jestem po wizycie :-) i w sumie jestem zadowolona z biegu spraw ;-) tzn androstendion mi wyszedl 6.10 a max norma jest 3.30

wiec jest troche kiepsko ale lekarz powiedzial ze teraz wszystkiemu damy rade i bedzie zdrowa dzidzia :-):-):-) ale sie ciesze...bo cukier ok tylko kazal testy paskowe do moczu kupic i kontrolowac

aaaaa i jajniki mi sie pomniejszyly a to juz duuuzy sukces

jestem dopiero ok miesiac na lekach a juz sie cos zmienia na lepsze :-) no i nie pisalam wam wczesniej ale od 14.01 biore leki i schudlam juz 5 kg

lekarz byl ogolnie zadowolony z postepow leczenia i sie troszke usmialismy...a i pytalam czy do wakacji mozemy miec fasolke i powiedzial ze.....eee do wakacji to daleko!!!wiec mozna wczesniej byle bakterii nie bylo(dzis znow robilam posiewy)i te jajniki nam sie :naprawia" to bedzie mozna leciec z koksem ;-) pytalam jeszcze czy jest sposob na ciaze mnoga bo ja tak chce...:-( ale powiedzial ze w moim przypadku to nie wskazane(choc sposoby sa

)ale mowil ze jak chce to jedna ciaza a potem 2 i juz

ale ja go nakrece na blizniaki... ;-) albo trojaczki


no glupia jestem ale ja chce...a no i powiedzial ze jak bede w ciazy to mam sobie kogos do opieki i pomocy skombinowac bo mi nie wolno bedzie NIC robic

(ogromne ryzyko porodu przedwczesnego po tym wszystkim) alez wypoczne ;-) wiec
spokojnie przekoczuje do nastepne wizyty za miesiac
