Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Nie zagladałam tu przez 3 dni a tyle się wydarzyło że nie mogę jeszcze się wczytać we wszystkioe posty...
A u mnie tez od tego czasu wiele się zmieniło... ponieważ od mojego poronienia mineło już pół roku, cały czas z mężem próbujemy, ale jak do tej pory bez skutku... do wczoraj... mimo iż byłam przekonana że tym razem ciągle nic w poniedziałek jak się obudziłam zaczeły mnie straszenie boleć piersi.. cały dzień w pracy się zastanawiałam a raczej denerwołam czy jednak?? po pracy sprawdziłam i wyszyły dwie piękne kreseczki... Mąż strasznie się uczieszył, a ja.. no cóż przed wami nie będę ukrywać - pomimo iz bardzo na to czekałam strasznie się przestraszyłam... wczoraj poszłam do gin i potwierdził że jestem w ciąży bardzo wczesnej 4/5 tydzień i przepisał duphaston. czytałam że jest bardzo chwalony ale wciąż nie jestem tego wszystkiego pewna...
wiem że powinnam sie wyluzować i myśleć pozytywnie ale jakoś ten strach jest teraz silniejszy...
trzymajcie kciuki...
,teraz nie denerwuj sie i za 8 miesiecy pochwalisz sie swoim malenstwem.Motyl12 między naszymi terminami tylko tydzien róznicy;-)
ciekawe jak sie wyklują maleństwa:-)
teraz w kolecje jest Dilajla- biedna męcy sie juz z małym między nogami a wyscj jakos nie chce hiihhi
potem chyba jest Pixelcia i Wróbelek
potem chyba nasza Andzi
Aga Irl
Motyl12
Ja???
Kinguś
Cyniczna
Kogo pominęłam?? czas na nowe fasolki!!!
Nie zagladałam tu przez 3 dni a tyle się wydarzyło że nie mogę jeszcze się wczytać we wszystkioe posty...
A u mnie tez od tego czasu wiele się zmieniło... ponieważ od mojego poronienia mineło już pół roku, cały czas z mężem próbujemy, ale jak do tej pory bez skutku... do wczoraj... mimo iż byłam przekonana że tym razem ciągle nic w poniedziałek jak się obudziłam zaczeły mnie straszenie boleć piersi.. cały dzień w pracy się zastanawiałam a raczej denerwołam czy jednak?? po pracy sprawdziłam i wyszyły dwie piękne kreseczki... Mąż strasznie się uczieszył, a ja.. no cóż przed wami nie będę ukrywać - pomimo iz bardzo na to czekałam strasznie się przestraszyłam... wczoraj poszłam do gin i potwierdził że jestem w ciąży bardzo wczesnej 4/5 tydzień i przepisał duphaston. czytałam że jest bardzo chwalony ale wciąż nie jestem tego wszystkiego pewna...
wiem że powinnam sie wyluzować i myśleć pozytywnie ale jakoś ten strach jest teraz silniejszy...
trzymajcie kciuki...