I
Iwonka25
Gość
Dziękuję kochane:* byłam w 8tyg, ale zawsze to ból dla matek;/ przyzwyczajenie sama myśl robi swoje...ehhhh tak mi ciężko:-( na dodatek z moim partnerem rozstaliśmy się później miałam to poronienie i wogóle nawet nie zapytał się jak ja się czuję:-(
sama zostałam z tym wszystkim...To się stało 13 stycznia straszny ból wsumie z 13 na 14 poczułam, że krawię poszłam do łazienki i widziałam krew nie było jej za wiele, ale za około godziny czasu dostałam tak silnych skurczy, że strasznie się męczyłam wogóle jestem taka słaba nie mam wiary już w nici właśnie jest to, że mam rodziców, ale oprócz tego nie mam nikogo z kto byłby teraz przy mnie w takim momencie
![]()
Oczywiście Kochana, to nie ma znaczenia który to był tydzień, i tak jesteśmy mamami, żal ściska serce, że nie jest nam dane cieszyć się tą ciążą, a następnie tulić własne dziecko w ramionach...... Czasmi myślę, dlaczego akurat ja, czy też - co zrobiłam źle.... Ale widzisz, musimy być silne, powiem Ci szczerze, że tą siłę czerpię między innymi tu - na tym forum
Wtedy nie czujesz, że jesteś sama. Wiadomą rzeczą jest to, że ból nie zniknie, ale balsam łagodzący zawsze się przyda i tego właśnie potrzebujemy, tak samo jak Nadzieji. Mocno Cię przytulam !!!
ale dzisiaj to mam totalnego lenia, miałam się uczyć z angielskiego, a tu nic... i tak siedzę przy kompie i siedzę.. ale czasami tak trzeba - po prostu nic nie robić
a ten dzień nastał właśnie dzisiaj :-)
