• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Za wiele nie pomogłam ale mam nadzieje, że uzyskasz odpowiedź na pytanie które Cię trapi.

Czuje, ze mam w sobie teraz tyle siły i determinacji, ze nic nie jest w stanie mnie zatrzymac.
Zrobie co w mojej mocy zeby zajsc w ciaze i utrzymac ją.
Do tej pory tylko rozpaczałam po stracie maleństwa ale teraz nadszedł czas, zeby dalej walczyć i mam nadzieje, ze nie zbraknie mi sił. ;-)
 
Pysiu, jest taki wątek "Badania po poronieniu", tam możesz sprawdzić dokladnie, jakie są badania zalecane.
Ja toxo mialam robione w ciąży, po poronieniu kazali mi jedynie tarczycę sprawdzić, zadnych dodatkowych badań. I choć długo się zastanawiałam, czy nie zrobić ich całej listy, to odpuściłam. Lekarze niechętnie wypisują skierowania, badania nie są tanie, a odpowiedzi prawdopodobnie nie będzie.

Tak wiem ,ze moge nie poznac przyczyny ale mam w sobie taki lęk, że może się to powtórzyć, chyba doskonale wiecie o czym mówię, dlatego pomyslałam o badaniach.
Przed ciąza robiłam toxo, cytomegalie, rózyczke, zółtaczke całą morfologię. Ale cos było nie tak, po tescie ciążowym zrobiłam betę i okazało sie ( o czym dowiedział sie dopiero po poronieniu), ze ilosc tego hormonu we krwi na badaniu beta HCG nieodpowiednio przyrastała......

Cyniczna dziekuje za odpowiedź kazda jest dla mnie bardzo cenna;-)
 
progesteron jest naturlanym hormonem II fazy cyklu miesiączkowego zwanej także fazą lutealną. W celu podtrzymania ciąży duphaston uzupełnia niedobory progesteronu w organiźmie.
 
Pysiu, każda z nas się boi. Każda czeka na II kreski na teście z nadzieją i strachem jednocześnie. Nie sądzę, byśmy kiedykolwiek się przestały bać, by ten strach zniknął. Kobiety po stracie nigdy już lekko do ciąży, czy do jej planowania, nie podejdą. Ciągle, obojętnie jak wiele adań zrobimy, będziemy miały niepokój w sercu. Poronienie owszem, może być wynikiem choroby, infekcji, ale może być też zdarzeniem losowym.
 
Pysia przedeszystkim tarczyca, i posiew na bakterie i w kierunku chlamydii i ureaplazmy..

Dziękuję sylko;-)

Pysiu, każda z nas się boi. Każda czeka na II kreski na teście z nadzieją i strachem jednocześnie. Nie sądzę, byśmy kiedykolwiek się przestały bać, by ten strach zniknął. Kobiety po stracie nigdy już lekko do ciąży, czy do jej planowania, nie podejdą. Ciągle, obojętnie jak wiele adań zrobimy, będziemy miały niepokój w sercu. Poronienie owszem, może być wynikiem choroby, infekcji, ale może być też zdarzeniem losowym.

Cyniczna wiem, że ten lęk nie minie, bo mimo ze pragnę malństwa to strach czasem jest silniejszy.:-(
Jak tylko przyjdzie @ to umawiam sie na wizytę do innego lekarza i zobacze co on powie, czy zaleci badania a jesli tak to jakie. Wiem conajmnie 3 m-ce musze poczekac i poczekam.
Dziekuje Cyniczna za rade i za link i wogóle za dobre słowo:tak:
 
reklama
Pysiu, ja też czekam na II :))) Strach, strachem, a nadzieja , nadzieją :))) W końcu każda kobieta (chyba) pragnie trzymać w ramionach swojego slodkiego maleńkiego człowieczka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry