• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

aga- a czt Ty dostałas cos na podtrzymanie ciąży bo chyba nie podtrzymuja do 13 tyg ciąży


dilajla_ masz objawy płodnosci bo ja nigdy u siebie nie wyczułam owulacji
 
Ostatnia edycja:
reklama
marlena78 nic nie dostalam bo mi nic nie bylo...ja nawet nie krwawilam...tylko za pierwszym poronieniem...ale potem juz nie...i plod rozwija sie do okolo 10 tygodnia a potem juz jest koniec...i dopiero wizyta w szpitalu na usg w 12-13 tygodniu pokazuje ze jest nie tak...a mi nic nie jest
 
to taka naturalna selekcja...skoro organizm sam decyduje zeby odrzucic to tak jest lepiej podobno....ja tam wolalabym urodzic...ale gdyby mialo by buc cos nie tak z dzieckiem alebo nie mialoby szansy normalnego rozwijania w pozniejszym okresie ciazy to chyba lepiej zeby stalo sie to wczesniej niz pozniej...
 
aga- u mnie jest tak ze daja odrazu po pierwszym poronieniu cos na podtrzymanie
po pierwszej stracie myslałam ze moze mam za mało progesteronu i byłam zadowolona jak dała mi hormony przy kolejnej ciąży i ciąża rozwijała sie duzo lepiej niz poprzednia ale niestety dzidzia tez obumarła
 
no widzisz u mnie problem tkwi w tym ze ja mam 3 corki...wiec tak naprwde nie wiadomo co sie dzieje...ja nic nie mam w tych ciazach...wyniki jak najbardziej dobre az na morfologie to oczy robia bo ja mam zawsze wysokie wyniki i w ciazy to nawet nie spadaja zbytnio...
 
masz racje co do naszej natury jednak trzeba szukac przyczyny rozumiem pierwsza strata ze tak czasem bywa i zarodek prawdopodobnie był chory al drugi czy trzeci to cos musi byc nie tak
 
tak naprawdę do na początku ciąży jeśli badania są ok to ewentualnie podają luteinę lub dup.. aby uzupełnić progesteron.
ale na mnie to nie działa bo w 3 ciąży brałam dość duże dawki i mimo wszystko dzieciatko nie przeżyło...
 
czekam na wyniki wszystkie a to zajmie kilka tygodni podobno i mam nadzieje ze cokolwiek sie wyjasni...my juz nie bedziemy ryzykowac kolejnej ciazy tak w ciemno bo to nie byloby dobre dla nikogo...a swoja droga dziewczyny...dlaczego wy sie tak stresujecie????/chcecie kolejny raz sprobowac a macie takie jazdy?takim sposobem daleko nie zajdziecie...ja tam przeszlam 3 poronienia,latwe to nie bylo ale sie nie poddaje...i sprobuje jescze raz...co ma byc i tak bedzie...natura jest madrzejsza od nas i calej chemii jaka jest mozliwa...nie jestesmy w stanie przejsc kolos czegos...co ma sie stac to i tak sie stanie...pamietajcie ze to wszystko jest po cos....nic sie nie dzieje ot tak sobie....wszystko ma jakos cel...moze go teraz nie rozumiemy bo jestesmy zle na wszystko...ale po czasie zrozumiecie:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry