witam kochane
aniołki ja cie podziwiam ze ty dalej sie starasz o dzidziusia... ja nie wiem czy ja druga strate bym przezyla w ogole... z mezem w sumie jak wczoraj rozmawialismy to postanowilismy ze jak drugi raz si enie uda a musi sie udac, to zaadoptujemy dzieciatko ... a moze pozniej po kilku latach sie znow postaramy... no ale trzeba byc dobrej mysli i ze tym razem sie nam uda wzystkim. wiadomo ze wewczesnej ciazy ciezko jest cokolwiek robic ale jak juz jest taki 20 tc czy dalej to mozna juz wiele zaszyc ta dziure glupia na dole czu mocne leki przeciw skurczowe i da sie tylko lekarze musza byc kompetentni i musza dzialac a nie jak w moim przypadku czekac az dzien switeczny mini e i mi sie wieksze rozwarcie zrobi...

idioci.
tak czy inaczej podziwiamy cie z mezem, ze wole walki i ze sie nie poddajesz. tak trzymac , a my mozemy tylko brac z ciebie przyklad zeby sie nie poddawac i myslec ze bedzie dobrze...