• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Pixella, no właśnie sobie poszukałam na necie, że w ciąży i leukocyty są wyższe i neutrofile. Ja tu mam normę w leukocytach do 10, a wynik mam 11,57, a w neutrofilach norma 6,5, a ja mam 7,9. Więc chyba nie jest źle, mam nadzieję.
 
Diana 81..naprawdę bardzo mi przykro, ze i ty tu jesteś...okrutny ten los co nas tak paskidnie doświadcza....ja tez mam juz jedną dziecinke i nie spodziewałam sie, że się mogę tu pojawić ...a jednak...wiele nas tu jest oczekujących by fasoli pojawiły się na nowo i nas uszczęśliwiły... ja jestem już po 2@ po poronieniu i zaczełam staranka, nadal nie wiem czy nie za wcześnie...ale liczę, ze organizm jest madrzejszy i jesli nie jest gotowy po prostu bedę musiala poczekać...

Tule cie do serduszka i uwierz mi, szybko te 2-3 cykle z nami ci zlecą:-)...może nawet razem bedziemy odliczać dni do testów....
 
also ja całaciaze mialam ok 12tys a pod koniec ciaży od 30tc 16tys...urodziłam w 38tc więc wyniki jak na cieżarna extra (w 7tc miałam 11,8tys :-))...pilnuj badanek i jak przekroczą 17-18tys biegnij do ginka migiem bo to juz źle wrózy
 
Pixella 77 dzięki za dobre słowo.
masz rację, też uważam że organizm to mądrala i sam zadecyduje kiedy i jak.
tak też tłumaczę moje niepowodzenie, może maluszek był chory, moze gdyby urodził się później to by bardzo cierpiał....
trzymam kciuki za Wasze starania, a jak poczekasz trochę na mnie i nie zaskoczysz od razu, to kto wie, może będziemy razem odpakowywać baby-testy :)

Dziewczyny czy wy tez tak macie że otoczenie was traktuje jak trędowate??
ja mam takie wrażenie. rozmowy milkną, a uśmiechy spełzają z ust jak gdzieś się pojawię i tylko moja mama radośnie i głośno udaje że przecież nic się nie wydarzyło. Wolałabym szczerą rozmowę o tym co przeżyłam, ale nie chcę jej sprawiać przykrości.
Zastanawiam sie jak długo znajomi bedą mnie tak dziwnie traktować.
 
Diana ja tez sie tak czuję, a jak kos znajomy sie spyta jak brzuszek i ja na to, ze nijak bo poroniłam to od razu widze niesmak...ludzie nie wiedzą co powiedzieć, nie umia się zachować...bo przecież nic sie nie wydarzyło....a kiedy przestaną? może jak urodzisz slicznego zdrowego bobaska nr 2... niestety...tacy juz są...a twój mąż jak się zachował? mój koszmarnie...a ostatnio usłyszałam, ze lepiej żebym sie nie nakręcala bo znowu może nam nie wyjsć...i że on sie będzie cieszył dopiero ...no nie wiem kiedy jak zobaczy wielki brzuch... zobaczyć II na tescie to dla niego nic...a ja nawet o tym marzę....dla mnie to juz jest coś wielkiego i tak bym chciala...
 
diana witam cie.... niestety nie moge powiedziec ze jest mi milo bo w tych okolicznosciach niestety nie da sie tak powiedziec....
przykro mi ze to cie spotkalo jak wszystkie nas tutaj...tym bardziej ze dzidzius byl juz taki duzy...ech....los bywa okrutny niestety....
u mnie pogoda do niczego...szkoda...juz tak jesiennie sie robi....
poza tym....hmmmm....chyba nic ciekawego .....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry