Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Też tak myślę. Bo ani ze starań nie chce rezygnować ani ze szczepionki. Co ma być to będzie, jak będzie tak daleko to będziemy myśleć.Jeśli się okaże że jesteś w ciąży to najwyżej przesuną co 2 dawkę. Na pewno to zrozumieją![]()
Biedna no. Właśnie po twoim przypadku przykrym zdecydowałam że się zaszczepie bo jednak w ciąży odporność osłabiona a przy moim pechu to zaraz jakieś świństwo się przypaletaPotwierdzam, przechodzi się covid o wiele gorzej.
To przesuną wtedy druga dawkę tak jak roki pisała. Choć czytałam ostatnio artykuł gdzie ponoć gin się wypowiadał i pisał że niby radzę z druga dawka zaczekać jak coś do 12 tyg ciąży ale też kilka kobiet przyjęło druga dawkę będąc już w ciąży a nie wiedząc o tym i ciąża rozwija się prawidłowo także napisał że nie ma to wpływu. Nie wiem czy to zależy od organizmu czy co. Mi operując wyrostek w 2 trymestrze ciąży mówili że spokojnie, ważne że już po 12 tyg. Jest, wszystkie narządy dziecka się rozwinęły i straciłam ciążę. A znam dziewczyny co miały operowany wyrostek w 8 tyg i urodziły zdrowie dzieci. EhKurczę ja mam ten sam dylemat. Przeszłam covid w grudniu ale wygląda na to że nie mam już przeciwciałNajpierw lekarka POZ zabroniła szczepić, gin tez stwierdził że skoro przeszłam to powinno byc ok a przy moich mutacjach trochę się obawiam szczepionki...ale biję się z myślami...bo też bym nie zdążyła z 2 dawką...
E tamJa już z mężem nie mamy siły się więcej starać w tym miesiącupomocy.
Rzeczywiście tak jest do pierwszego pozytywy trzeba robić... a potem to już wychodzi roznie![]()
A zrobilas badanie igg ilościowe na białko S i białko N sars-cov2?Kurczę ja mam ten sam dylemat. Przeszłam covid w grudniu ale wygląda na to że nie mam już przeciwciałNajpierw lekarka POZ zabroniła szczepić, gin tez stwierdził że skoro przeszłam to powinno byc ok a przy moich mutacjach trochę się obawiam szczepionki...ale biję się z myślami...bo też bym nie zdążyła z 2 dawką...
Ten dzisiejszy wygląda na pozytywJa już z mężem nie mamy siły się więcej starać w tym miesiącupomocy.
Rzeczywiście tak jest do pierwszego pozytywy trzeba robić... a potem to już wychodzi roznie![]()
Robiłam test domowy z krwi - wyszło że nie mam już przeciwciałA zrobilas badanie igg ilościowe na białko S i białko N sars-cov2?
@KatJak wiem tylko, że nie łatwo znaleźć takiego lekarza. Moja diabetolog odradza. Ginka natomiast mówi, że to stara szkoła i praktycznie we wszystkich krajach UE już prowadzi się ciążę na mecie.
Mój mąż miał ilościowo p/ciała w laboratorium a na płytkowym jakościowym brak. Zrobił badania w odstępie 2 dni, więc jednak trzeba uznać, że te płytkowe są mniej wiarygodne. Poza tym przechorowanie powinno zostawić też p/ciała na białko N, a tych testy płytkowe raczej nie badają. Natomiast nie wiem, czy w Twoim przypadku jest sens powtarzania testu z krwi (koszt ok 160). Formalnie jesteś już 3 miesiące po chorobie, więc masz prawo się zaszczepić. Pozostaje kwestia ciąży...Robiłam test domowy z krwi - wyszło że nie mam już przeciwciał![]()
Rozmawiałam na ten temat z gin. Powiedziała żeby szczepić tyle że Pfizerem lub Moderną. Jestem już ponad 5 m-cy po szczepieniu. Transfer w czerwcu więc zdążę. Może nawet z 2 dawką zanim będę testować a jak nie to 2 dawkę przesuniemy. Zresztą może być tak że pierwsza wystarczy.Mój mąż miał ilościowo p/ciała w laboratorium a na płytkowym jakościowym brak. Zrobił badania w odstępie 2 dni, więc jednak trzeba uznać, że te płytkowe są mniej wiarygodne. Poza tym przechorowanie powinno zostawić też p/ciała na białko N, a tych testy płytkowe raczej nie badają. Natomiast nie wiem, czy w Twoim przypadku jest sens powtarzania testu z krwi (koszt ok 160). Formalnie jesteś już 3 miesiące po chorobie, więc masz prawo się zaszczepić. Pozostaje kwestia ciąży...