Zjola i Kłaczek- to ze jesteście w wieku ok 40 to nic nie znaczy 50 są też w ciąży i rodzą zdrowe dzieci. Miejcie z sexu przyjemność. Wasi faceci zdają sobie sparwę że nie jest łatwo być w ciąży.Może tego Wam nie pokazują ale ich to napewno męczy czy to nie ich wina. We dwie macie zdrowe dzieciaki z poprzednich związków, a z nimi Wam nie wychodzi.Mój do dziś po tylu stratach nie zrobił badań nasienia, bo stwierdził że on ma mocne glizdki.
Kłaczku ja do szczupłych nie nalezę próbowali mnie odchudzać przy leczeniu niepłodności nic im to nie dało bo jak dali mi hormony to im jeszcze przytyłam. A znam dużo większe wieloryby znam które bez problemu zachodziły w ciąże?!!!
Wiem co czujesz,
kochana ale nie możesz się poddać. Będziecie jeszcze bawić swoje wspólne maleństwo.JA w to wieże tak samo jak w powodzenie
ZJOLI, i innych bliskich mi forumowiczek

uda się każdej w najmniej oczekiwanym momencie, i nie bedzie pustych pęcherzyków, zaśniadów, i innych dupstw. Będa zdrowe dzieciaki.W to właśnie wieże!!!!!
Widziecie po mnie ja mam 26 lat i ile strat za mną!!!!!!!!!!!!!!!!!! A do 40 trochę mi brakuje.
Ile razy ja słyszałam że nie będę mieć dzieci, że mam przestać sie starać pomyśleć o adopcji, nawet in-vitro nam nie polecili bo bez sensu, oczywiście mam zmienić pracę na bardziej bezpieczną itp. I co i Lena teraz się weranduje przy okienku

W dzisiejszych czasach 22 latki już mają menopauze albo przez odchudzanie nie będą nigdy maiały dzieci!
A co do wiary, ja też wieżę że jest Bóg, rodzice wychowali mnie w wierze katolickiej. A kościół nie chodzę. Tak wyszło.nie obwiniam nikogo za moje straty, tak miało być.
Pozdrawiam Wszystkie aniołkowe mamusie
