak mi wychodzi z usg od początku, więc szanse są.
 
reklama
Ale dużo napisałyście :tak: Nie zdążyłam wszystkiego przeczytać, ale nadrobię.
Kat ja bym pojechała. Tylko najpierw zapytać lekarzy czy w Twoim stanie możesz. Jeśli nie będzie przeciwwskazań warto zobaczyć babcię. Nigdy nic nie wiadomo, a potem nie będziesz żałować, że się nie pożegnałaś. Ale to tylko moje zdanie, oczywiście zrobisz jak chcesz :tak:
Kobietka jak wizyta ? Wszystko dobrze ?

U nas dzisiaj rano sypał śnieg, tak fajnie zimowo już. :-D
Stało się również nieszczęscie, koleżanka jechała do pracy na skuterze ktoś na skrzyżowaniu do niej wjechał i trafiła w szpitalu, dowiedziałam się tylko, że ma stluczone kolano, kręgosłup i głowę. Sprawca uciekł - co za drań.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry