• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam, a u mnie @ brak. Taka byłam niecierpliwa, że wczoraj zrobiłam testa, wyszedł negatywny, jedna kreska jak nic. Teraz to poczekam jeszcze z 2 dni zanim wykonam kolejny test o ile @ nie dostanę.
no to Gosiu trzymam kciuki :) ale jak nie teraz to w następnym razem, pamiętaj styczeń już blisko :)
ja czekam na tą nieszczęsną umowę, a później hulanki i swawole :)

Karolka, cieszę się z dzidzią ok :-)
Agatko mam nadzieje, ze się u mnie doczekasz II kreseczek :) piszę tak bo w sumie w tym miesiącu poszaleliśmy, ale jakoś nie odczuwam żeby się coś zadziało :-)
tak czy siak, mam nadzieje, ze uda nam się szybko zaciążyć :)
 
reklama
Tej sztuki jeszcze nie opanowałam :-)

Ja mam nadzieję, że jak przekroczę 36dc to się nieco uspokoję. Ale jak wiadomo nadzieja matką...

Poza tym cieszę się, że krytyczny moment u mnie to 5tc. Może potem uda mi się odetchnąć? To stosunkowo krótki czas w porównaniu do tych Ciężarówek, które poroniły dużo później...

Ja ten krytyczny tydzień już dawno przekroczyłam i myslałam że będę spokojniesza ...ha ha .. sama siebie oszukuję
 
Ja ten krytyczny tydzień już dawno przekroczyłam i myslałam że będę spokojniesza ...ha ha .. sama siebie oszukuję
Czyżby kolejny przykładzik kobiecej zmienności ? ;-) wczoraj jeszcze pisałaś, że z dnia na dzień coraz pewniejsza jesteś :-)

ale sama te wahania znam doskonale, niewiadomo czemu raz jest wiara, która góry przenosi, a raz zwątpienie, czy aby wszystko an pewno ok :eek:
 
Ja ten krytyczny tydzień już dawno przekroczyłam i myslałam że będę spokojniesza ...ha ha .. sama siebie oszukuję

To mnie nie pocieszyłaś :-(

Co robić by opanować ziewanie??

*****

Właśnie zrobiłam krok na przód w walce ze strachem i o fasolce powiedziałam moim 2 koleżankom, z którymi dzielę biuro :-) Wiem, że nie puszczą tego dalej, a mi już głupio było przed nimi na to moje ziewanie... Teraz mogę ziewać bezkarnie.

A Szefowi powiem na Święta, jak już będę po wizycie u gina...
 
Ostatnia edycja:
Witam miłe Panie :-):-):-)

Mój M. miał dzisiaj iść na wymaz z gardła, ale zaspaliśmy :confused2::confused2::confused2: Jestem zła jak nie wiem co, bo nie wiadomo, kiedy znowu będzie miał wolny poranek :confused2::confused2::confused2:
Od dzieciństwa ma chore migdały i jakiś paciorkowiec tam siedzi :confused2::confused2: Zastanawiam się nawet, czy już mi go nie przekazał czasami. :sorry::sorry:
Jak trafiłam do szpitala przy drugim poronieniu, to wykryli mi paciorkowca, tylko, że "tam" :confused2: Ale powiedziano mi, ze raczej na bank nie był on sprawca poronienia... No, ale warto by coś z tym zrobić....

Dziewczynki ja jeszcze w ciąży nawet nie jestem, a już "zapeszam" :-p:-p Jak gdzieś widzę jakaś fajną i tanią rzecz , która przydałaby mi się w ciąży (moze nie stricte ciążową, ale np jakąś szerszą bluzeczkę, czy coś), to ją sobie kupuję :-p:-p Kiedyś przyda się na pewno :tak::tak: A jak już zostanę ciężarówką, to mam zamiar od razu jakieś rzeczy dla maluszka kupić, żeby odczarowac te zabobony wszystkie :tak::tak::tak::-D:-D

Zajrzę do was wieczorkiem, bo teraz lecę na trzy godzinki na uczelnię :confused2:
Do napisania później :-):-):-)
 
hej Kobitki!
ale dziś paskudnie na dworze:(najchętniej posiedziałabym z Wami, ale niestety muszę się wlec do lekarza no i pewnie czeka mnie dłuższe wysiadywanie w poczekalni z pięknymi brzuszkami.a pietra mam większego chyba niż przed maturą.chociaż pewnie jak mam @to obędzie się bez badania.a brzuch mnie napierdziela i krzyż, że masakra jakaś.już zapomniałam, jak to jest.
Missiiss, a Ty się też na zapas spróbuj nie martwić tym ślubem-co ma być to będzie.zresztą jak się Wam uda w przewidzianym terminie zafasolkować, to na pewno sprawy potoczą się właściwym torem i zrobicie tak, żebyście z Kropeczką były bezpieczne/hmm trochę chaotycznie to wyszło, ale myślę, że rozumiesz o co chodzi:)/.
She, ziewanie może być efektem niedotlenienia organizmu, więc jakiś spacerek króciutki proponuję:)tylko ciepłe gacie i czapka na głowę obowiązkowo:)

do zobaczenia później.miłego popołudnia!!!
 
reklama
To mnie nie pocieszyłaś :-(

Co robić by opanować ziewanie??

*****

Właśnie zrobiłam krok na przód w walce ze strachem i o fasolce powiedziałam moim 2 koleżankom, z którymi dzielę biuro :-) Wiem, że nie puszczą tego dalej, a mi już głupio było przed nimi na to moje ziewanie... Teraz mogę ziewać bezkarnie.

A Szefowi powiem na Święta, jak już będę po wizycie u gina...
jak wymyślisz metodę na opanowanie ziewania to daj znać, przyda mi się :-)

jeśli chodzi o krytyczny moment, to po nim będzie lżej, ale nie nastawiaj się, że już całkiem bez strachu i jakiś lękowych przebłysków :tak: bo wiadomo, że zawsze da się wymyślić jakiś argument do bania się ;-)

Też muszę się przybrać do tego, żeby szefostwo i koleżeństwo z pracy uświadomić, ale nie chce mi się;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry