Agamati, trzymam kciuki, żeby to była na przykład po prostu owulacja, a nie efekt niedokładnie wykonanego zabiegu! i że szybko uda się wyjaśnić przyczynę puchnięcia nóg, bo w sumie aż takich upałów to nie ma, żeby można to było na pogodę zwalić
Kasiu, no w sumie już jestem na tym etapie, że "nie znam dnia ani godziny", no ale póki co nie widzę symptomów, że to już.
A przytulanki może nie wyszły, bo organizm już się szykował na pierwszą @, ale jak ona już przejdzie do historii to będziecie mogli powrócić do miłego tematu ;-)
Czarna, a może właśnie było trzeba go spróbować pod włos na to hasło o odkładaniu rzeczy i powiedzieć, że masz dość tego chomikowania ubranek skoro i tak zabezpieczacie się, żeby dzidziusia nie było.
Widzę, że Twój taki sam chętny do gadania na poważne tematy. U mnie co prawda o inną sprawę chodzi, ale też strategia strusia - nie ma rozmowy, nie ma problemu (w jego mniemaniu).
pozdrawiam serdecznie :-)