• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Problem polega na tym, że nie mam czym zwrócić. Czułam się nad tym kiblem jak ryba co próbuje łapać powietrze poza wodą. Chyba zdemoluję sąsiadom kuchnię. Że też zachciało się im smażonej kiełbasy.

Wiem, że chciałam objawów, ale dlaczego w dzień kiedy wszystko idzie nie tak?

Ech... Złej baletnicy...

Ok, idę z psem. Ponoć świeże powietrze czyni w takich przypadkach cuda.
 
reklama
Wiem, że chciałam objawów, ale dlaczego w dzień kiedy wszystko idzie nie tak?
No to akurat poszło tak jak chciałaś ;-) chciałaś --> masz :-)
Miłego spacerku bez sensacji :-)

Kasikz, myślę, że wszelkie odczucia, że Ci niedobrze typu rośnięcie czegoś w buzi, jazda w górę czegoś w gardle da się podciągnąć pod mdłości ;-)

Ja niby nie miałam przeczulonego węchu, ale świeżo zakupiony odświeżacz powietrza (pomarańczowy) poszedł w odstawkę, to samo z mydłem w płynie (jakieś owocowe) i wody toaletowej od kiedy zaciążyłam wcale nie tykam, jakoś tak samo mi wyszło
 
Ostatnia edycja:
ciesze się ,że z Karolcią jest już dobrze:tak:,
specjalnie was podczytałam żeby sie czegoś dowiedzieć, dziewczynki dobrze ,że mamy siebie i możemy się wygadać bo mój M to dopiero jak mu dogadałam ,że wy mnie bardziej rozumiecie niż on, to zaczął mi odpowiadać jak mam smutasy , że będzie dobrze i, że urodze ,a on tam będzie ze mną i będziemy tulić nasze dziecko ło bosh aż sie poryczałam musze iść umyć lape.
 
Placki też bym wciągnęła... Na słono... Mmmmm...

Świeże powietrze minimalnie pomogło, ale nadal mam akcję "chomik". Czeka na mnie pomywanie i pranie, ale jakoś nie mam weny...

Kasikz a frytki wczoraj zaliczyłaś? :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry