K
kobietka22
Gość
Cześć laseczki widze, że weekend i produkcja spadła , ale pewnie po powrocie od teściów znowu nie będe mogła nadrobić.Co do kotów to moja teściówka też uważa, że kot może zabić
choć ma śliczną kotke i jej dwie córki tyle, że na podwórku są zupełnie niegroźne ale cóż, ba nawet jak byłam w ciąży i przyjechała do nas, spostrzegła, że mamy psa w domu to zaraz było, albo pies albo dziecko trzeba psa sie pozbyć, no wybaczcie, że miałabym się pozbyć staruszka, z którym się wychowywałam
ja ogólnie kocham zwierzaczki, a nasz piesek był bardzo spkojny, jak mu coś nie pasowało to właził pod stól i tyle go widzieliśmy nie był konfliktowy;-).Oglądałam nawet taki program wypowiadał się lekarz alergolog, że jeśli matka w ciąży ma kontakt z psem (zdrowym i szczepionym oczywiście), to jest małe prawdopodobieństwo alergii na sierść psa u dziecka, więc?
Nawe rozmawiałam o tym z drugą synową i przyznała się, że izolowała się od zwierząt i jej dzieciaki mają teraz alergie na sierść, drugi przykład moja siostra w ciąży bawiła się co dzień ze swoim psem i jej synek nie ma żadnej alergii więc wątpie, żeby to było groźne wiadomo jak sie zwierze źle traktuje to się mści koty mają charakterek np byłam u mojej kumpeli jej kotka była zazdrosna o właścicielke a jak usiadłam na miejscu , w którym lubiła się wylegiwać to uwaga.... obsikała mnie ze złosci
, ale krtani nie chciała mi wygryźć.Nie lubie takich zabobonów.
choć ma śliczną kotke i jej dwie córki tyle, że na podwórku są zupełnie niegroźne ale cóż, ba nawet jak byłam w ciąży i przyjechała do nas, spostrzegła, że mamy psa w domu to zaraz było, albo pies albo dziecko trzeba psa sie pozbyć, no wybaczcie, że miałabym się pozbyć staruszka, z którym się wychowywałam
ja ogólnie kocham zwierzaczki, a nasz piesek był bardzo spkojny, jak mu coś nie pasowało to właził pod stól i tyle go widzieliśmy nie był konfliktowy;-).Oglądałam nawet taki program wypowiadał się lekarz alergolog, że jeśli matka w ciąży ma kontakt z psem (zdrowym i szczepionym oczywiście), to jest małe prawdopodobieństwo alergii na sierść psa u dziecka, więc?
Nawe rozmawiałam o tym z drugą synową i przyznała się, że izolowała się od zwierząt i jej dzieciaki mają teraz alergie na sierść, drugi przykład moja siostra w ciąży bawiła się co dzień ze swoim psem i jej synek nie ma żadnej alergii więc wątpie, żeby to było groźne wiadomo jak sie zwierze źle traktuje to się mści koty mają charakterek np byłam u mojej kumpeli jej kotka była zazdrosna o właścicielke a jak usiadłam na miejscu , w którym lubiła się wylegiwać to uwaga.... obsikała mnie ze złosci
, ale krtani nie chciała mi wygryźć.Nie lubie takich zabobonów.