• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

doskonale Cie rozumiem i widzę ze OLA też dała upust emocjom ale to podobno pomaga
u mnie niby wiedzą wszyscy ale nie rozmawiamy na ten temat w ogole nawet z R

Kochanie ja jak bym nie mogła o tym porozmawiać i wywalic wszystkiego z siebie. Nie umiałabym funkcjonować. Dlatego ja ze swoim M mamy kilka rozmów za soba o naszej dziecinie.Napewno pomaga. A niestety ja jak szłam na zabieg to byłam zupełnie sama bo akurat mój mąz był na 2-tygodniowym wyjeździe. I było mi bardzo, bardzo ciężko. Też mu to wyrzuciłam chociaż wiedziałam że nie mógł przyjechać. Ale ulżyło mi a on mnie zrozumiał.
 
reklama
Co do Twojego wyjazdu to CI nie zazdroszczę.. Nie wiem czy potrafiłabym się odnaleźć w takiej sytauacji. Czy umiałabym chociaż udawać radość. Oj ciężkie to jest bardzo ciężkie:-(:-(:-(

Już i tak dużo mnie kosztuje spotykanie się z siostrą M. Jak patrzę na jej brzuszek... Poza tym pamiętam, że w dzień kiedy zaczęłam plamić bliśmy wspólnie na spacerze. I tak jakoś ściśle mam powiązane te złe wspomnienia z siostrą M. Nic na to nie poradzę.

A do tego jadąc do mamy M, zabieramy jego siostrę ze sobą. To będzie już kulminacja jej przeprowadzki. Rzeczy wszystkie już tam są. Brakuje tylko jej, jej męża i syna. Więc pojadą z nami. Przez 2 tyg będę skazana na widok brzuszka na niemal finishu i w napięciu będę zastanawiała się kiedy urodzi. Może choć w tym przypadku Bóg wysłucha moich próśb i nie pozwoli jej urodzić do 31 lipca, czyli do momentu naszego wyjazdu...

Już dziś po rewelacjach ciążowych z rana, zapowiedziałam M, że nie pojadę z nim, jeśli jego siostra urodzi przed wyjazdem. Zapomniałam mu tylko dodać, że jeśli urodzi tam to się pakuję i wyjeżdżam. I niech sobie myślą, że jestem wariatką. Mam to gdzieś. Bo widok noworodka i te ochy i achy będzie ponad moje siły.

Dobra, spadam, bo póki co jeszcze nie urodziła i niewiadomo czy urodzi do końca lipca, a ja już się nakręcam.

Buziaki Dziewczyny.
 
ASIEŃKA zmykaj my poczekamy
OLCIA mnie się wydaje że dopiero przed nami cała rozmowa wiem tylko a raczej sie domyślam że on sie boi bo gdy wyszłam od ginka i mówie że jest zielone światło to on od razu spytał -czy to nie za wcześnie?
 
Asiunia nie stresuj sie:tak::tak: wyżyj sie na garach:tak::tak::tak:Szkoda Czasu na kłótnie:tak::tak:. Wieczorem nie wiem czy będę bo mamy zamiar jechac na wianki ze znajomą:-):-). Jak by mnie nie było to przyjemnego i mniej nerwowego wieczoru Ci złotko życzę.:tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::-):-):-):-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry