• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Kinguś, wiesz, ja też jak drugi raz poroniłam, to nawet nie płakałam, poprostu nie potrafiłam...czekałam tylko na moment w którym ginek mi powoe, ze mozemy się starać... za kilka dni będzie termin porodu...niestety, przesunął się on o kilka miesięcy...ale damy radę:tak:
 
reklama
Lubie historie, które się dobrze kończą tak jak u Ciebie ;-)
Mam nadzieje, że ja również już niedługo będę nosić maleństwo pod serduszkiem. Mam taką siłę i wiarę w kolejne starania, że aż sama się sobie dziwię.
 
Kinguś trzymaj sie dzielnie dzisiaj. Bedę cały czas o Tobie myslała.
Twoja historia tez sie skończy dobrze zobaczysz mam nadzieje ze moja także ( bo my musimy byc twarde babeczki;-)).
Jak dobrze pójdzie to w tym samym czasie będziemy sie starac i wspierac.
Wielki buziak dla Ciebie.

Słodziutka ja tez dziękuję ty tez wiesz za co:-):-):-)
Zafasolkowane kobietki witam serdecznie i życzę mdłosci:-)
Za staraczki kciukasy trzymam.

Miroslava zazdroszczę brzuszka.

Pixella mój M wraca w srodę to z nim porozmawiam i dam ci znać w sprawie twojego domku.
 
Dziewczyny, pewnie, ze Wam się uda!!!! Nie może być inaczej!! Poprostu nie nadszedł jeszcze ten czas...ale napewno już niedługo bedziecie tak jak ja, czy Modroklejka odlczać czas do półmetka.... Zobaczcie, u mnie już wskoczył 5 miesiąc na suwaczku, a niedawno zastanawiałam się czy to możliwe, ze jestem w ciązy..dziewczyny mnie tu namawiały na test, a ja...hehehe nie robiłam go aż do momentu dnia spodziewanej @.
Bedzie dobrze...zobaczycie!!!!!!!!!!!!
 
witam kochane....
alutka przepraszam za wczoraj ze czekalas na mnie ale padlam jakos ....
dzis tez nie wesoly dzien mam....M rano wstal i mowi ze wykladzina przy progu w naszej sypialni cala mokra.....i poszedl do pracy.....ja wstalam patrze a ona juz nie mokra tylko nasiaknieta kompletnie woda.....ech....zaczelam szukac.....i szukac....i znalazlam....na pietrze mamy skladzik i tam sa rury i bojler do goracej wody....i sie dziurka w rurze zrobila ....problem w tym ze tam mam polki...i na tych polkach pociel, koce i reczniki sobie lezaly.....i ta woda sobie tak wsiakala i wsiakala i polowa z tych rzeczy do prania bo mokra....wrrrrr.....zalepilam dziurke w rurze tasma izolacyjna i tak juz nie sika tyko sie saczy heheheh.....no i czekam na hydraulika od rana( ta IRLANDZKA punktualnosc wrrrrr0 no i sie jeszcze nie doczekalam.....problem w tym ze ani nagrzac wody nie moge i palic w kominku tez nie....i nie bardzo mi sie to podoba.....
ale nabazgralam.....
noooo...mam nadzieje ze dzis wiecej szczescia bede miec i sobie chociaz popisze z wami.....co mi innego pozostalo....
 
Byłam dzisiaj na konsultacji w Poradni Genetycznej. Tak jak mi kiedyś pani przez telefon powiedziała wynik kariotypu z mężem mamy dobry. I muszę Wam powiedzieć, że profesor, który teraz ma konsultacje jest po prostu rewelacyjny! Byłam tak mile zaskoczona, że szok. Strasznie symatyczny człowiek.

A poza tym to trochę się denerwuję, bo co kilka dni mam śluz herbaciany (trochę brązowy czasami) i dzisiaj też miałam. Niby lekarz powiedział, że tak może być jak się łożysko tworzy i to samo mi dzisiaj pielęgniarka na zastrzyku powiedziała, ale ja i tak się troszkę martwię. Wizytę mam za niecałe 2 tygodnie. Trochę mnie momentami jakby mdli i mam taki dziwny posmak w buzi. Poza tym brodawki duże, więc żyję nadzieją, że moje maleństwo żyje i ma się dobrze.
 
reklama
Aguś dziękuję za wsparcie, staram się jak mogę.

Któraś z Was pisała, że robiła placek po węgiersku i narobiła mi chęci na placki ziemniaczane, które właśnie smażę :-D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry