• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Asiu, ale mnie się wydaje, że suwaczki są w porządku. W końcu są ustawione na 12miesięcy, a Ty masz światełko od 11dni, a przygotowania też od kilku, więc stoją na 1. Jak minie miesiąc, to wtedy z pewnością zauważysz, że pędzą do przodu. Pozdrawiam.

A wiesz Haniu, że chyba masz rację! O tym nie pomyślałam :-) Dziękuję :-) Co dwie głowy (a właściwie z Twoim synkiem licząc to trzy) to nie jedna :-)


Asiu ;-)

juz sie nie obudzisz to nie sen to jawa:tak::tak::tak:

No niby tak, ale czasem życie jest tak przewrotne, że może coś wyskoczyć czego nie bierzemy pod uwagę i... Lipa :-(

Super, jest tylko jeden minus tego dnia :zawstydzona/y: że taka uroczystość w USC trwa góra 15 minut.

Tak, wiem. Trochę żal mi, że kościół jednak nie jest dla mnie. Marzyłam, że Tata prowadzi mnie do ołtarza... Ale z drugiej strony... Tak na serio liczy się nasza miłość. I czy to będzie 15min w USC, czy 60min w kosciele, to żadna różnica.

Ale to będzie Wasze najszczęśliwsze 15 minut, wierzę w to:-):-)

Dziękuję Oleńko

Jakiś termin juz macie określony???

Chciałabym strzelać w 24.10.2009. Tam gdzie jutro jedziemy (nie do Harnasia, bo był za drogi :-( ) mają wolne terminy w październiku, ale nie wiem czy konkretnie ten. Oby... Jakoś ta data mi się bardzo podoba. Nie wiem nawet czemu :-) Bo nie mam z nią żadnych wspomnień.


Wymyśliłam, że jeśli termin zostanie zaklepany przez co stanie się realny, to ze staraniami wstrzymamy się do ślubu. Zważając, że będę musiała na siebie w ciąży chuchać, by się nie powtórzyło nieszczęście z maja, lepiej poczekać z bobaskiem. Chciałabym bowiem popląsać na moim weselichu :-)

I wiecie? W maju jak sobie pomyślałam, że lekarz kazał czekać 3 m-ce wydawało mi się to wiecznością. Teraz gdy planujemy ślub na koniec października, jakoś ten czas mi nie przeszkadza. Wydaje mi się nawet dość blisko ;-) Jak to punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia ;-)

Lecę do Rodziców na kawkę. Pa!
 
Ostatnia edycja:
Witam was wszystkie wczoraj znalazlam ten watek i postanowiałam opisac swoja historie jest mi bardzo ciezko:-(A wiec:satralismy sie o 2 bobo od roku dokładnie od 17kwietnia08.5maja 09 zrobiłam test 2krski wieczorem tego samego dnia powtozyłam tez wyszedł pozytywny umowiłam sie na wizyte do polskiego gin wizyta byla 18maja panoi D na usg bylo widac malutki pecherzyk płodowy byl to 6tydz ciazy bylismy oboje z M bardzo szczesliwi pani D kazala wrocic za 2tyg aby posłuchac serduszka .wrocilismy ale na skanie nic niebylo tylko pechrzyk wiekszy od ostatniego diagnoza pusty pecherz plodowy:-(:-(:-(Jak o tym pisze to serce mi sciska tak mi zle cholera czemu mnie to spotkalo :-(Dla pewnosci dostalam sierowanie do szpitala alby potwierdzic diagnoze.Pojechalismy odrazu tam znowu zrobili usg i kazali sie niemartwic i wrocic na ponowne za 2tyg.!2czerwca o 15tej juz bylo po zabiegu po dwuch godz juz bylam w domu i jak patszylam na swoja coreczke to palkalam strasznie do dzis jest mi zle tak strasznie zle.I Juleczka caly czas pyta kiedy dzidzie zobaczy a my mowimy ze tam niebylo dzidzi tylko jej domek a za jakis czas bedzie dzidzia.Chodz ja wiem ze to byl sam pecherz ale dla mnie to bylo dziecko rozumiecie co chcie powiedziec cos tam sie rozwijalo:-(Do tego napisze ze przed zabiegiem jak robili mi badania to okazalo sie ze z mezem mamy konflikt serologiczny i ze to byla przyczyna ,a ja o tym nieiwdzilam 1ciaze mialam w polsce prowadzona i nikt mi niemowil ,ze mamy konflikt obwiniam siebie ze o tym niewiedzialam:zawstydzona/y::-(po zabiegu dostalam jakis zastrzyk domiesniowo i lekarka powiedzial ze juz teraz bedzie wszystko dobrze.mam do was pytanie powiedzcie jakie jest wasze zdanie po zabiegu krwawilam tylko 1,5tygodnia czuje sie gotowa starac sie znowu czekam na @ czy myslicie,zemogal bym juz po niej tak bardzo bym chcialm juz suslyszec dobre wiesci:-(:biggrin2:Pozdrawiam was wszystkie:biggrin2:
 
martuska23 bardzo mi przykro z twojego powodu :-(. Co do staranek. To według mnie przynajmniej jeden cykl odczekaj. mi pozwolono już po drugiej @ sie starać. Po @ idź na USG i zobacz czy wszystko jest ok. Co do obwiniania to nie możesz siebie za to winic, gdyz Ty nic nie wiedziałas o konflikcie. Zostań z nami i trzymaj się
 
martuska23 bardzo mi przykro z twojego powodu :-(. Co do staranek. To według mnie przynajmniej jeden cykl odczekaj. mi pozwolono już po drugiej @ sie starać. Po @ idź na USG i zobacz czy wszystko jest ok. Co do obwiniania to nie możesz siebie za to winic, gdyz Ty nic nie wiedziałas o konflikcie. Zostań z nami i trzymaj się
Dziekuje barodz za odpowiec napewno bede zwami pisac;-):-)
 
Witam Was serdecznie i dla każdej z osobna przesyłam pozdrowionka!!

Wprawdzie dzień jest pochmurny ale za chwilkę odpalamy grila i będziemy wsuwać kiełbaski:tak: Nie ma to jak w domu!!!

Byłam dziś u mojego maleństwa -pomniczek jest przepiękny... po raz pierwszy gdy poszłam nie płakałam jak bóbr choć serce ścisnęło mi się z bólu... pomyślałam że nie wolno mi płakać bo mój aniołek jest już bezpieczny a jest cały czas tutaj i w każdej chwili mogę z nim porozmawiać...

Asiu świetnie ze przygotowania ruszyły!!! a jeśli chodzi o pracę -już sobie przypomniałam co to znaczy!!! Nie śpij w pracy bo szef pomyśli że tak powinno być i Cię tam zamelduje!!! a ślub będzie piękny!!! byłam teraz na ślubie cywilnym i było cudownie -panna młoda piękna w białej sukni!!! super

Ola81 dobrze że lepiej się czujesz!!! ja staram się nie płakać ale jak przychodzi czwartek i początek nowego tygodnia który powinien być to budzę się rano i nie mam siły wstać z łóżka...

Kinguś
-świetnie ze Kinia szaleje!!! odpoczywaj i niczym się nie przejmuj kochana!!!

Edytko
witaj usłyszałam kiedyś że nie wolno płakać za dzieckiem bo to aniołek i powiedział to ktoś kto stracił 8 letniego synka... staram się o tym pamiętać

Lenka ja nie zgłębiałam się w tematykę endometrium aloe lekarz mi powiedział że byłby problem gdyby było cienkie bo to oznaczałoby ze jest nieodbudowane... jako że stwierdził że wszystko jest w porządku nie czytałam o tym ale to może przed @ jest takie a lekarz niepotrzebnie Cię zmartwił? idź na badanie po @ i wtedy się okaże że wszystko ok oczywiście!!!:tak:

Gosiu:) zawsze możesz liczyć na dobre słowa i kciuki z mojej strony i ze strony każdej tutaj dziewczyny!!! jeśli chodzi o starania to sprawa indywidualna i niestety nie zależy od naszych słów... ja dostałam zielone światło po pierwszej @ ale co z tego? progesteron leży i nie ma dzidziusia... nie przemęczaj się teraz...

Haniu za niedługo będzie z górki.

Agnieszka0240
jeśli chodzi o usg ja miałam przez brzuch w 11tc i wtedy się okazało ze serduszko nie bije... ale lekarz chciał mi takie zrobić w 13 bo tak się ze mną umówił ale już nie zdążył niestety.... mnie dopada lenistwo jak usiądę na chwilkę a zazwyczaj niestety nie mam na to czasu:tak:

Ilonko obym faktycznie musiała zwolnić!!! ostatnio też byłam taka rozpędzona -jak już zwolniłam to najchętniej nie wstawałabym z łóżka!!! a jeśli chodzi o planowanie -to ja krótkoterminowy plan mam i chętnie go zmienię całkowicie jeśli będzie trzeba:tak: a jeśli chodzi o lekarzy... oni po prostu nie wiedzą jaki wielki wpływ mają na nasze życie... tak łatwo mogą je zmienić w koszmar. Ja miałam robione usg w 4 tc, w 6 tc 2 razy, w 8tc, w 9 tc i ostatnie w 11tc i to nic nie dało....miałam tylko szczęście widzieć że takie maleństwo ma tak piękne serduszko i tak cudnie skacze w brzuszku....

Sonitko cóż nieważne są kłótnie ale godzenie się:-D dobrze że mamę przebadali teraz trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrówka!!!

Mazia
upominaj się o wszystko co może w przyszłości oszczędzić Ci wszelkich zmartwień.

Gosiakg82 ja niestety nie znam się na wynikach ale wszystkie odbieram w przeddzień wizyty u gina albo nawet przed jak sie da bo bym oszalała!!! nie martw się póki nie skonsultujesz się z lekarzem i trzymam kciuki

Karola71
a gdzie Ty tak pędzisz? zatrzymaj się na chwilkę tutaj

Gośka40ja witaj

Alutka17
jakąś melancholię w wypowiedzi wyczuwam? mam nadzieję ze się mylę...

Gabrysiaa
witaj, trzymam kciuki za badanka. Ja już pomniczek widziałam i z jednej strony ulżyło mi bardzo że moje dziecko jest tutaj a z drugiej żałuję ze nie mogę zmienić losu i mieć Ją dalej w brzuszku... oddałabym wszystkie skarby świata za to zeby tego pomniczka nie musiało być...

Witaj GosiuLew -niestety po urlopie czas niemiłej harówki:tak: a posiedziałoby się jeszcze na wolnym... to dość krótki cykl... wiesz co na to lekarz? bo ja jestem już głupia -jak długi źle, jak za krótki też źle... nie mam siły już myśleć o tym wszystkiem

Nikki
dobrze że wszystko dobrze i cieszę się z Twojego pozytywnego myślenia!! oby tak dalej:tak: Będziesz spokojniejsza i dzidziuś też będzie szczęśliwszy!!! całuski dla brzusia:-D

Agnieszka&Emilly
gratuluję wytrwałości i wiary Dla /twojego Aniołka (*). Dziękuję za nadzieję...

Patrycjaa dla Twojego Aniołka (*). Bardzo mi przykro ze w szpitalu tak Cię potraktowano bo to jest najtrudniejsza chwila... Ale pomyśl że Ci ludzie nie pojawią się więcej w Twoim życiu... teraz musi w nim gościć nadzieja. Pytania dlaczego zadawałyśmy sobie wtedy i towarzyszą nam one cały czas... niestety nie ma odpowiedzi

Martuśka23 dla Twojego Aniołka(*) staranka to indywidualna sprawa ale trzymam kciuki za dobre wyniki badań i zielone światełko!!!

Pixelko co u Was???

Kochane teraz uciekam -przykro mi ze z każdym tygodniem jest nas tu coraz więcej... miłego weekendu!!!
 
martuśka - wspolczuje ale uwierz, ze czas minie szybko i zanim sie obejrzysz to bedziesz ogladac II kreski na tescie... tak jak i ja. Ja mocno w to wierze...trzymam kciuki...
 
cześć sobotnio

za każdym razem gdy się loguję witam nowe koleżanki... smutne ale witajcie wśród Aniołkowych Mamuś....

Podczas mojego pobytu na BB urodziło się nam już dużo ślicznych, zdrowych bobasków i niech to dla was jak i dla mnie będzie nadzieją....

Martuśka dziwię się że po pierwszym porodzie nie dostałaś zastrzyku... przecież przy konflikcie powinien to być standart... cóż jeszcze niejedno pewnie mnie zdziwi w służbie zdrowia...

Ja często w ukryciu płaczę za swoimi Aniołkami... one wiedzą że tęsknię...

Melancholia... pewnie tak...jak mój M nie znajdzie w końcu pracy to chyba i mnie coś trafi... ale juz nauczyłam się przyjmować życie takim jakie jest i czerpać radość z drobnostek...

miłego wieczoru kochane
 
reklama
martuska, jeśli teraz po zabiegu dostalas zastrzyk z immunolobuliny, to znaczy, że nie masz przeciwciał, bo jak one są, to na podanie immunoglobuliny jest już za późno... także wszystko pod tym względem powinno być ok, poza tym konflikt serologiczny ujawnia się w późniejszej ciąży i raczej nie jest powodem pustego jaja płodowego...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry