Dziękuję Wam wszystkim za gratulacje!!! Ja niestety wczoraj cały dzień siedziałam w pracy a dzisiaj mam gorszy dzień. Ryczę co chwilę, bo strasznie się boję. Pojechaliśmy dzisiaj do Matemblewa, tam jest Sanktuarium Matki Boskiej Brzemiennej no i oczywiście się poryczałam, że aż mi z nosa leciało... a miałam tylko jedną chusteczkę. Powierzyłam Jej nasze dziecko i to mi jakoś pomogło. Jutro idę do pracy, ale chcę zadzwonić do mojego lekarza i chyba pójdę na zwolnienie, bo jestem na maksa przemęczona, poza tym zaczyna się okres grypowy a ja wolę dmuchać na zimne. A poza tym to tak jak sobie obiecałam wczoraj po pracy pojechałam i kupiłam pierwsze ciuszki, tak na przekór wszystkiemu, żeby maleństwo wiedziało, że na nie bardzo czkamy. Ciuszki leżą w sypialni nie mogę się na nie napatrzeć. Wiem, że nie mam na nic wpływu i że wszystko zależy od góry. Strasznie staram się wierzyć, że tym razem się uda, ale wiecie jak to jest po takich naszych przejściach... Boję się ogromnie.
Syla, ja używałam teraz testów owulacyjnych, ale oprócz tego się obserwowałam (śluz i temeratura). Cieszę się, że wypoczęłaś na urlopie.
AgaIrl, strasznie mi przykro, że przyszła ta wstrętna @. Mam nadzieję, że kolejna nie przyjdzie.
Słodziutka, ale masz fajnie z tą dyską i koncertem! Ja na dysce to już nie pamiętam kiedy ostatnio byłam. W sierpniu za to byłam na weselu i trochę sobie potańczyłam z M.
Miruś, ale miałaś przeboje z tymi bykami, hehhe. Ja ogólnie to krówki lubię, całe dzieciństwo spędziałam na wsi. Ale jak mnie krowa mijała to zawsze się bałam, a byków szczególnie, bo byki są nieobliczalne. Kurcze chciałam sobie zrobić taki suwaczek na baby-gaga i jestem taka ciemna, że nie udało mi się. Jak będziesz miała chwilkę to daj znać jak to się robi.
Wszystkie dziewczynki, których nie wymieniłam ściskam mocno i pozdrawiam i trzymam kciuki za testujące i starające.
Przesyłam fluidki ciążowe wszystkim potrzebującym!!!