• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Dziewczyny jestem
Cham i prostak z tego lekarza i tyle. Ale ja szczekaczka jestem wiec jego teksty w stylu "jak dla mnie to za wcześnie pani zaszła w ciążę -to trzeba poczekać kilka miesięcy -na co ja "dlatego nie jest pan moim lekrzem" on do mnie -"a może po prosyu l4 pani potrzebuje" na co ja mu "gdybym potrzebowała to po prostu bym powiedziała a nie majtki ściągała do badania" i takie pyskówki:-) a że ja bezczelna jestem to pan wymiękł

Ale z dzidzią jest ok i tak jak mówił mój lekarz to jest młodsza ciąża niż wynika z OM -to dopiero 5t6d:-) jest wszystko ok -pęcherzyk 1,59cm czyli dużo urosła moja dzidzia i jest w środeczku -choć jeszcze bez serduszka lekarz mówił że jest ok i na serduszko jeszcze czas.
Jak S wróci i zeskanuje kropka to prześlę -ja jestem na to za dużą blondynką:-D

Ps po duphastonie mogę się tak czuć -ten znachor przepisał mi luteinę dowcipnie ale olewam go -nie ufam mu i bez swojego gina nic nie zmienie
 
Ostatnia edycja:
Ola ty to silna babka jesteś, bo ja to bym chyba zwariowała jakby @ nie przychodził :) A testy faktycznie są niemiarodajne, mój chrześniak też jest z negatywnego testu, że tak to nazwę :)
Ilonka ja może i silna babka. Z tym że u mnie nie jest to że mi sie @ spóźna. Ja jestem po zastrzyku z pregnylu, wczoraj skończyłam brać duphaston-a jak się go bierze to @ nie pojawi się. Teraz dopiero czekam na nią -ma przyjść do 3 dni.:tak::tak:
Witam



Ola przykro mi z powodu negatywnego testu, może jeszcze jest szansa, moja siostra to ich z 5 zrobiła zanim wyszedł pozytywny. A jeśli chodzi czy teraz zrezygnujesz ze starań czy nie to jest trudna decyzja. Ja się cały czas miotam czy czekać do stycznia czy starać się dalej. Oby była to mądra decyzja, bo na pewno straszliwie trudna.
.
Gosiu ja bym nie chciala przerywac starnek, ale nie wiem czy mnie do tego sytuacja nie zmusi. No zobaczymy jak z tego wyjdziemy:tak::tak: Mam nadzieję że bez szwanku. Moja siostra zrobiła dwa testy dopiero trzeci wykazał ciąże. No i ma synka.:-):-)
Witajcie dziewczynki ja jestem po wizycie. Pani doktor sprawdziła mi czystość pochwy i powiedziała że wszystko jest dobrze i ze nie ma czym się przejmować 27 mam przyjść na usg i powinno bić już serduszko dostałam 3 opakowania duphastonu żeby mi nie zabrakło:-):-) dziewczynki ja chyba będę chodziła do pani doktor i na usg co dwa tygodnie bo teraz wizytę mam 27 sierpnia a następna 14 września ale to chyba dobrze będę spokojniejsza:-):-).
Natalineczko przytulam cie mocno i dobrze że już po wszystkim teraz musi być tylko lepiej. A co do lekarzy to sa konowały wielkie moja tez w zależności jaki ma humor jak ma dobry to jest ok a jak ma zły to to jest trochę chamska ale to stara panna więc nie ma co się dziwić:-):-) ale jako jedyna zapładnia w szpitalu inwitro to jest chyba dobra.
Karola rewelacja że wszystko dobrze. A jak częściej masz wizyty to będziesz bardziej spokojniejsza:tak::tak::tak:
Ja sie nie smutam skarbie. Tylko mnie wszystko troche przytłoczyło- nie staranka-tylko sytuacja na froncie domowym.:-) Będzie dobrze

Dziewczyny to i ja napiszę. Ja akurat trzfiłam w szpitalu na super lekarza do tego ordynatora. Zadbali o mnie bardzo dobrze i interesowali się mną. Cały czas zaglądająć co się dzieje. Więc to dużo zależy od personelu. Zabieg miałm o 23 a na drugi dzień o 10 rano byłam już w domu.

Agatko ja czekam na wieści od "Naszego" kropka:tak::tak::tak:

Nikki a Ty kochana gdzie ze swoją syno-córcią;-);-);-)???
 
Hej dziewczyny dzis to juz dzien pelen wrazen robiebie pazurkow odbior sukni;-)juz wisi sobie w domku.Ten tydzien ostatni jest najgorszy zawsze jeszcze cos do zalatwienia.Ale juz nie dlugo do soboty i najpiekniejszy dzien w moim zyciu;-).
 
Natalineczko, trzymaj się. postaraj się nie forsować fizycznie, a psychicznie wyczuć czego teraz potrzebujesz i postarać się dostosować do tego. teraz będzie już tylko lepiej, musi być!


:eek: słów brak, dosłownie szczena mi opadła :wściekła/y:

A co do szpitala to mnie wypuścili "po obiedzie", tzn. kolo 10 mialam zabieg, a po 13 moglam juz sobie isc. I chyba wolałam takie rozwiązanie niż jakbym miała tam dłużej zostać.
Wkurzylo mnie to, że nie mialam okazji podpytac sie lekarza co dalej, a on oczywiscie nie wpadl na to, zeby mi powiedziec, wiec pytania pt. ile moge krawic, kiedy pierwsza @, kiedy moga być przytulanki musiałam zadawać przy 3 pozostałych paniach, z ktorymi lezalam na sali.
W całym tym nieszcześciu o tyle dobre było to, że lekarze do których trafiłam na usg przekazali złą wiadomość, ale od razu dawali nadzieję na przyszłość i że z izby przyjęć, na której się napatrzyłam na ciężarówki trafiłam na oddział ginekologiczny a nie położniczy. I tak myśle sobie, że pomimo, że zabieg jest bardziej inwazyny niż pigułki to jednak dla mnie z psychicznego punktu widzenia dobre było to, że mnie uśpili i nic nie pamiętam. Przed pójściem do szpitala naczytałam się o tym jak się roni, i chyba tego się bałam najbardziej.

ja nic nie wiem o tym jak mam się zachować teraz po zabiegu, co mi może dolegać, jak długo będę plamić, kiedy pierwsza @, kiedy przytulanki, kiedy moge zaczac sie starac:confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused::confused:

nic kompletnie nic nie wiem
tyle ze mi siostra powiedziala ze mam jutro na zastrzyk przyjsc :sorry::sorry::sorry::sorry:
nawet nie wiem czy na jakas kontrolę mam sie stawić czy badania jakies zrobić nic kompletnie nic
 
Halo halo ja jednak kupiłam ładowarkę do laptopa i się melduje:-):-):-) myślałam że nie zdążę ale się udało:-)
agatko ekstra że wszystko jest w porządku ja jestem w 5tygodniu i 1dniu więc podobny mamy termin:-):-) buziaczki kochane
 
reklama
Agatko uwielbiam Cię za Twoje poczucie humoru i teskty! Już nie wiem jak wyglądało moje życie bez Ciebie ;-) Cieszę się, że z Kropkiem wszystko ok. Choć Twoje ciśnienie to masakra jakaś. Że na cokolwiek masz jeszcze siłę to po prostu czapki z głów.

Pytasz o przygotowania do ślubu. Sukienki nadal nie mam. Nawał obowiązków zawodowych oraz wypadek brata M pokrzyżował mi plany szukania kiecki. Może od poniedziałku nieco się zluzuje, bo od dziś mam wolne (choć dokumenty mam zabrane do domu, więc mam co robić), to ruszę po sklepach. Z rzeczy załatwionych natomiast mogę pochwalić się umową z fotografem :-) 24.10 - obstryka nam ślub, a 26.10 plener :-) Obecnie rozglądam się za kimś kto zrobi mi makijaż. W sumie na codzień się nie maluję, ale w ten jeden dzień chciałabym wyglądać... hmmmm... jak "rasowa" kobieta ;-)

Oleńko przykro mi, że masz zawirowania w życiu osobistym. Nie wiem co prawda na jakim tle i czego dotyczą, ale jak sama wiesz u mnie też pod pewnym kątem nie jest za wesoło, więc świetnie Cię rozumiem. Trzymam kciuki, żeby wszystko się szybko wyjaśniło i by staranka broń Boże nie były odłożone na dalszą przyszłość.

Karola super, że wszystko idzie świetnie. Za 8 m-cy znów będzie na BB okres wyczekiwania, która pierwsza się rozpakuje: Agatka czy Karola. Hihihihi... :-)

Lenka widzę, że przygotowania ślubne nas łączą :-) Tyle, że Ty bliżej już finishu :-) Trochę Ci tego zazdroszczę. Te przygotowania, szukanie, dzwonienie, pilnowanie, myślenie, organizowanie... Podniecające i dobijające są jednocześnie. Ile wcześniej zaczęliście przygotowania?

Natalineczka ja co prawda zabiegu nie miałam, więc nic w tym temacie nie wiem. Ale co do badań to wskazane jest ich zrobienie nawet na własną rękę. Na BB jest wątek o badaniach po poronieniu. Zajrzyj tam i poczytaj. No i jak pójdziesz na zastrzyk to dopytaj o wszystko. Może zrób sobie przed pójściem do szpitala listę pytań na kartce? Ja jak w maju poroniłam i miałam w ciągu 4 dni 3 wizyty u mojego gina to na 2 ostatnich miałam kartkę ze spisanymi pytaniami. Tylko w ten sposób byłam pewna, że nerwy nie odbiorą mi pamięci o co zapytać i czego się dowiedzieć.

A co do panien młodych: ja też nią jestem. Co prawda do 24.10.09 trochę czasu jeszcze, więc Lenka jest bardziej panną młodą niż ja na tą chwilę, ale... ;-)

Przy okazji: czy ktoś coś wie co się dzieje z Hanią i Pati??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry