Aga34
Aniołek [*] 17.03.2009
A co do mojego czwartkowego wyżalenia. Niestety nie przedłużyłam sobie wolnego i uciekłam z własnego mieszkania przed "teściową" do pracy.
Mój kochany kotek w nocy zemścił się za mnie i nie pozwolił jej spać. No ale niestety ani ja ani mój P też nie spaliśmy bo "teściowa" bała się kotka i gadała z nim przez całą noc, ponieważ bała się , że jak ona uśnie to kotek ją zagryzie
))))))))). Po czym przed godziną 6 rano obudziła nas na śniadanie.
Więc pomyślałam, że z dwojga złego lepsza praca.
Mój kochany kotek w nocy zemścił się za mnie i nie pozwolił jej spać. No ale niestety ani ja ani mój P też nie spaliśmy bo "teściowa" bała się kotka i gadała z nim przez całą noc, ponieważ bała się , że jak ona uśnie to kotek ją zagryzie
Więc pomyślałam, że z dwojga złego lepsza praca.





