• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

poroniona badz spokojna wszystko jest ok, to ze krew pobrana na uklad krzepniecia skrzepla - nie swiadczy o jej gestosci, ale o bledzie w pobraniu krwi, a dokladniej nie wymieszaniu jej w probowce, krew na to badanie pobiera sie w probowke z antykoagulantem i po dodaniu okreslonej ilosci krwi trzeba ja wymieszac, jesli sie tego nie zrobi krew poprostu krzepnie w probowce

onaxxx i przez Ciebie cały mój misterny plan poszedł w pisssdu ;-) Tzn. właśnie pozbawiłaś mnie głównego podejrzanego :-p ale dobrze kogoś mądrego posłuchać, bardzo prawdopodobne że położna coś pokićkała z próbówką- gdybym wiedziała że tak trzeba to patrzyłabym jej na ręce i sama kazałabym wymieszać. Dzięki za info:-)
 
reklama
AS bardzo ci współczuje i trzymam kciuki za Twojego tatę

co do dyskusji kwas foliowy vs Metafolina
wszystko zaczeło sie od tego że moja mamuśka odkąd obeznała sie w necie teraz siedzi godzinami jak ma coś do "wyjasnienia" i szpera odkąd zaczeły sie nasze problemy próbuje znaleźć cokolwiek co mogłoby mi pomóc przy następnej ciąży i zaczął sie temat kwasu foliowego a konkretnie przyjmowania zwiekszonej dawki i tak w efekcie wyszedł temat metafoliny
Gin powiedział że jak zwiekszona dawka to może lepiej ta metafolina. Jak już byłam w aptece i farmaceutka - choć nie była pewna na 100% co wywnioskowałam z jej zagubienia na twarzy i nerwowego czytania składów tych wszystkich ciążowych prepartaów, że nie ma samej metafoliny i w innych suplementach też nie - wydawało mi się że to jakaś marketingowa machlojka :D
Zaczełam czytać różne fora, firma która produkuje fembion zastrzegła sobie patentem metafolin, ale po wypowiedzi na jednym z forum gdzie debatowało dwoje ludzi z wykształceniem chemicznym że pod hasłem "lepiej przyswajalna forma folianu" kryje sie po prostu przemiana kwasu w sól i że "mozna to samemu zrobić z zwykłego kwasu - ja sie na chemii nie znam i raczej kombinować nie będę ale jak mi to może w jakimś stopniu pomóc to te 3 miechy tzn do końca 1 trymestru wybulę te 34 zł miesięcznie, gorzej z tymi miechami gdy sie człowiek stara bo nie zna sie dnia ani godziny i może sie ciągnąć dłuuugo a dopiero po 4 tygodniach zaczyna to "działać" magazynować czy jak to nazwać. Gnoje pewnie wydali troche szmalu na badania i pewnie te badania o przyswajaniu kwasu foliowego że u co 2 kobiety tez były przez nich wykonane bo jakby nie było to dla nich najlepszy argument i teraz windują kosmicznie cenę to jest troszke chore jak dla mnie... no ale cóż kto pierwszy ten lepszy a dla nich to czysty biznes

igusiad i tak trzymaj, a takie terapie "szokowe" są dobre coś o tym wiem :D

co do badań i analizy pierwiastkowej
włosy farbuje od lat, na rękach i nogach mizerne, paznokcie krótkie zatem co pozostaja łoniaki :D jak powiem mojemu to sie uśmieje i stwierdzi że mi juz całkiem bije :D

co do mojego M u nas w domu jest tak "to babska rzecz" a to "męska rzecz" troche na tym przegrałam bo tych babskich jest duuuużo więcej ale jak trzeba to mi pomaga i nie kręci nosem ale to tylko w sytuacjach kryzysowych: choroba, ból głowy - nawiedza mnie dość często itp no i jak byłam w ciąży to babskie obowiązki tez na niego spadły nie wszystkie tylko te cięższe. Z jedzeniem mi nie wybrzydza bo bardzo lubi moją kuchnię. Humorzasty też nie jest. Jedyna wada która czasem powoduje spiecia to jego zazdrość o mnie, czasem jest fest wkurzające znamy sie tyle lat a on mimo to nie wiem jak to tłumaczyć... chyba niska samoocena. Ale ogólnie mój M jest zajebisty i jest nam wspaniale. Po całej tej naszej sytuacji jedna z ciotek z niewyparzoną gebą ze tak powiem bo nie rozumiem tego babska (jej dzieciakom nie powiodło sie w zyciu i oboje śą w nieudanych związkach) powiedziała " no a co oni sobie myśleli że im sie wszystko należy i będzie jak w bajce i żyli długo i szczęśliwie". Jesteśmy zgrana parą - totalne przeciwieństwa ale dzieki temu na wzajem sie uzupełniamy, mimo tylu lat bycia razem nasz stosunek wobec siebie nie uległ zmianie, może troche dojrzeliśmy ale czuje sie przy nim jak "zakochana nastolatka" i mam nadzieję że tak pozostanie.

Emy jeśli straszenie dobrze wpływa to może uda się mi zafasolkować przy pierwszej okazji :D ja to jestem panikara jak masakra i na 100% bede wystrachana :D
Ja ósemki mam wyrośniete do połowy - reszta kryje sie w dziąśle, mam 33 lata i od daaaaaaaawna sie to nie zmienia, mam niby za małą szczekę żeby pomieściła mi wszystkie zęby, dodatkowo jeden kieł mam gdzieś uwięziony jak byłam jeszcze w szkole podstawowej na przeswietleniu ortodąta powiedział ze jak strace jakis ząb to mi wyjdzie z górnej szczeki pozbyłam sie po obu stronach 6 tek po "leczeniu kanałowym" a kła jak nie było tak nie ma a ósemki tez sie bardziej nie odkryły choć mineło juz ponad 10 lat - masakra

anulka16 w tym czymsik na wywołanie @ co ja brałam Primolut- Nor też jest lekiem na endometriozę, tez nie należy go stosowac w ciąży i jeśli jest sie staraczką, tak jak luteina zawiera syntetyczny odpowiednik hormonu progesteron, myslę że kobiece dolegliwości zazwyczaj leczone są takimi syntetykami hormonów, dowiedz sie co jest głównym składnikiem tego czegoś. Z tymi syntetykami jest tak ze w czasie ciąży jajniki ci produkują jakosik chyba do 18 czy tam 20 tc progesteron i jakbyś brała "zastepczo" syntetyk jajniki stwierdza sobie ze maja urlop i przestaną - dlatego jak już sie w ciąży zacznie to brac nie wolno przestawać do tego czasu - nie pamietam teraz który to tydzien ale na bank miedzy 16-20, potem "produkcję" tego hormonu przejmuje łożysko i tak jest juz do końca ciąży więc mozna przerwać przyjmowanie. Tyle wiem ale byc może sie mylę. Najlepiej skonsultowac sie z innym lekarzem lub zapytac wprost swojego gina czy przyjmowanie tego leku nie zaszkodzi ciąży.

Miałam nadzieję że po zakończemiu przyjmowania tego ustrojstwa pyk i bedzie @ - widac byłam naiwna :D @ jak nie było tak dalej ni ma - brzuch mi wydeło i tylko tyle.
Jestem wkurzaona w dodatku na moich groszkowych gości - jeden sobie zniknął tak nagle sam od siebie i nie ma po nim sladu, drugi trzyma sie dalej... ale najgorsze jest to że wyskoczył nastepny i to w takim miejscu ze głowa mała przy samym "wejściu". Już myslałam że stringi których nie zakładałam od pamiętnych czasów mnie podrażniły i stąd ten ból - a założyłam je sobie na znak protestu z powodu braku @ :D - wymacałam a tu Pan groszek - tez głęboko pod skórą - pieruńskie cholerstwo i to w takim miejscu.

No nic znowu epopeje napisałam :D dobranoc kobitki AS trzymam kciuki za twojego tatę.
 
Ostatnia edycja:
anulka16 dobra miałam iść spać ale mi to spokoju nie dało i troszke pogrzebałam ten twój lek zawiera linestrenol jest to syntetyczny progesteron - tak jak myślałam. W ciąży takie syntetyki bierze sie bez przerwy do danego momentu, ty będziesz miała pewnie brac do któregos dnia cyklu i tu bym raczej nie ryzykowała gdybym podjeła starania o maleństwo. Nie pamietam - a z powodu późnej pory nie chce mi sie szperac po postach jak u ciebie na daną chwilę wyglądaja przytulanki, zabezpieczone czy na ryzyk fizyk, bo to jest tu chyba naistotniejsze. I druga sprawa to czy w momencie kiedy gin zalecił ci przyjmowanie tych proszków dał wam oficjalnie zielone swiatło na czerwiec/lipiec czy ten termin to planowana przez was "data" wg tzw książkowych norm na "odczekanie". Ale namieszałam ale do czego zmierzam czy on wiedział jak ci to przepisywał że od czerwca bedziesz próbowała zajść w ciążę czy nie. Bo jak tak to poszła bym do innego gina na konsultację, a jak nie wiedział to poprostu do niego zadzwoń i powiedz że chciałabyś zacząć od czerwca i czy ten lek nie zaszkodzi, a poprostu z tego wszystkiego nie pomyslałaś żeby o to zapytać i tyle. Teraz juz dobranoc. :D
 
Agamati - kochana dla Oleńki
[*] Mocno tulę ... :-(
Emy - nie marudź, każda ciąża jest inna, jakbyś nie miała objawów marudziłabyś, że nic się nie dzieje, ciesz się każdym dniem, a że mdłości straszne, cóż ja do 4,5 m-ca gadałam z kibelkiem ;-) Ważne, że dzidzia rośnie.
 
as jak tam tata sie czuje?
poroniona no to namieszalam:tak:poprostu ukladu krzepniecia ci nie robili, powinni drugi raz pobrac krew i oznaczyc, to nie jest drogie badanie wiec mozesz zrobic prywatnie
o wlasnie mialam tel ze ta moja kolezanka co bylysmy w szkole rodzenia jest w szpitalu na patologii, bolal ja brzuch dostala kroplowki, miala kamien na nerce moze sie ruszyl, teraz dzwonila ze krwawi....ch......
 
Witam się piątkowo dziewczynki.
Tata leży na ERCe pod pełną aparaturą.
Zdiagnozowano bardzo ostry stan przed zawałowy.:-(:-(
Dostał zastrzyki wczoraj na unormowanie rytmu serca i Clexane.
Na noc dostał małą dawkę morfiny.:-(:-(
Tyle co wiem.:-(:-(
Pocieszam się ,że brak wiadomości jest dobrą wiadomością.:tak:
Mieli dzwonić ze szpitala ,gdyby stan taty mocno się pogorszył.
Teraz już do niego pojechała mama to wkrótce dowiem się więcej .
Ja jeśli się uda pojadę do niego po południu...;-)

Wiecie co ,tak mnie ta sytuacja dołuje ,że nie funkcjonuję normalnie.:no:
Wczoraj zjadłam o 19 z minutami ... śniadanie...
obiad o północy.
Poł nocy przeryczałam ,do tego wszystkiego cholernie zaczeło mi wykręcać palce od nóg i ból niemiłosierny w piszczelach.
Miała któraś coś takiego?
Męczę się z tym bólem od ponad tygodnia ,ale ta noc to dosłownie jakieś apogeum:angry::angry:
Horror jakiś :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Chciałabym zasnąć i się nie obudzić...:sorry2::sorry2::sorry2:
 
