Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

Ilonka ja może i silna babka. Z tym że u mnie nie jest to że mi sie @ spóźna. Ja jestem po zastrzyku z pregnylu, wczoraj skończyłam brać duphaston-a jak się go bierze to @ nie pojawi się. Teraz dopiero czekam na nią -ma przyjść do 3 dni.Ola ty to silna babka jesteś, bo ja to bym chyba zwariowała jakby @ nie przychodziłA testy faktycznie są niemiarodajne, mój chrześniak też jest z negatywnego testu, że tak to nazwę
![]()


Gosiu ja bym nie chciala przerywac starnek, ale nie wiem czy mnie do tego sytuacja nie zmusi. No zobaczymy jak z tego wyjdziemyWitam
Ola przykro mi z powodu negatywnego testu, może jeszcze jest szansa, moja siostra to ich z 5 zrobiła zanim wyszedł pozytywny. A jeśli chodzi czy teraz zrezygnujesz ze starań czy nie to jest trudna decyzja. Ja się cały czas miotam czy czekać do stycznia czy starać się dalej. Oby była to mądra decyzja, bo na pewno straszliwie trudna.
.

Mam nadzieję że bez szwanku. Moja siostra zrobiła dwa testy dopiero trzeci wykazał ciąże. No i ma synka.:-):-)Karola rewelacja że wszystko dobrze. A jak częściej masz wizyty to będziesz bardziej spokojniejszaWitajcie dziewczynki ja jestem po wizycie. Pani doktor sprawdziła mi czystość pochwy i powiedziała że wszystko jest dobrze i ze nie ma czym się przejmować 27 mam przyjść na usg i powinno bić już serduszko dostałam 3 opakowania duphastonu żeby mi nie zabrakło:-):-) dziewczynki ja chyba będę chodziła do pani doktor i na usg co dwa tygodnie bo teraz wizytę mam 27 sierpnia a następna 14 września ale to chyba dobrze będę spokojniejsza:-):-).
Natalineczko przytulam cie mocno i dobrze że już po wszystkim teraz musi być tylko lepiej. A co do lekarzy to sa konowały wielkie moja tez w zależności jaki ma humor jak ma dobry to jest ok a jak ma zły to to jest trochę chamska ale to stara panna więc nie ma co się dziwić:-):-) ale jako jedyna zapładnia w szpitalu inwitro to jest chyba dobra.






cudny tekston do mnie -"a może po prosyu l4 pani potrzebuje" na co ja mu "gdybym potrzebowała to po prostu bym powiedziała a nie majtki ściągała do badania"



Natalineczko, trzymaj się. postaraj się nie forsować fizycznie, a psychicznie wyczuć czego teraz potrzebujesz i postarać się dostosować do tego. teraz będzie już tylko lepiej, musi być!
słów brak, dosłownie szczena mi opadła
A co do szpitala to mnie wypuścili "po obiedzie", tzn. kolo 10 mialam zabieg, a po 13 moglam juz sobie isc. I chyba wolałam takie rozwiązanie niż jakbym miała tam dłużej zostać.
Wkurzylo mnie to, że nie mialam okazji podpytac sie lekarza co dalej, a on oczywiscie nie wpadl na to, zeby mi powiedziec, wiec pytania pt. ile moge krawic, kiedy pierwsza @, kiedy moga być przytulanki musiałam zadawać przy 3 pozostałych paniach, z ktorymi lezalam na sali.
W całym tym nieszcześciu o tyle dobre było to, że lekarze do których trafiłam na usg przekazali złą wiadomość, ale od razu dawali nadzieję na przyszłość i że z izby przyjęć, na której się napatrzyłam na ciężarówki trafiłam na oddział ginekologiczny a nie położniczy. I tak myśle sobie, że pomimo, że zabieg jest bardziej inwazyny niż pigułki to jednak dla mnie z psychicznego punktu widzenia dobre było to, że mnie uśpili i nic nie pamiętam. Przed pójściem do szpitala naczytałam się o tym jak się roni, i chyba tego się bałam najbardziej.












to ja nie wiedzialam ze wsrod nas jest przyszła panna młodaHej dziewczyny dzis to juz dzien pelen wrazen robiebie pazurkow odbior sukni;-)juz wisi sobie w domku.Ten tydzien ostatni jest najgorszy zawsze jeszcze cos do zalatwienia.Ale juz nie dlugo do soboty i najpiekniejszy dzien w moim zyciu;-).




