Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
She przytulam mocno....tu nie ma co powiedzieć...słów brak...To nie kłótnia ani ucieczka z nerów przed ślubem. Kłótnia byłaby dla mnie w tej chwili najmniejszym problemem. Między nami wszystko jest ok.
Wczoraj o 13.30 w wypadku samochodowym zginął brat M. Ten sam, który miał złamanie kręgosłupa w sierpniu. Miał 33 lata. Osierocił 3 letniego synka. Jego żona została wdową w wieku 29 lat! Nie mieści mi się to w głowie. G wracał do domu, miał swoją żonę zawieść na paznokcie. Nagle z naprzeciwka wyjechał na jego pas samochód ciężarowy. Doszło do czołówki. A z tyłu wpakował się w G drugi samochód. Z espace'a (tego ktorym my mieliśmy jechać do ślubu) nic nie zostało. G nie miał żadnych szans. Kierowca drugiego auta (26lat) w krytycznym stanie jest w szpitalu, a kierowca ciężarówki (39lat) chyba został zatrzymany. Nie wiem... Mama M jechała na ślub, a przyjechała na pogrzeb...
O 13.13 mój M rozmawiał z G. G mówił mu, że jedzie do domu, że wysprząta nam auto i że sam nam je przywiezie, bo my mamy tyle na głowie przed ślubem. 17 minut później już nie żył. O jego śmierci dowiedzieliśmy się ok. 20.00 po przyjeździe policji. Wcześniej alarmowała nas jego żona, że komórka G przestała odpowiadać... A ja na M nakrzyczałam, że snują bez sensu czarne scenariusze. Że pewnie się rozładowała. Że może auto się popsuło. Ale że na pewno nic się nie stało...
Musieliśmy to wszystko odwołać. To nie byłby ślub i wesele. To byłaby stypa.
Nie mogę się pozbierać.




Karola kochana też przeszłaś moc przykrych zdarzeń ostatnimi czasy.she strasznie mi przykro :--( przytulam cię mocno.
kochane nawet nie wiecie ile człowiek może znieść cierpień. My tak mieliśmy przez rok odkąd straciłam w marcu dzidzię. Pierw zmarła siostra mojego taty na raka, mój mąż stracił pracę w między czasie miał wypadek samochodowy, straciliśmy maluszka i dowiedziałam się o mojej mamie że jest bardzo chora więc życie naprawdę jest niesprawiedliwe :--
-(.
Popieram ten pomysł! Mi przemknęło przez myśl, żeby apelować o sikańca, jak przeczytałam o proszkach na uspokojenie. She, zrób to, lepiej sprawdzić po tych wariactwach testówShe chciałam Cię jeszcze poprosić, żebyś zrobiła betę. Wiem, że w tej chwili nie myślisz już o tym, czy coś jest, czy nie... Jednak, jeśli się Wam udało, to może lepiej byłoby to wiedzieć jak najwcześniej... ze względu na dobro okruszka...

