Nieee dziewczyny nie da się za Wami nadążyć. Nie było mnie 2 dni a tu normalnie tyle postów, że nie dam rady tego nadrobić.
Kasiu: mam nadzieję, że wszystko skończy się pomyślnie. Przytulam Cię mocno i jestem z Tobą myślami. Trzeba wierzyć, że już wkrótce będziecie cieszyć się zdrowym maleństwem. Bądź dzielna.
Ilonko: wierze, że czas leczy rany...i wierzę, że już niedługo będziemy cieszyć się nowymi Fasolkami. O naszych Aniołkach NIGDY nie zapomnimy.
Na innym forum, gdzie też pisuję byłam w wątku lipcowo-sierpniowych mamuś. Gdy się dowiedziałam, że mój Aniołek już się nie rozwija weszłąm tam, wypisałąm się z listy i napisałąm dziewczynom, że niestety mi się nie udało i usuwam się z listy(nie chciałam im pisać szczegółowo co się stało). Weszłam tam wczoraj i jedna forumka pyta się czy ktoś wie co się stało z moim maleństwem??? i jenda z dziewczyn odpisała jej: nic się nie stało. Po prostu dzidzia Gosi zmieniła datę urodzenia bo ona się urodzi. I powiem Ci, że aż cieplutko się zrobiło mi się na sercu...Trzeba być dobrej myśli. Ściskam Cię
Missiiss: BARDZO DOBRZE!!!!!! tyłek w górze dalej efekty. Ja dzięki temu sposobowi (świeca od razu po żołnierzykach) zafasolkowałam 2 razy. Ale i Tomka i mojego Aniołka mam dzięki trzymaniu nóg w górze. Także trzymam mocno kciukolce, żeby i w Twoim przypadku ta joga dała efekty ;-)
GosiaLew: te @ to są jednak małpy i nie ma co dyskutować. Widocznie Twoje maleństwo stwierdziło, że jeszcze troszkę chce pofruwać w chmurkach. ALe jeszcze troszkę i zejdzie do Twojego brzuszka-zobaczysz.Trzymam kciuki za nowy cykl- będzie dobrze.
Karolina: gratuluję miesiączki...ja mam jeszcze miesiąc czekania. Ciekawe czy moja @ będzie normalna?
U mnie w sumie ok. Jeszcze troszkę krwawie po zabiegu (to już 8 dni- to normalne???). Psychicznie złąpałąm rónowagę-tak mi się przynajmniej wydaje. ALe zabieg śni mi się prawie codziennie, i że badania różne robię itd. Mam to cały czas w głowie. 27 wizyta u gina. Mam nadzieję, że moja szyjka nie wygląda jak po wojnie. Zakupiłam sobie pełno leków (m.in. wit. e tą 400 j.m bo jest na recepte, cynk, dziegiel chiński i wiesiołek) mam nadzieję, że przyniosą efekty. Póki co i tak musze czekać na zielone światełko.