• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Selenko dziś chyba taki kłótliwy dzień. Ja też rano miałam scysję z moim M. U nas poszło o moje lęki po poronieniu. On sie upiera, że rozumie co czuję i dlaczego w pewnych momentach zachowuję się tak a nie inaczej, a ja wręcz przeciwnie - mam wrażenie, że rozumie coraz mniej. A jak dziś się przyczepił do tego, że szukam wsparcia w internecie, to wywołał burzę jakich mało. Nie rozumiem co w tym złego? Nie robię tego kosztem naszego czasu, bo M ma teraz dużo pracy i wraca późnymi wieczorami. Jedzenie zawsze ma gotowe. Poprane ma. Posprzątane też. Gdy wraca nie przesiaduję przed kompem. Więc o co te pretensje? I to tak nagle? :-(

Asiu -halllo -ja mam to samo. I to nieważne że jak mówisz jest poprane posprzątane poskładane ugotowane pozmywane i podane (choć dziś mam strajk) -chodzi o jego bezsilność -bo ktoś obcy pomaga bardziej niż ktoś (On) kto jest blisko -faceci są jak dzieci -zazdrośni o wszystko
 
No napisał. I przeprosił. Tylko ja wolałabym, żeby zamiast słów i przeprosin było w nim więcej tolerancji, zrozumienia i cierpliwości. To, że zbombardował dzisiaj moją obecność na tym forum dotknęło mnie do żywego. Wy mnie rozumiecie, bo to przeszłyście. Dzięki Wam szybciej stanę do pionu. Dlaczego On się denerwuje zamiast się cieszyć, że szukam pomocy, by stan przygnębienia minął jak najszybciej?
 
Agatko chyba masz rację. Świadomość, że nie może pomóc musi podrażniac jego męskie ego. Ale przecież skoro mnie kocha, powinien cieszyć się, że szukam innego wyjścia. W koncu nie zaczęłam umawiać się z obcymi facetami na mieście, a jedynie dzielę się moimi myślami z dziewczynami w takiej samej sytuacji jak ja. Jeśli mi się zrobi lżej, to zyskamy na tym oboje. Że też do niego to nie dociera...

Chwilę go przytrzymam w niepewności i dopiero potem odpiszę. Może to go zmusi do jeszcze głębszych przemyśleń. Ale ze mnie zołza, co nie? :blink:

Ola81 mam nadzieję, że i mój M dojdzie do tego etapu.
 
Asiu She Kochana -to tak jak Ty byś miała zrozumieć że jak on gra w gierki albo ogląda mecze to dla jego dobra:-D ale racja -też bym chciała żeby jak u Oli było zrozumienie -nie jest może dlatego ze chodzę taka jak chmura gradowa od 3 dni i sama nie wiem o co mi chodzi:wściekła/y:
 
reklama
Zadzwoniłam i usłyszałam: " ściągnęłaś mnie myslami, już miałem dzwonić, tak nie lubię się z Toba kłócić..". Ja tez nie lubię, więc juz po sprawie. Dzięki dziewczyny.
Wróciła moja "malutka" córeczka, idziemy po zakupy, jutro wyjeżdża do Hiszpanii na Obóz młodzieżowy.
Fajnie,że jesteście. Do napisania.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry