Byłam dzisiaj na konsultacji w Poradni Genetycznej. Tak jak mi kiedyś pani przez telefon powiedziała wynik kariotypu z mężem mamy dobry. I muszę Wam powiedzieć, że profesor, który teraz ma konsultacje jest po prostu rewelacyjny! Byłam tak mile zaskoczona, że szok. Strasznie symatyczny człowiek.
A poza tym to trochę się denerwuję, bo co kilka dni mam śluz herbaciany (trochę brązowy czasami) i dzisiaj też miałam. Niby lekarz powiedział, że tak może być jak się łożysko tworzy i to samo mi dzisiaj pielęgniarka na zastrzyku powiedziała, ale ja i tak się troszkę martwię. Wizytę mam za niecałe 2 tygodnie. Trochę mnie momentami jakby mdli i mam taki dziwny posmak w buzi. Poza tym brodawki duże, więc żyję nadzieją, że moje maleństwo żyje i ma się dobrze.