• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Witaj Alicjaaaaa!!
Cieszę się że dorwałaś znowu kompa :tak:

Aguś AJ, Karola

Tak dziewczynki niestety tego zła jest dużo wokół nas i cały czas mi się wydaje że więcej złego mnie już spotkać nie może.. a jednak spotyka.
Ale ja mimo że czasem popłaczę, że pomarudzę: mam cel w zyciu: DZIECI, wspaniała rodzina. Wiem że się nie poddam. Wiem że będę walczyć. Choć wiem że nie jest to łatwa droga przede mną. JA nie chcę poprzestać na jednym dziecku, jeśli Bóg pozwoli wogóle mi zostać biologiczną matką. Chcę dążyć do celu. Bo jak już pisałam czym jest życie bez dzieci? Dla kogo będę żyć?
Aguś Ty masz już swoją mała dziewczynkę. Ale jeśli marzysz o rodzeństwie dla niej to nie poddawaj się. Walcz. Weź się pożadnie w garść. A zobaczysz że będzie warto. I jaka z siebie będziesz dumna. Bo nie można cały czas się bać i drżeć i chować się w skorupkę tak jak ślimak. Pamiętasz Aguś jak wkleiłaś kiedyś tą opowieść o smutku?
Dziewczynki nie poddawajcie się. Żebyście kiedyś nie załowały swych decyzji. Bo kiedyś może być już za późno..
 
Kasiu ja też jestem tego zdania ze trzeba zrobić wszystko co w naszej mocy by potem ktoś nie zarzucił nam że za mało się starałam. Bym potem sama nie zarzuciła sobie że poddałam się bez walki.

Jak się czuje?? A jak się moze czuć :-(
Prosiła przekazac pozdrowienia dla Was...
 
Witajcie kochane moje
Jest mi tak smutno z powodu Patrycji, że tylko płakać mi się chcę od wczoraj
Jak się dowiedziałam że mocno krwawi to nie widziałam nadziei, może głupio, że tak czułam, ale ja to samo przeszłam 1,5 mies temu
Też w 5 tyg zaczeło się plamienie a na nast dzień już mocno krawiłam, w szpitalu lekarz powiedział, że ciąża jest ale niebawem już nic nie pozostanie
Szczęście w nieszczęściu że w tak wczesnej ciąży nie musi być zabiegu a to jest duży plus bo starania można zacząć już w nast cyklu
Ja zrobiłam troche badań i jakoś do teraz nie wiem co jest przyczyną moich poronień, tymbardziej nie rozumiem tego bo mam już dziecko i nie wiem dlaczego tracę ciąże
Patrycja kochanie ty moje bardzo mi przykro, tulę Cię mocno

Słodziutka , Sylwia dziękuje z informacje o Patrycji
 
Ja bedę walczyc do końca bo moim największym marzeniem jest miec rodzine i wierzę,że i to marzenie jak prawie każde w moim życiu sie spełni,czasem jednak brak już sił i upadam ale znowu sie podnosze.Kasiek mnie ten twój bocian też jakos omija,chyba mnie nie lubi:-):-):-):-)

Niusi@ trzymaj się i nie poddawaj,Bóg nas ciężko doświadcza ale znowu się lituje,da ci wiarę i siły byś dalej walczyła aż przytulisz swoje maleństwo.Moja znajoma straciła 4 dzieci zanim urodziła trójkę zdrowych.Wiem że to żadne pocieszenie ale mi pomaga.Przytulam cię mocno.
 
Witaj Aniu
Własnie to samo Pati powiedziałam przez telefon. Że prawdopodobnie jest to ciąża biochemiczna. Że w tym wszystkim złym co Ją spotkało, lepiej jak dowiedziała się o tym tak wcześnie. Że nie trzeba zabiegu..że samo się oczyści. Że nie jest to 12tc.. czy więcej... bo chyba jednak im wcześneij tym lepiej... choć wiem że ból jest TEN SAM...
Tak jej własnie powiedziałam. Ale Pati powiedziała że najpierw zrobi jakieś badania.
 
Karola własnie... upadek zawsze się zdarzy.. lecz trzeba umieć się z niego podnieść.. tak jak JEZUS na swej drodze krzyżowej (przepraszam za teksty religijne.. ale takie mam skojarzenie)

Aniu ja też nie czułam dobrze. Jak plamienie przerodziło się w krwawienie. A gdy się dowiedziałam że jeszcze druga kreska na teście była słabiutka.. to już nic się nie odzywałam... tylko spytalam się Pati czy wie co to ciąza biochemiczna... czułam.. ale i wierzyłam do końca.. różne cuda się zdarzają
 
Pewnie ,ze bardzo chce aby moja Gosia miała rodzenstwo...tylko,ze nie latwo jest mi sie psychicznie pozbierac,mam nadzieje,że mi sie uda w miare szybko...bo tak jak piszesz Edytko ...zegar biologiczny mknie do przodu jak szalony....
Heh....moje problemy utknęły...w sadzie.....trzeba pewnie sporo czasu zanim sie rozkrecą......
wczoraj wieczorem podobnie jak Dilajla...płakałam....tak jakos zle mi było ......
 
reklama
Aguś.. więc pozwól sile wyższej samej zdecydować za Was. Dzisiaj własnie z Andzi gadałyśmy że jednak los wie kiedy dać na dziecko. Nie jedna z nas stara się .. i nie może się jej udac.. na wszystko musi przyjść odpowiedni moment. Zobacz czy u Was już nie jest? Sprawy się zablokowały..pozwól by ktoś na górze zdecydował za Was? Przepraszam że tak napieram.. ale pewnie ja na Waszym miejscu zrobiłamby własnie tak... zostawiłabym wszystko Bogu.
Własnie chyba Aga Irl też tak zadecydowała..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry