• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

hejka ja na chwilke.....pogoda cudowna wiec korzytamy ile wlezie bo nigdy nie wiadomo jak dlugo tak bedzie....
ja jutro po poludniu mam kolejna wizyte w klinice poronien....dam znac wieczorem co i jak.
...poza tym to owulka u mnie to byla chyba dopiero dzis rano hehehhe o 6...taki mnie bol brzucha zbudzil z jednej strony ze szok....hmmmm...ale w 18 dniu cyklu? no coz...nigdy mnie to nie interesowalo az tak bardzo heheeh....
to chyba tyle kochane....wpadne jutro i podam wam newsy co u mnie....
pozdrawiam i zycze milego wieczoru
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam wszystkich i pozdrawiam serdecznie
Co do zwierzaków to miałam najwspanialszą sunie - mieszańca, niestety 2 lata temu niespodziewanie odeszła, miała co prawda 12 lat ale nie chorowała:-(
Mój m niestety nie przepada za zwierzętami a teraz chciałabym kupić sobie i synkowi świnke morską ale mój ślubny nie bardzo sie na to godzi:-(:-(:-(
a ja tak lubie pogłaskać sobie futrzaka:-)
 
hmmm doka mowisz ze M sie nie chce zgodzic na zwierzaka wiec moze masz jakies urodziny albo Twoj dzieciaczek no i wtedy ktos moglby zrobic taki wlasnie prezent w postaci zwierzaka a prezentow jak wiadomo sie nie oddaje:DDD
my z kumepla tak kiedys zrobilysmy kolezance z kotem jej mama tez sie nie chciala zgodzic na kotka
hmmm... myslicie ze dlatego ze miala w domu jeszcze dobermana:confused::confused::confused::confused:
 
Koleżanka miała taki pomysł ale nie chce potem wysłuchiwać że byłam w ten spisek zamieszana i takie tam tersty o odpowiedzialności ...... chiałabym żeby on też chciał:-D
 
Doka ja mam słabość do króliczków miniaturowych, a mój M nie chciał sie zgodzić, aż któregoś dnia zmiękła mu rura w sklepie zoologicznym i wróciliśmy z największą klatką i najmniejszym króliczkiem,który się mieścił na połowie mojej ręki.
I tak Bronek mieszka z nami od roku, a moje chlopaki tak sie polubiły, ze leżą razem na kanpaie i oglądają mecze
 
No to chyba was pozegnam i pójde przekonywac mojego m do zwierzaka;-)
Kiedyś o mały włos nie zgodził się na królika (wtedy chciałam królika:tak:) ale zaszłam w ciąże i odpuściłam bo bałam się że jakby dziecko było alergikiem to co ze zwierzakiem??? serce by mi pękło jak bym musiała oddać.
To dobranoc i wszystkim kolorowych snów życzę!!!!!!!!!!!!!
 
Also kochanie ,mam nadzieje , ze wszystko dobrze , modliłam sie dzisiaj zaCiebie i fasolkę

Słodziutka daj nam znać ...............trzymam kciuki

zafasolkowane ............buziole.......................

ja też brałam leki na serce podczas ciązy , w dawce 40mg x 3 ....................cholera nie pamietam nazwy , ale zaraz głowka zaskoczy to napisze

wróciłam do domu z potwornym bólem głowy , walnełam 3 tablety apapku i czekam az przestanie mi dymić czajnik ( Długo tak nie bolał)

początkiem pażdziernika jade po moje piesy ( Atine i Apollo) syberiany............
tez dodam fotkę

póki co mam kota Augusta........................ Kaśka niestety zdechła...............
i jeszcze w domu Karolina jest ( chomiczka)
nie złe zoo ??co??

jakby doliczyć mojego M to juz całkiem Gucwińska sie nazywam............

jutro boje z bankiem ciąg dalszy..................grrrrrrrrrrrr

rybiata juz spi...................... a ja klepie raporty - jak zwykle...............

i co??
wszystkie juz spicie ,albo sie przytulacie , a ja ściskam misia ( pluszowego) bo m bedzie jutro..........
 
Wiecie co dziwna sprawa ale widziałam się dziś z moją koleżanką, która jest w podobmnej sytuacji do mojej, tzn . Pierwsza jej ciąża obumarła a teraz jest drugi raz w ciąży...
Co mnie zdziwiło to jej długa lista leków które ma zażywać , jak stwierdziła zapobiegawczo , żeby nie dopuścić do poronienia. Zażywa heparynę, Clexane-jakieś zastrzyki domięśniowe, duphaston i luteinę. Takie leczenie podobno stosuje się tylko w przypadkach poronień nawykowych...... Musze jutro zapytać o to mojej lekarki: skoro miałoby to pomóc to dlaczego ja mam zażywać tylko duphaston???????
Ciekawe co powie.....
Luiza, ja biorę zastrzyki Clexane, to są zastrzyki podskórne, już się do nich przyzwyczaiłam, ale początki nie były miłe. Najgorsze jest to, że u nas w aptekach ciężko je kupić:baffled:

Doka, ja jak poznałam mojego m, to powiedziałam, że ja chcę mieć psa i kota w domu, a on na to, ze miejsce zwierząt jest na dworzu.... a teraz pies śpi pod łóżkiem, a kot z nami w łóżku i tak to się skończyło:-D Hehehehe, na chłopa trzeba mieć sposób;-):-p:-)

Edytko, daj znać co z Twoją mamusią, martwimy się o Was....

Katrin ja też mam małe zoo, pies, kot, żółwie i rybki, a w planach jeszcze jeden pies:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
a apropos zmywarki...........
nie mialam tabletek............. wiec wlałam plyn ( kupuje amwayoskie koncentraty) i ***** piany na pół kuchni..............................ha ha ha
wieczorne mycie podłogi musowe było
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry