• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Skoro już o teściowych mowa:

Wraca mąż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak nieszczęście mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca!
- Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kur*a radził przygotować się na najgorsze.
 
reklama
Nikki, wrzuc przepis na Twoje ciasto pod pizze, ja jak ostatnio skads wzielam, to mi nie wyszlo za ciekawe.
A potrawe z kurczaka bez kurczaka zaserwuje mojemu mezowi... hihi ale bedzie mial pyszny obiad jutro - i jaki piatkowy, bo bez mieska :P
Piszę z pamięci:
Najpierw robimy zaczyn: pół paczuszki świeżych drożdży rozcieramy z 2 łyżeczkami cukru, dodajemy 2 łyżki mąki i 3 łyżki mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia. Do miski przesiewamy 0,5 kg mąki, dodajemy szczyptę soli, 2 łyżki oliwy, łyżeczkę ziól prowansalskich, wyrośnięty zaczyn i ok pół szklanki ciepłej wody. Wyrabiamy na gładką, elastyczną konsystencję (można dodać jeszcze wody) i odstawiamy do wyrośnięcia na min pół godziny. Po rozwałkowaniu, rozłożeniu składników pieczemy ok 20 min w 180 st lub 15 min w 190.
 
agnieszka0240 to dobrze że jesteś -nie przeszkadzasz wcale. A co z teściową -ja mam sposób na teściową!!! jest 400 km ode mnie

pixella no coś Ty -jakie dokopać.. poniosło nas trochę ale na pewno nie na ileś tam stron:confused::confused:

gosiak Twój mąż powie ze jesteś mistrzynią kuchni:tak: po takim daniu

She -Swietne to z teściową!!!!
 
She to bylo super-hihi.
Olka no kiedys pisalas,ze masz podobna sytuacje...
Za to moja tesciowa wydobyla juz numer do mojej ciotki.Zadzwonila i sobie gadala z wujkiem.Biedny nasluchal sie jaka to niby Agnieszka niewychowana bo jak niby ja widze w miescie nie mowie jej dzien dobry i takie bzdury...
No coraz bardziej mnie zaskakuje.Musiala sie poskarzyc i to jak juz chciala to chyba powinna dzwonic do moich rodzicow...
A najlepsze jest to,ze mieszka tuz za sciana i nie przyjdzie i nie powie ze cos jej sie nie podoba..W kazdym razie znam siebie i wiem ze moja wada(a moze zaleta)jest to,ze kiedys wybuchne i powiem co mi lezy na sercu...
Mam nadzieje,ze jak ja bede tesciowa to nie bede taka-hihi
 
pixella no coś Ty -jakie dokopać.. poniosło nas trochę ale na pewno nie na ileś tam stron:confused::confused:
hehe...dokopać dokopać...na serio, wczoraj zauwazyłam, że kilka koleżanek się odezwało ale zanim dobrnełam do ich postów 30 min grzebałam....:tak::tak::tak:...nie myslcie, ze mu swoich nr gg nie mamy...hhhehheee...

nie ma sie co obrażać, może warto chwilke poczekać i odpowiadać w 1 poście na kilka postów kilku osób...lepiej sie czyta, serio!!!!

a co do teściowej to ja tez dziś swoją spotkałam, dzidziol chyba juz sie na nia uodpornił bo jakos po stresie zw. ze spotkaniem z nia nie urodziłam !!!!!

aga ja miałam problem puki w sobie wszysttko chowałam, a teraz jestem juz mega bezczelna i potrafie jej wszystko wygarnać ... mój m prosił mnie bym nie starała sie byc miła na siłę.... odwrotny skutek to odnosi...lepiej zasłuzyc na to co o tobie gada niż nie ....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry