• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam się i ja wieczorową porą!!!

Karolcia - a ja myślę tak jak dziewczyny, że dzidzia jest dużo mniejsza, test tez Ci później wyszedł...i że jest duża nadzieja...wiem, że łatwo mówić..i że to będzie pewnie jeden z najgorszych tygodni w Twoim życiu..ale pamiętaj NADZIEJA UMIERA OSTATNIA!!!Będę pamiętać o Was w modlitwie!

Ag_ska -
a jak Twoja wizyta??

Dobrej nocy!
 
reklama
Dzięki za dobre fluidy. Tak posmutniałam po wiadomości od Karolci, że nie mogłam się wziąść w garść - dostałam opierdziel od męża jak niewiem. Dopiero jak pokazał mi serduszko to się uspokoiłam - moje pierwsze serduszko dzidziusia które widziałam :) Chciałabym żeby u Karolci była jakaś pomyłka wielka z tą diagnozą i żeby mogła się cieszyć tak jak ja - bo każda z nas po tym wszytskim na to zasługuje...
A tak wogole dzis od WAs się dowiediząłm że nie można głaskać brzucha - a ja uwielbiam to robić :(

 
Karolcia , ja nie wiedziałam, ze miałaś późno owulacje... opowiem Wam mój przypadek. W poprzedniej ciąży w 6 tyg trafiłam do gina i on na USG nie zobaczył w ogóle ciąży. Zmieniłam lekarza. W 7t3d zobaczył pęchęrzyk PUSTY Wskazywał na 5t. Ze względu na późne owulacje kazał przyjechać za 2 tyg. Był to 9t3d wtedy zobaczyłam serduszko. Z USG moje dziecko miało 6t6d. Niestety zaraz potem pojawiły się plamienia, potem szpital- dziecko żyło. Tydz później umarło. U mnie skończyło się źle, ale to nie przez to, że wszystko było później. A więc może u Ciebie też tak jest. Wiem, że ciężko mieć nadzieję, ale niech taka malutka mieszka w Tobie. Jeszcze raz przytulam.
 
dziewczyny ja nie wiem jak z tym glaskaniem brzucha...ja tez o tym wiedzialam ze nie powinno sie zbyt intensywnie nawet go dotykac(bo polozna w szpitalu powiedziala ze nawet ciepla dlon rozluznia macice i moze dojsc do porodu:szok:) kiedy ja prawie wogole nie dotykalam brzycha i co?!przyszly skurcze nagle i zaczelo sie najgorsze,za wczesnie...
teraz zaluje ze nie glaskalam moich malenstw bo moze wtedy by czuly jak bardzo je kocham i zechcialyby posiedziec jeszcze troszke w srodku...:-(
wiec ja niewiem...mam wyrzuty sumienia bo nie okazywalam tego szczescia ktore czulam w ciazy zeby "nie zapeszyc" i kiedy przeszlam najtrudniejszy okres ciazy(3 miesiac) i wszystko bylo ok...i kiedy dowiedzialam sie ze to blizniaki bylam tak bardzo szczesliwa...za bardzo...bo wtedy wlasnie przyszlo najgorsze...:-( ale z drugiej strony ciaza to taki radosny i szczesliwy okres w zyciu a ja mam ciagle chodzic wystraszona i nie cieszyc sie?!juz nie wiem co myslec..
przeszlam stres w tej ciazy bo lekarz dopiero w 18 tc zrobil usg..i wszystko bylo ok..i teraz wiem ze usg w tak poznym tc tez ma swoje plusy...nie przezywalam na poczatku tego zwatpienia,rozczarowania ktore przechodza teraz niektore z Was...
 
karolcia81 ja stracilam 3 ciaze,4 dzieci z tego 2 juz na takim etapie ciazy ze mialo byc dobrze...ale nie poddam sie bo przeszlam przez to pieklo tylko po to zeby wkoncu miec swoje dziecko...a u ciebie jest jeszcze nadzieja...wiec moze pomysl tak spokojnie,milo o swoim dzieciatku to moze szybciej urosnie do przyszlego tyg :tak: i wszystko skonczy sie dobrze...
chociaz wiecie co...niewiem czy czegos nie przeczuwalam...bo jak byl ok 3 miesiac to mowilam M ze jakby sie teraz nie udalo to pomyslimy o adopcji...popatrzyl tylko ale nic nie powiedzial...teraz tez mysle o adopcji ale musze sprubowac chociaz zeby miec swoje...noszone w sobie 9 miesiecy dziecko...poprostu musze sprubowac i jak juz wogole nikt nie da mi zadnej szansy na donoszenie to wtedy sie chyba zdecydujemy adoptowac malenstwo...
 
reklama
Dzień Dobry Kochane...Miłego dnia życzę.....
<<<tak bardzo mi smutno>>>

kawka.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry