• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
pati tak jest panie kapitanie :-)

liljana jak juz sobie wszytko kupisz to pisz wysle ci filmiki powybierane z najlepszymi bucikami i sukienkami :-)

karolcia
zleci mi zlecialo 2 miesiace szybko a marudzilam ze daleko :sorry2: a jak mysle o lutym to kurcze to juz niedlugo :-)


uciekam do pracki kobitki buziaki i milego dzionka!!!!!!
 
Pati - masz rację...mnie wiele osób mówi nie czekajcie....ale ja czuje, że muszę poczekać to pół roku....wiem, że tylko wtedy będę psychicznie gotowa i będę się potrafiła cieszyć fasolką....a teraz to by mnie wszystko za bardzo przerażało....

Co nie zmienia faktu, że ja chcę już mieć zielone światełko...i dobre wyniki....

Ewelinka - ha...ja na mojego gina tez jestem obrażona....ale wróciałam jeszcze na troszkę do niego...własnie po l-4 i skierowania, mam nad nim przewagę emocjonalną.....bo mu dyskretnie dałam do zrozumienia, że jego obarczam winą za to co się stało.....a po pierwszej @ wybieram się do innego, który juz będzie mnie prowadził....

Mississ - wiem, że zleci....już mi mnął 3 tydzień.....choć jak mam być szczera, to chyba dlatego, że to wszystko sie działo w starym roku...to mnie się wydaje, że już kilka ładnych miesięcy upłynęło....i przez to, że rozboczęłam batalię z lekarzami, badanka i super dbanie o siebie.....to i ból jest jakiś mały jak na tak krótki czas...

oczywiście nie da się zapomnieć ( u mnie na półce też stoją, teraz już dwie, figurki szklanych aniołków).....ale wiem, że ból trzeba zastąpić siłą....bo one tak bardzo chcą być przy nas...musimy zrobić wszystko, żeby sprowadzić je na ziemię!!!!
 
Ewela ja też mam jutro zaliczenie z rana o 8:00 i jestem przerażona, bo przez tą wczorajszą wizytę nie mogłam się na niczym innym skupić, a dzisiaj to już mus :baffled:

Agnieszka korzystaj korzystaj ile się da :-D Kolorowych snów o bocianach :-)
 
reklama
Witam ale zimno na tym dworze brrrrrr...Miałam masę problemów i jego pracą mojego A ale właśnie zadzwonił i będzie wszystko ok:) Teraz na spokojnie będziemy robić
bobo-seksy:P( lutego idę znów na wizytę do endokrynologa bo ostatnio pocałowałam klamkę z gabinetu jakoś nie dojechała..
JA też zbieram aniołki nawet moi najbliżsi mi kupują na każdą okazję te piękne figurki..;-)
Ja po pierwszych moich stratach też zablokowałam się psychicznie, nie chciałam nawet myśleć o kolejnej próbie zresztą do dziś wspominamy naszego Aniołka Mikołajka którego straciłam w zeszłym roku że teraz kolejna strata tak nie boli;)Najgorsze było to że nawet myśl o sexie dawało u mnie uczucie obrzydzenia teraz już nie teraz walczę do końca.Kiedyś myślałam że problemy zajściem w ciąże maja tylko kobitki po 35 roku życia i jak Was czytam przeraża mnie myśl że nas jest tak dużo w młodym wieku z takimi problemami..
Już dwie moje kuzynki są w ciąży i obydwie mają terminy tak jak ja miałam Mikołajka na 27 sierpnia (bo zaszłam w ciąże w mikołaja i dlatego te imię).Teraz biorę Acard eutyrox i kwas foliowy 5mg-pozostał mi po ciążach ten na receptę.
Życze Wam miłego dnia i dużo cieplutkich chwil...:-);-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry