kłaczek
Fanka BB :)
wolałabym żeby Rajmund był więcej w domu... On ucieka po swojemu... Teraz siedzi w warsztacie i ambitnie zdejmuje głowicę w mondeo, jak ją zdejmie, znajdzie sobie natychmiast kolejne, równie ważne auto do natychmiastowej roboty. Tak mu łatwiej. Z drugiej strony jakby był w dimu, pewnie nie obeszło by się bez "ciężkich tematów"... Nawet koty mnie doprowadzają do łez - kupiłam gnojkom beefowinkę mieloną a one ją olewają i urządzają grupowy włam do torby z chrupkami. To jakby okupować Mac Donald'sa...
Kotów mam 5 - kiedyś wrzuciłam fotki - taka zbieranina podwórkowo adopcyjna od zwykłego buraska po coś co wygląda jak milion dolców w długim białym futrze i z błękitnymi oczami.
