• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

na ślub wezmę torbę z pączkami albo karton czekolad .... jak patrze na cukier to jakoś mi lżej.

Słodziutka czyżbyś przesadziła z obchodami tradycji tłustego czwartku :-D:rofl2: ?
 
reklama
My mamy kudlate mysli :-pZapewne ty tez czasem miewasz takie mysli:-)
Słodziutka Kiedy widzę jak ludzie potrafią cieszyć się z życia mimo różnych przeciwności losu to mnie to buduje. Jesteś wspaniałym człowiekiem, mądrym, ciepłym i pełen miłości dla drugiego człowieka. Podziwiam Cię i oby więcej takich ludzi było.
Jesteś bardzo dobrą osobą. Silną, pełną wiary, nie poddajesz się, chociaż sama za miewasz gorsze momenty w życiu. To piękne i bardzo pouczające. Przeżywasz smutki i cierpienia tak jak kazdy tu obecny ale słowem wspierasz Nas . Nie potrafię sobie wyobrazić ogromu siły, jaka w Tobie drzemie, by umieć sobie z tym wszystkim radzić. . Jestem na prawdę pełna podziwu dla Twojej Osoby. Życzę Tobie, by uśmiech każdego dnia gościł na Twojej twarzy, byś mógł nadal pomagać tak dobrze innym. I dziękuję.
 
Dokladnie tak sam poczatek 2003. Ale sylwestra jeszcze w brzuszku przesiedzial.

Koti. Dokladnie tak. Razem z mężem dacie rade, i on teraz jest twoim szczęściem a napewno niejedno szczęście do was jeszczze dołączy.
 
witam się na dyżurze nocnym :-) . Właśnie może dziś uda nam sie zgrać z Hanią nocną :-) .

kurde dziś mnie jakiś smęt złapał. Byłam u fryzjera na "próbie". Zadowolona jestem, ale entuzjazm Pań z salonu mi się nie udzielił. Spodziewały się rozświerkanej panny młodej, a nie ponuraka który idzie do ślubu w szarej sukni :rofl2: i wszystko mu jedno co mu na głowie zrobią. Buuu ten ślub miał być teraz dla maleństwa :-( . Muszę wziąć zadek w garść, bo co sobie mój M pomyśli jak na ślubie złapie doła albo gorzej ...rozbecze się. Ja chcę jakąś cudowną tabletkę szczęścia :sorry2:

dobra koniec jęczenia. Musiałam się wygadać, sorki :zawstydzona/y:.

ja tez poprosze taka tabletke :sorry2:
Fasolek odszedł 12.02.2009r :( my slub chcielismy wziac po narodzinach Dzidziusia...
 
Scarlet-Haniu wiem, że to co właśnie chrapie za ścianą jest moim szczęściem, ale .... Ale juz nie marudzę :-)

Carri podpisuje się pod tym co napisałaś o Słodziutkiej, wspaniała kobitka :tak:;-):-)
 
KOTI. A moze jak pomarudzisz to ci sie lepiej zrobi? Ja mam czas moge poczytac.
Tez przez to przeszlam a czasem mam wrazenie ze nadal przechodze,wiec wiem dobrze co czujesz.
 
Angelka, nasze fasolki pewnie razem się bawią w niebie. Moja jest tam 10 dni dłużej, więc pewnie Twojej plac zabaw pokazywała. Na pewno są tam szczęśiwe ...
 
reklama
Koti i angelko zobaczycie że mimo wszystkiego dla Was dzień Waszego Ślubu będzie dniem niezapomnianym! Napewno będzie również czymś wyjątkowym! Naprawdę. Tylko trzeba chcieć Go wlasnie tak zapamiętać.

Haniu-scarlet siostrzeniec z 4 marca... rybka. Ale jaka kochana.ehhhh

Carri kochana ..

Dziewczynki zawstydzacie mnie.. i słow mi brakuje :zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry