• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Cześć Laseczki....A ja dopiero co wróciłam z nad morza....było fajnie i nawet udało mi się ciut odstresować...ale chyba nie zdołałam naładowac akumulatorków na dłużej...no cóż i tak jestem zadowolona.....Raz jeszcze dziękuję za komplementy dotyczące fotek......
 
Witam Was wszystkie, dawno mnie nie było i nawet nie nadążam w czytaniu.

Tulę wszystkie dziewczyny, które w tym czasie dołączyły do naszego forum. Na pewno znajdziecie tu wsparcie i będziecie mogły się wygadać, kiedy tylko będziecie czuły taką potrzebę. Jeszcze zaświeci dla nas wszystkich słońce!

Mirka, czy to co tu wyczytałam to prawda?? Moje gratulacje.

Słuchajcie byłam u lekarza z moimi wynikami. Nie u swojego niestety, tylko u tego ginekologa-endokrynologa i powiem Wam, że wyszłam na maksa zdołowana. Przeciwciała i tarczyce mam w normie. Samą prolaktynę niby też, jednak po teście wzrosła mi więcej niż powinna. Powiedział, że to czynnościowa hiperprolaktynemia. Przepisał mi lek, ale chcę najpierw się z tymi wynikami wybrać jeszcze do mojego gina. W ogóle był taki niesympatyczny i gburowaty trochę. Nie chciał mi zapisać nazwy tej dolegliwości. Spytałam jak długo mam brać te leki to powiedział, że do momentu jak zajdę w ciążę. Więc pytam czy już możemy się starać, a on na to, że najpierw mamy zrobić badania genetyczne. Zapytałam, czy jeżeli wyjdzie coś nie tak genetycznie to czy to można leczyć i powiedział, że tak, ale że leczenie jest bardzo kosztowne (kilkakrotnie to powtórzył, kilkadziesiąt tysięcy), że odrzuca się zarodki z wadami i wybiera tylko te zdrowe - in vitro. I zaczął z jakimiś tekstami wyskakiwać, czy chcę znowu poronić itp. A w ogóle jak zapytałam czy te 2 niepowodzenia mogły być związane z tą czynnościową hiperprolaktynemią to powiedział, że potencjalnie mogły, ale niekoniecznie.

Podsumowując przyjechałam do domu i się poryczałam. Na drugi dzień stwierdziłam jednak, że pójdę do mojego lekarza, a do tamtego nie mam zamiaru już więcej iść (burak jeden). I że po prostu musimy próbować, bo nawet jeśli gentycznie wyjdzie coś nie tak, to raczej na to leczenie, o którym on mówił to się nie zdecyduję.

Jeśli któraś z Was miała tę czynnościową hiperprolaktynemię to dajcie znać. Może Wasz lekarz Wam coś więcej powiedział niż ten, u którego ja byłam.

Ściskam Was wszystkie.
 
A tak poza tym to trochę jestem zdołowana. Wokół mnie pełno lasek w ciąży, a ja nie. Teraz znałabym już płeć, miałabym widoczny brzuszek, a została pustka... Zastanawiam się czy kiedykolwiek będę miała dziecko, którego tak pragnę. Moje cykle chyba się jeszcze nie unormowały. Mam podwyższoną temepraturę od kilku dni, ale wygląda z wykresu tak jakbym miała owulację zaraz po @, a wydaje mi się, że tak nie było. Możecie same looknąć na mój wykres na 28dni.pl. Mam ten sam login co tutaj. 28dni
 
Also....wszystkie mamy tu takie same odczucia więc to normalne chociaż wiem,ze to nie jest zbyt pocieszające....Wiesz ja z @ mam podobnie...też z temp.wyszło mi,że zaraz po @ miałam owulkę...sama nie wiem chyba wszystko sie rozregulowało......
 
Ostatnia edycja:
Also nie przejmuj się tym lekarzem, skonsultuj badania z ginkiem i jesli będzie trzeba to bierz to lekarstwo.
Niestety są lekarze którzy traktują nas przedmiotowo:wściekła/y:

I zobaczysz my tez będziemy miały takie fajne duże brzuszki, poprostu dobrzy ludzie zawsze mają pod górkę w życiu.

Na cyklach za bardzo się nie znam bo zawsze miałam i mam od 28 do 35 dni więc bez monitorowania u ginka nigdy nie wiem kiedy mam owu.
 
witam laseczki Dwa dni mie nie było działka gril wyszło w jednej chwili nigdy wczesniej nic nie planuje samo wychodzi.... a tu megahiperprodukcja!!!!
U mnie @ rozwineła sie na dobre uff w koncu jakies postepy
witam nowe dziewczyny na forum i mocno przytulam
:-(
 
reklama
Witajcie kochane babeczki. Wróciłam z gór. Mam tam dom, niedaleko Szklarskiej Poręby. Krótki wypad na jeden dzień. Lepsze to niz miasto.

Dziękuję WAM wszystkim za komplementy, ale naprawdę tak wyglądam , nie kantuję!! Zdjęcie zrobione 2 dni temu , w łazience, komórką hi hi. w lustrze.

Duzo myślę o cięży i poronieniu jeszcze. Taki ze Mnie psycholog.

Nie wiem czy doczekam pół roku, jak badania wyjdą dobrze to ruszam we wrześniu. Nie wytrzymam dłużej,a lekarza zmienię. Potrzebuję porady a nie slów w stylu TAK BYWA.

Ciężki dzień przede mną jutro w pracy, jak to przebrnę to będzie sukces. Chociaż jeden.

Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję za zaproszenia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry