• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Wiecie co sobie właśnie uświadomiłam, Syli mężuś cierpi, bo ona nie chce, bo ją boli, a u nas jest odwrotnie, to ja zawsze(no prawie) rozkręcam mojego M. On jak wróci z pracy to juz nic mu sie nie chce, a ja, że pracuję teraz w domu mam więcej energii i chęci:-p:laugh2:Hmm, muszę coś na dzisiaj wymyśleć, bita śmietana, truskawki..... coś wykombinuję:laugh2::rofl2::-D:-)
 
reklama
:happy2::-D:-);-):tak:
Miruś ja też uwielbiam wspaniłą grę wstępną...i też nie lubię czekać z założonymi rękoma.. ojjj mamy z mężem bardzo podobne i bardzo ogniste temperamenty...uffff kiedy będę mogła??????:rofl2:
 
reklama
marlenko - nie ma lekko mój M leży mi za pleckami i dopinguje w pisaniu postów :-):-)
syla - ja po zabiegu też miałam problem z powrotem do normalności.. na wszystko potrzeba czasu.. mąż mi go dał...nauczył od nowa czulości...i było BOSKO... a teraz?? sama nie wiem jak będzie..całym serce chcę ale co z tego wyjdzie:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry