• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Kasiu to 13 jest darmowy? Poważnie czy śmiechem żartem?

Ja jestem żywym przykładem, że można i teorię i jazdę zdać za jednym, pierwszym zamachem. Więc - do dzieła :-)
 
Hej kobitki:)

Sylwia'- wiesz, nigdy o tym w ten sposób nie myślałam, ale my naprawdę powinnyśmy dziękować Bogu, bo my mamy nadzieję, że w końcu wcześniej czy później będziemy tulić nasze maleństwa w ramionach...a tamte kobiety co mają???Straszne:-) Ps. Film wzruszający bardzo!

Ola81- to życzę, żeby następny zakończył się dwoma kreseczkami:-)

kaska0201 - to dobrze że wada Werci wzroku jest mała i można ją skorygować!Super z Ciebie mamusia:-) Co do prawka to ja testy zdałam za pierwszym razem a praktykę chyba za 6 jeśli dobrze pamiętam, przez swoja głupotę oczywiście, ale najważniejsze że teraz wsiadam kiedy chcę w samochód i jadę:-) Oj, żebyś wiedziała jak ja nie lubię stolicy naszej:-( Pierwsze pół roku codziennie dojeżdzałam do pracy samochodem, potem rok mieszkałam...nie chcę już tam wracać do pracy(mam podobnie jak TY, nie do tej pracy). I dobrze że główka już nie boli!Kasia rośnie Ci panna, teraz coraz częściej bedzie sie z domku wyrywać:-)

karola322 - lepiej odpoczywaj, do mamy możesz pojechać innego dnia!Teraz dzidzia jest najważniejsza!

She - chyba każdego nachodzą:-) Ja tez przejmowałam się pierdołami..ale wierz mi to wszystko jest nie ważne, bo nawet jak o czymś zapomnicie, czy nie będzie do końca tak jak zaplanowaliście to i tak będzie to najpiękniejszy (no może jeden z najpiękniejszych) dni w Waszym życiu:-) Współczuję temu twojemu M tych bóli głowy:-( Nie da sie tego całkowicie wyleczyć?

just79 - super ze wyniki dobre:)Widocznie natura była mądrzejsza...to teraz tylko zielone światełko i d dzieła:-)

13x13- jak Ty się dzisiaj czujesz?

Kochane a ja mam chyba dziś jakiś kiepski dzień:(Najpierw okropny sen, potem poszłam do szpitala po wyniki hist. i są już ale lekarz powiedział, że mi ich nie wyda, bo nie miałam przy sobie wypisu ze szpitala. Trzeba będzie iść drugi raz! Potem dzwoniła pani z kadr z pracy czy mam ciągłość zwolnienia bo od 12.08 nic nie doniosłam, to mówię że poczta wysłałam - nie ma to jak nasza Poczta Polska - wysłałam w poniedziałek poleconym i jeszcze do stolicy nie dotarło! Heh.. Niby pierdoły, ale..
W ogóle to rano się już zaczęłam zastanawiać czy to na pewno @ bo jakoś tak czysto po nocy było, ale teraz znów jest tak jak w @, i sama nie wiem:(Wasz ten pierwszy @ po zabiegu też był jakiś dziwny??

Ściskam Was wszystkie!
 
Kochane a ja mam chyba dziś jakiś kiepski dzień:(Najpierw okropny sen, potem poszłam do szpitala po wyniki hist. i są już ale lekarz powiedział, że mi ich nie wyda, bo nie miałam przy sobie wypisu ze szpitala. Trzeba będzie iść drugi raz! Potem dzwoniła pani z kadr z pracy czy mam ciągłość zwolnienia bo od 12.08 nic nie doniosłam, to mówię że poczta wysłałam - nie ma to jak nasza Poczta Polska - wysłałam w poniedziałek poleconym i jeszcze do stolicy nie dotarło! Heh.. Niby pierdoły, ale..
W ogóle to rano się już zaczęłam zastanawiać czy to na pewno @ bo jakoś tak czysto po nocy było, ale teraz znów jest tak jak w @, i sama nie wiem:(Wasz ten pierwszy @ po zabiegu też był jakiś dziwny??
Wiola, moja pierwsza @ też była dziwna. najpierw krawawienie po pierwszych przytulankach, potem sucha noc, potem dzien plamienia, dopiero nastepnego dnia @ znormalniala. ale w sumie to i tak krótka i lagodna jak na mnie byla. Adruga @ jeszcze dziwniejsza byla (jakies plamienia przed, i w sumie dluga i inensywna dla odmiany), ale to z tego co dziewczyny pisza nie ma co sie martwic, bo pierwsze trzy cykle moga byc dziwne poki sie wszystko nie unormuje. ale to się jeszcze gin dopytam, czy martwic sie tym czy czekac na znormalnienie @

Trzymam kciuki, zeby te zwolnieniowo-pocztowo-wynikowe sprawy sie powyjasnialy :-)

ja to wszystko niby wiem ale nawet R mi mówi że traktuje ją czasami jak niemowlaka
a ja sie po prostu martwie ale i cieszę zawsze to jakaś rozrywka dla niej a ona kocha te swoje psiapsiółki no i nie zabraniam zresztą zapomniałam dodać że od zerówki mam zięcia i ta ich miłość caly czas kwitnie znowu po wakacjach beda sie spotykać na szkolnym korytarzu
czyli standardowe dylematy mamy malolaty :-) głowa wie, że dziecko musi sie usamodzielniać, a serce karze trzymać przy sobie, bo tam najbezpieczniej :-)

A staranka bedziemy ja narazie kontynuowac. I mam nadzieje że podjęłam słuszną decyzje. Okaże sie.
Fajnie, że decyzja podjęta :tak: Trzeba dać szansę dla Kropka, żeby w Waszym życiu zawitał :tak:

Posłuchałam Was i już się cieszę, że wyniki OK. :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry