Jestem.....na chwilę...dzięki za ciepłe słowa....i teraz jestem pewna, że wbrew słową Agatki nie wolno się za wcześnie cieszyć.....
U mnie jest piękny pęcherzyk, piekne ciałko żółte...i niestety stanowczo za mały i bez serduszka zarodek....za tydzień mam kolejną wizytę i usg potwierdzające martwą ciąże....gin powiedział, że mam nie mieć złudzeń, że coś z tego się jeszcze wytworzy.....i pewnie w przyszłym tygodniu od razu zrobią mi zabieg...tam w klinice...bo od razu pójdę do domu...w szpitalu to musiałabym znów leżeć kilka dni a to jest koszmar......
Niby to drugie poronienie, ale zasugerował żebyśmy się przebadali genetycznie...
k...wa...dlaczego my?????
przepraszam dziewczyny, ale nie będę się nawet teraz potrafiła cieszyć waszym szczęściem.....postaram się tu zaglądać...ale na razie mam wszystkiego doscyć!!
Dziękuje Wam za wszystko.....
a MY z Z....musimy się chyba nauczyć żyć tylko we dwoje.....