• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Pati tak straszzie mi przykro,,,,,,ale nie poddawaj,,,,,,się,,,,,,,,walcz dalej b ojest o kogo............wiem że Ci ciężko ale pamietaj jesteśmy z TObą..Karola nie mów tak,,,,,,Słodziutka ma rację,,,trzeba walczyć, ni epoddawać się,,,,,,,,,,,,,,czekam na wiadomość za 4 dni,,,,,,,,,
 
Edytko...masz całkowitą rację.....ale jakos to co spotkało Niuśkę -tak bardzo mnie poruszyło....
Wiem,że musimy walczyć..a co nas nie zabije to nas wzmocni ale ile jeszcze złego musi nas spotkać abyśmy mogły cieszyć sie zyciem w pełni.....wszędzie dookoła pełno zła.....
Ciężko mi uwierzyć,ze bedzie dobrze.....(zycie jest takie niesprawiedliwe)
Wiesz Edytko Twoje słowa zawsze podnosza mnie na duchu....są takie docierające do serca....dziękuję Ci za wszystko.....
 
Ostatnia edycja:
A u mnie nadal zimno...juz temp. w domu spadla poniżej 17 stopni,mała zakatarzona,ja tez zaziębiona ale jest nadzieja bo spec od rana walczy z piecem-nie wypuszcze go dopóki nie zamontuje i nie bedzie można napalic........
Kasiek ...przyleci bociuś i do Ciebie kochana....
 
Ja się nie poddaję,będę walczyc dalej,wiem że wszystkim nam się wkońcu uda tylko przeraża mnie mysl ile takich strat muszę przeżyc by wkońcu przeżyc cos cudownego.I nawet jesli porobię badania to to mnie nie uchroni jeśli taka będzie wola Boga.Kiedy zaszłam w ciąże nie bałam się niczego,wierzyłam że będzie dobrze aż do dnia gdy nawet nie wiedziałam co sie tak na prawdę dzieje,wstałam rano do pracy jak zawsze a za trzy godziny leżałam na sali szpitalnej i płakałam z moją rodzinką nad tym co sie stało.Teraz czekam na @ i nie wiem czy się udało czy nie ale jeśli sie udało to będę najszczęsliwszą osobą na świecie i w miarę możliwości nie będę panikowac.Ale w miarę upływu czasy łapię się na takich myślach,żeby może dac sobie spokój,dobrze jest jak jest,tyle lat byliśmy sami,może tak bedzie najlepiej.Ale chyba nie chcę takiej samotnosci.Przepraszam że tak sie tu rozpisuję ale czasem muszę wywalic moje żale żeby mi było lepiej.Ja wierzę że Niusi@ będzie szczęsliwą mamą i dziękuję że wy jesteście bo to mi też strasznie pomaga.
 
Agusia,,,,no nie wiem,,,,,,,,,,juz zima idzie i jeszcze mi ucieknie do ciepłych krajów heheheheheheehhe,,Agul aajk u ciebie problemiki oddalają się,,,,,,,,,??Karola bo Tobi e dam w dupę,,,,,,,,,,,,wal, walcz i walcz,,,,,,,,trzeba walczyc nawet jeśli poniesiemy porażkę to tzreba walczyć...............póki walczysz jesteś zwycięscą,,,,wiem że to trudne,,,,,,,ale za pare lat docenisz to maja dzieciątko,,, i wtedy sama stwierdzisz że było warto......
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry