She1978
Orzeszek 27.05.2009 [*]
kurcze przed chwila bym kota wyprala.... bo wyjelam pranie z pralki wlozylam nowe pranie a mokre powiesilam nasypalam proszku i wlalam plyn do lukania mialam juz drzwiczki zamknac a patrze glowa kota wystaje spod prania.... kurcze gdym nie zarzala to kot by w 60 stopniach nie przezyl wariat jeden nie wiem kiedy mi tam wszedl i kiedy w ogole do lazienki wszedl... a calkiem niedawno czytalam jak babka fretke w 30 stopnaich na krotkim praniu wyprala tyko ze fretka przezyla... ten moj kot to nienormalny wyglupek ciagle cos nabroi....
Jezu Pati ale przeżycia. Nie zazdroszczę...


