• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam
Dziewczyny potrzebuje pomocy chyba mnie jakias infekcja pochwy zlapala strasznie mnie swedzi i piecze ale nazewnatrz uzywam laktacyd.Powiedzcie mi czy ja moge posmarowac mascia clotrimazloum
 
reklama
Dobry wieczór dziewczynki...
Przepraszam, że nie nadrobię i odpisze wam, ale jakoś nie w humorze jestem :-(
Tak bez powodu raczej :sorry:

Dzisiaj 27 d.c. -powinna przyjść @ - nie przyszła... Ale np w październiku mój cykl wydłużył się do 30 dni, wiec się nie nastawiam. Brzuch od trzech dni boli na @.

Anetha może lepiej nie bierz sama tej maści. Zadzwoń może gdzieś na ginekologiczną izbę przyjęć i zapytaj się co robić w takiej sytuacji.

Do napisania jutro...
 
Missiiss sorry z tym autem -ale wydawało mi się że coś o samochodzie czytałam:eek::confused2: jestem niepoczytalna po prostu -ale w sumie nie to w tych moich rozmyślaniach było ważne ale może źle się wysłowiłam

Wiolka
trzymam kciuki za święta...

Ola** no to zabieraj lubego ze sobą!!!

"No to ambitne zadanie przed Tobą, żeby się w kieckę wpasować ;-) chyba, że się w między czasie priorytety na wydawanie kasy poprzestawiają i stwierdzisz, że kieckę to za połowę kupisz a reszta na kieckę dla małej się przyda ;-)"
Just o nie!!! moja kruszyna ma na swoim koncie 6 tysiaków i musi jej to starczyć -mamusi też się coś należy od życia:tak: i mamusia ma zamiar zaszaleć pod koniec sierpnia 2010 na weselu w szałowej kiecy z super figurą:-p he marzenia...

Anetha nic na własną rękę -leć do gina jak w dym, nie bagatelizuj infekcji niech da Ci coś bezpiecznego.. a moze bierzesz progesteron dopochwowo??? bo to porażka jest i od tego najwięcej infekcji...

Daaa no mnie jak bolał 3 dni to była fasolka a test wyszedł po 5 dniach po tym bólu

A ja a właściwie my wróciliśmy ze szpitala:confused2: miałam bolesne skurcze co 15-20 minut, po 3 no spach nie przeszły wiec zadwoniłam do gina ale myślałam że powie "wziąść jeszcze 3 no spy i odpoczywać". Zadzwoniłam dla swiętego spokoju -ale gin kazał mi jechać do szpitala -jak ja sie bałam że będe musiała tam zostać:szok:
Ale Pani doktor zbadała mnie i malutką -mała pcha sie w szyjkę i głową i nogami i jak nie fika to tam ładuje... poza tym szyjka długa, zamknięta -macica co jakiś czas sie napręża i tyle. Dostałam końską dawkę magnezu i wizyta w środę -jeśli do środy nie przejdzie mam przyjechać znowu do szpitala...
Gdybym coś robiła co wymaga wysiłku -wiedziałabym od czego te bóle i skurcze -ale gniłam cały dzień (ubrałam tylko malutką choinkę do pokoju) i jadłam -nic wiecej:confused2:

Uciekam spać... dobranoc dziewczyny
 
No i nawet nic nie napisałaś. Achh:-) Dobrze kochana że pojechaliście. Przynajmniej wiesz że nic strasznego się nie dzieje.Teraz sobie grzecznie odpoczywaj. A malutka taka rozbrykana że szok. :-D
 
Witam
Dziewczyny potrzebuje pomocy chyba mnie jakias infekcja pochwy zlapala strasznie mnie swedzi i piecze ale nazewnatrz uzywam laktacyd.Powiedzcie mi czy ja moge posmarowac mascia clotrimazloum
Anetha, do doktora natychmiast.słyszałam raz na oddziale jak gin opieprzał dziewczynę, ze od razu nie przyszła.ja miałam w ciąży zapalenie i pozwoliła mi zewnętrznie stosować clotrimazol, ale dostałam też specjalne globulki.taka infekcja w ciąży nie należy do rzadkości.najlepiej używać po kąpieli do wytarcia miejsc intymnych ręcznika papierowego, bo na zwykłym często gromadzą się bakterie.clotrimazol nie szkodzi, ale z infekcją nie ma co na własną rękę.to nic groźnego jeśli zgłosisz się do lekarza, więc się nie martw.
Just, z tym krwawieniem to nie..., tylko parę niteczek krwi na papierze miałam, ale doczytałam, że to ok, zresztą jak tak sięgnę pamięcią przed maj 2009, to faktycznie-zdarzało się, ale dzieki:)
buźka kobietki
jutro USG, kurde mam nadzieję, że niczego nie wynajdzie.....
kolorowych snooff
Agatka, masz przedsiębiorczego i rozbrykanego zucha w brzuszku:)cieszę się że ok.mocno Was przytulam
 
cześć
a ja mam bezsenność ze stresu, wczoraj też zaliczyłam i chyba za raz zacznę beczeć ze złości, bo stres mnie zżera i nie umiem go ogarnąć. Wiem, ze nie powinnam się denerwować ale nie potrafię, nie wiem co się ze mną dzieje, zawsze byłam opanowana, a teraz mnie wszystko tak wkurza i dobija, ze nie potrafię sobie z tym poradzić, jeny chyba potrzebuję jakiś środków na uspokojenie, bo do końca 9 miesiąca się wykończę :(

przepraszam, ze nie odpisuję ale dół załapałam konkretny
 
czesc dziewczynki,

ja wlasnie odprawilam meza do pracy i energia mnie roznosi ... .

Agatka powiedz swojej córci, zeby nie stresowała ciotek na bb !!!

Missiiss każdy ma gorsze dni.

Anetha ja walcze z infekcja od chyba 10 tygodni :crazy: . Co tydzien musze powtarzac kuracje gobulkami.... przechodzi na kilka dni i znowu to samo :crazy:. Na widok globulek mnie juz trzesie. Nigdy takich problemów nie miałam. Jedno jest pewne, bez konsultacji z ginem, niczym sobie nie smaruj tam, bo to pierwszy trymestr i nie wiadomo co moze fasolce zaszkodzić.

Ilonka rozumiem, ze sie boisz. My tu wszystkie mocno trzymamy kciuki i po prostu MUSI byc dobrze. A strach niestety będzie nam towarzyszył. Ja do tej pory mam chwile, ze naslu****e czy maly sie rusza, czy rusza sie tak jak dzien wczesniej, czy nie za malo itd. Jedno jest pewne, staraj się mysleć o przyjemnych rzeczach, staraj sie jak najmniej denerwowac,brzmi banalnie, ale mnie gin ochrzanil ze takie nerwy moga naprawde do nieszczescia doprowadzic. W moment postawil mnie tym do pionu. Powtarzaj sobie, ze Twoja fasoleczka bardzo potrzebuje Twojego spokoju by móc zdrowo rosnąć. Musi byc dobrze i nie moze byc inaczej !

milego dnia wszystki zycze
 
Ostatnia edycja:
reklama
Anetha81, popieram pomysł obgadania tego swędzenia z lekarzem, da Ci coś co jest bezpieczne i po dwóch dniach zapomnisz o swędzeniu i pieczeniu, a tak to może być tylko gorzej.
A na zewnątrz to spróbuj może płyn, który ma w nazwie, że niby przeciwgrzybiczny czy bakteriobojczy jest, ja na przykłąd miałam Ziaji, i troszkę ulżył na ten czas zanim do gina dotarłam.
Moja gin pozwoliła mi lactovaginal stosować, jakbym miała wrażenie, że coś się dziać zaczyna, ale wiadomo, że to jako profilaktyka to może i działa, ale jak coś się dzieje to już nie za bardzo. A inne medykamenty to najpiej po konsultacji.



Just o nie!!! moja kruszyna ma na swoim koncie 6 tysiaków i musi jej to starczyć -mamusi też się coś należy od życia:tak: i mamusia ma zamiar zaszaleć pod koniec sierpnia 2010 na weselu w szałowej kiecy z super figurą:-p he marzenia...
Zobaczymy zobaczymy, czy jak się już pojawi różowiutki brzdąc to dalej taka twarda będzies ;-) Ale masz rację, że nie ma co przeginać, żeby potem się dzieciakowi w głowie nie poprzestawiało, że jemu się należy wszystko a rodzicom nic.
A co do figury to wszystko zależy jak będzie z jedzonkiem i tyciem po drodze, więc pilnuj się pilnuj, ale bez przesady ;-)

Całe szczęście, że sprawa tych skurczy się wyjaśniła i mam nadzieję, że do środy to już całkiem przejdzie. Musisz młodą do pionu lub poziomu ustawić, powiedz, że na głowkowanie to przyjdzie czas w kwietniu ;-)
A może właśnie od tego leżenia mała z nudów na głowie zaczęła stawać ;-)

Julitko, trzymam kciuki za usg.

a ja juz ide spac , mialam zly dzien strasznie :-( i przepraszam jak bylam niemila:zawstydzona/y:
dobranoc dziewuszki
Missiiss, nie byłaś niemiła, po prostu jak czytam Twoje posty to aż Ci współczuję tej szarpaniny, bo nie dość że ogólnie sytuacja jest trudna, bo strata plus nadchodzące Święta powodują dużo bólu, to sama sobie dodajesz dodatkowych nerwów. Jeśli i tak czekasz na wizytę u gina po 20-stym stycznia, to po co już teraz denerwujesz się, że mąż nie chce sprzyjać poczęciu dziecka? Przez miesiąc to mu się może odmienić, albo Tobie bo na przykład stwierdzisz, że jak jest już koniec stycznia, a ślub w kwietniu to może faktycznie jeszcze cykl dwa odczekać.
To na początku ten miesiąc, dwa czekania wydają się wiecznością, a potem zwłaszcza jak się pojawiają jakieś inne zajęcia (np. praca) to ten czas przelatuje nie wiadomo kiedy.
Będzie dobrze!!! Tylko wyluzuj troszkę, bo potem Maluch będzie miał sfrustrowaną Mamę :tak:

Ilonka, trzymaj się, pewnie ciążowe hormonik-humorki robią swoje. Jak myślisz, że może pomóc to to beczenie wcale nie jest bez sensu ;-)
Pomyśl, czym głowę możesz zająć choć na trochę, co by chociaż na chwilę odpocząć od myślenia o stresach.

Czeka mnie dziś wypatrywanie kuriera, jak ja tego niecierpię :no: Takie kwitnięcie przez cały dzień w domu, bo nie wiadomo kiedy się zjawi. No ale zachciało się coś zamówić w necie, to teraz trzeba odcierpieć ;-)
No i jeszcze czeka mnie przejażdżka do gin, żeby mi te zwolnienie poprawiła, ale to sama sobie jestem winna, było trzeba sprawdzić pod gabinetem, czy wszystko OK.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry