Dzięki dziewczyny!Jestem z okolic Biłgoraja i pierwsze ciąże byly pod opieką mojego pierwszego ginekologa.Ja jakoś przyzwyczajam się do lekarzy

.W ciążę mimo swojego wieku ok.40

zachodzę po kilku cyklach starań ale potem wszystko zamiera;nigdy nie słychać było tętna.
Po trzeciej ciąży zrobiłam te badania zalecane zaraz po poronieniu i tam nic złego nie było,,kariotypy mamy dobre,z badań na genetycznych wyszła mi mutacja wariantu PAI-1 4G układzie heterozygotycznym.Genetyk jednak uznał,że to mało pp żeby wszystkie poronienia były z tego powodu. Zalecił Prenatal UNO ,Folian,Akard, Heparynę.
I tak miało wyglądać moje leczenie w tej czwartej ciąży,od miesięcy łykałam akard i Prenatal, od połowy cyklu był Duphaston,a heparyna miała być od momentu gdyby lekarz zobaczył zarodek.
Ale nic z tego nie będzie...
Najgorsze jest to że nie mamy dzieci,a moja rodzina jest bardzo liczna;siostry rodziły jak chcialy i ile chciały w różnym wieku tylko ja taka pechowa.
Teraz chodzę do dr Gustawa Chołubka i zobaczę co mi dziś powie... i muszę zastanowić się co dalej.
Dużo czytałam o dr Wdowiaku i może pójdę do niego,żeby jeszcze spróbować.