• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Dziewczyny nie wiem co się dzieje ze mną... Beta już dziś jest w końcu 0. A ja mam takie humory, że masakra.... Raz beczę jak nienormalna, a raz się wściekam jak osa... O pierdoły. Sama na siebie jestem zła. Czy to mogą być jakieś wahania hormonów - bo sama już nie wiem...
 
reklama
@ivvonka może faktycznie zjadłaś coś ciężkiego plus woda i rewolucja gwarantowana. Ja pocieszam się tym że może jak skończę pierwszy trymestr to mdłości odpuszczą.
A wracając jeszcze do endokrynologa. Dziś usiłowałam się zapisać. Oczywiście użyłam różnych argumentów że ciąża, że porpniłam, że wyniki nie takie jak trzeba były, że chciałabym skorzystać z prawa kobiet w ciąży do szybkiego zapisu do specjalisty itd. A więc odpowiedz była taka jak się spodziewałam. Pierwszym wolnym terminem na który mogą mnie panie zapisać to listopad.
Szczęka mi opadła. Dziewczyny ja nie wiem jak jest u Was, ale u mnie nikogo nie obchodzą prawa kobiet w ciąży :(

Idź jeszcze raz i poproś o odmowę na piśmie. Powołaj się na ten przepis i musza Ci do 7 dni ustalić termin.
 
@nafoczka, ja wiem, że można, ale wierz mi. Ja się po prostu boję, że mógłby mi przy badaniu zrobić coś nie tak, bo odwala tylko tę praktykę w przychodni. Jak przyniosłam mu kiedyś karty z poprzednich poronień żeby zerknął, doradził badania, dał skierowanie na badania na NFZ to nawet na to nie spojrzał, tylko wcisnął mi swoją wizytówkę do prywatnego gabinetu z poleceniem umówienia się.
No mogłabym ostatecznie umówić się do niego prywatnie z jeden raz, ale takiego gada dofinansowywać nie będę, bo niegodny.:evil:
Niestety jest tylko jeden, drugi przyjeżdża tylko w poniedziałki robić samo usg.
Czasem jest jeszcze lekarka na zastępstwie, jak ten co zwykle przyjmuje, nie może, ale ją ciężko utrafić.
No dobra, ale już nie smęcę. Teraz mam dobrego lekarza i tego mam się trzymać. Zapłacę to zapłacę, ale dziecko będzie. :)
 
Hej Dziewczyny, meldujemy ze mamy się dobrze. Olus to aniołek nie dziecko. Je i spi. Ponieważ mało przybiera mi na wadze to ściągam swoje mleko i daje z butelki bo wtedy mam pewność że całkiem sporo zje. Cycek raczej służy do przytulania. Trochę possie i odpływa...podobnie jak Funia śpię mało bo musze karmić co 3 godziny a biorąc pod uwagę ze musze mleko tez w nocy ściągać to niewiele na sen zostaje czasu. Generalnie ciesze się ze okres ciąży mam za sobą. Mimo że to piękny stan to strasznie stresujący. Za wszystkie Fasolki i starając się mamusie mocno trzymam kciuki. Ściskam!

PS. Dorzucam trochę prywaty [emoji170]
1518543968-f0370095ace8145c-aaaaaa.jpeg
1518543986-983f5a4a8fe56ab9-aaaaaa.jpeg
1518543998-6ebd96220551d1cf-aaaaaa.jpeg


Napisane na SM-J320FN w aplikacji Forum BabyBoom
Jaki śliczny synuś :) zastanawiamy się nad Aleksandrem :D

p19u3e3kb9sn5pe8.png


27.06.17 Anastazja [*]
Z miłości Nam dana - nigdy niezapomniana <3
 
@martakratka, może tak być, że hormony, ja czasem po owulacji tak miałam albo jakiś kiepski dzień Ci się trafił. Trochę więcej słońca i ciepła by się przydało.

Ja ostatnio poryczałam się bo... było niskie ciśnienie w kranie a ja chciałam właśnie pozmywać gary a nie mogłaaaaaaam, bo mi woda lecieć nie chciała. Mąż jak wszedł do kuchni to pomyślał, że się skaleczyłam, bo wyłam nad tym zlewem. Zaczął się śmiać, to go jeszcze ochrzaniłam i poryczałam się, że mnie nikt nie rozumieeeeeee...
Innym razem bardzo mi się śpieszyło, a chciałam na szybko zrobić sałatkę i nie było w lodówce majonezuuuuuuuu...Na szczęście nie było męża w domu, więc płakałam tylko raz. ;)
 
@martakratka, może tak być, że hormony, ja czasem po owulacji tak miałam albo jakiś kiepski dzień Ci się trafił. Trochę więcej słońca i ciepła by się przydało.

Ja ostatnio poryczałam się bo... było niskie ciśnienie w kranie a ja chciałam właśnie pozmywać gary a nie mogłaaaaaaam, bo mi woda lecieć nie chciała. Mąż jak wszedł do kuchni to pomyślał, że się skaleczyłam, bo wyłam nad tym zlewem. Zaczął się śmiać, to go jeszcze ochrzaniłam i poryczałam się, że mnie nikt nie rozumieeeeeee...
Innym razem bardzo mi się śpieszyło, a chciałam na szybko zrobić sałatkę i nie było w lodówce majonezuuuuuuuu...Na szczęście nie było męża w domu, więc płakałam tylko raz. ;)
No właśnie tak mam.... Dokładnie o zimną wodę wczoraj pod prysznicem poszło i o śmieci na podłodze...
 
Tak zrobię dziewczyny pojadę tam jeszcze raz jutro. Tylko jeszcze dziś zadzwonię do NFZ-tu i się dowiem o wszystko. To przykre że aż tak trzeba walczyć o swoje :/ no ale nikt nie mówił że będzie łatwo. Dzięki dziewczyny za rady :*
edit:
@ivvonka mnie też nieraz nachodzą takie humorki ciążowe :D
@martakratka a może masz takie wachania nastrojów przed okresem?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry