Dobry wieczór Kochane!!
nie bywam ostatnio niestety, bo jakoś mało życia we mnie..staram się coś podczytywać, ale to trudne.
Witam nowe mamusie Aniołków.dla Waszych Skarbów światełka (*).bądźcie dzielne dziewczyny!!
i powiem Wam jeszcze coś.byłam w środę na wizycie.moja gin jak mnie zobaczyły, to w ręce klasnęła ucieszona , że w ciąży jestem...powiedziałam, jak w lejdis, że nie wiem może już od paru godzin jestem;-)ale nie o tym chciałam...żartowała sobie że zawzięta jestem, skoro dopiero drugi cykl, a ja już w zasadzie po pierwszej @ myślałam o ciąży.zapytałam na co mam czekać skoro czuję się na siłach i wyniki ok.a ona na to/niby tak między nami/że w takiej sytuacji też nie widzi przeciwwskazań do starań, bo nie ma żadnych medycznych dowodów na to, że dłuższe czekanie gwarantuje spokojna ciążę.ja się ucieszyłam, bo chciałam to usłyszeć, a nie krytykę że się spieszę/mam nadzieję, że ta opinia i którąś z Was ucieszy, bo moja ginka jest na prawdę dobrym specjalistą i zna się na rzeczy/. sprawdziła mi jeszcze śluz i powiedziała, że już dawno takiego czyściutkiego płodnego nie widziała, ale u mnie to tak zawsze-wszystko śliczniutko, ale...no ale działaliśmy i zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie...no i oczywiście już wyglądam jakis objawów...;-)zryta łepetyna ze mnie
ech, jak mi brak tych godzin z Wami przesiedzianych...
Agnieszka, czekam na zdjęcia Julci!!!
Anetha, przytulam mocno.cieszę się że już z nami jesteś.damy radę Słonko!!!
Kasia, Twój Synek, co tam sobie w brzuszku mieszka, to w końcu za spanie na brzuchu złoży Ci solidnego kopa w nereczkę i wtedy zapamiętasz na długo, że tak nie wolno!!!!no no no!!!buziole
Aneczka, cieszę się że wszystko ok!bardzo bardzo!oby tak dalej!!
a co do opieki medycznej...a u nas się narzeka na drogie leczenie...
i ściskam gorąco Was wszystkie w te syberyjskie mrozy, co niby już idą do nas!!!brrr!!!ja chce wiosnę!!!!