aga_irlandia
MAMA PO RAZ PIATY:)
hejka jestem
juz po wizycie
no i .....wszystko prawidlowo...czyli tak jak myslalam....jak bedzie test pozytywny to mam brac aspiryne tak zapobiegawczo z racji 3 poronien....i biegiem do lekarza pierwszego kontaktu...maja mi badac krwe ( chyba bete jak sie nie myle) i sprawdzac czy rosnie prawidlowo....do czasu kiedy bedzie cos widac na usg....
wykluczyli podawanie dodatkowo progesteronu bo mam prawidlowe cykle i nie sa krotsze od 25 dni....bardzo kompetentny lekarz byl specjalista....podobno nie maja sie czego czepic i powiedzial ze powinnam byc zadowolona ze nic nie wykryli bo to oznacza ze mam szanse na normalna ciaze skoro nic mi nie jest...
ech....i to tyle....jutro ide na policje wypelnic i zlozyc dokumenty na licencje taksowkarska....a potem juz tylko egzamin...
wiec suma sumarum....chyba dobrze sie wszystko uklada....
pozdrawiam serdecznie was wszystkie i zycze milego wieczoru.....
moja siostra tylko do soboty jest wiec juz niedlugo bedzie mnie wiecej...buziaki
juz po wizycie
no i .....wszystko prawidlowo...czyli tak jak myslalam....jak bedzie test pozytywny to mam brac aspiryne tak zapobiegawczo z racji 3 poronien....i biegiem do lekarza pierwszego kontaktu...maja mi badac krwe ( chyba bete jak sie nie myle) i sprawdzac czy rosnie prawidlowo....do czasu kiedy bedzie cos widac na usg....
wykluczyli podawanie dodatkowo progesteronu bo mam prawidlowe cykle i nie sa krotsze od 25 dni....bardzo kompetentny lekarz byl specjalista....podobno nie maja sie czego czepic i powiedzial ze powinnam byc zadowolona ze nic nie wykryli bo to oznacza ze mam szanse na normalna ciaze skoro nic mi nie jest...
ech....i to tyle....jutro ide na policje wypelnic i zlozyc dokumenty na licencje taksowkarska....a potem juz tylko egzamin...
wiec suma sumarum....chyba dobrze sie wszystko uklada....
pozdrawiam serdecznie was wszystkie i zycze milego wieczoru.....
moja siostra tylko do soboty jest wiec juz niedlugo bedzie mnie wiecej...buziaki

A ciśnienie maks 90/60 to jak tu funkcjonować (nie w ciąży mam "normalne").
. Chodziłam do niej przed ciążą żeby mnie "przygotowała" i wtedy też nie zleciła, a na dodatek miałam cały czas kontakt ze zwierzętami i ona o tym wiedziała. A ja głupia, zielona byłam i sie nie upomniałam. Dobrze że wszystko dobrze się skończyło. W ogóle doktorka była beznadziejna (NFZ
) i dobrze ze dziecko od początku do końca rozwijało się prawidłowo.