IZW, niezle masz.. "Babskie sprawy", "meskie sprawy"... U nas wszystko domowe jest babskie, z wyjatkiem wystawiania kubla za brame (do generali wchodzi koci zwirek - wspolczuje smieciarzowi ktory musi to dzwignac) i spraw typu przewiercic, wbic, przykrecic. Oficjalnie "ja slaba kobietka" i nie potrafie, do tej pory nie kumam jak sie Rajmund nie polapal, skoro razem z nim bawilam sie szlifierka, polerka itp. zabawkami. Niemniej jednak, poniewaz Rajmund pracuje i to na dwa fronty, ja wzielam na siebie zaplecze. Owszem, jak mnie w poniedzialek Stefan wydzwonil znienacka na bagiety, to chlopina ziemniaczki obral, tak ze rokuje dobrze. Tez jestesmy przeciwienstwami - on spokojny, opanowany, rozsadny, ja "samonakrecajaca" sie, raczej zywiol, myslaca emocjami. On "owsik", ja typ kanapowy...:-DMozna by mnozyc, ale wazne ze gra.
Z tym metafolinem strasznie namieszalyscie... Czemu lekarz moze zalecac zwiekszone dawki kwasu foliowego?
As, tz mysle ze to stres... Lyknij cos na wyluz, sprobuj moze dospac, jesli Kuba i zajecia pozwola.
 
Witam piątkowo!

temat kwasu foliowego...
to juz powiem jak to u mnie, bo ja właśnie mam super dawkę...15 mg na pół roku przed starankami....i przez całą ciąże....ze ze wględu na jakąś minimalną mutacje jakiegoś geny w czynniku V-leiden....mój organizm nie przetwarza folianu z pokarmu....

As - trzymaj sie kochana.....i błagam opanuj troche nerwy...ja wiem, że ciężko, że TATA, że Kubek...że fasolki....że wszystko inne, ale tyle razy Ci mówiłam...zacznij myśleć troszkę o sobie....bo cały świat będzie się dalej kręcił a Ciebie braknie....

ona, kłaczek, zjola, czarna, - buziaki....

Lilijanko - witaj....co u Was?

just, she, agata (13x13), ewelinko, aniołki, anetha81, annas81, słodziutka, ola81, ola15, aisim, ilonka26, jankesowa, kaśka0201, katkaa, kobietka, queenie, karola322, V_jolka, agamati1, agniesia82 - ściskam Was mocno.....kochane moje....szykujcie się na wielkie kibicowanie....za miesiąc zaczynam!

miłego dnia...
buziaki...
 
reklama
AS trzymaj sie i mysl pozytywnie, wiem ze łatwo powiedzieć... ale głęboko wierzę że tata z tego wyjdzie, jest pod dobra opieką.

Zwiększona dawka kwasu foliowego jest dla kobitek u których istnieje ryzyko urodzenia dzieciaczka z wadami wrodzonymi - te ryzyko - "wychodzi" z wywiadu jesli np w najbliższej rodzinie były takie wypadki lub gdy niestety poprzednia ciąża/ciąże nie rozwijały sie prawidłowo (stwierdzono wady płodu) itp Wtedy kobietki przyjmuja zazwyczaj dawke 10krotnie wieksza od "zalecanej"
Najczęściej mówi się o przeciwdziałaniu wadom cewy nerwowej, rozszczepu kręgosłupa itd to co zwykle jest wymieniane jako argument konieczności brania kwasu foliowego. Nad zapobieganiem tych "najczestszych wad" od lat czuwaja naukowcy i badania potwierdzaja korzystny wpływ tego kwasu na rozwój dzieciaczków pod tym kątem. Jeśli chodzi o rzadsze wady - trzeba samemu wyszperać, lub przycisnac gina, zeby sie dowiedział czy sa/były przeprowadzane jakieś badania na ten temat. Jesli chodzi o mnie i jedną z wad naszego maleństwa to w stanach od 2000 roku - "zbierane są dane" i wg statystyki, kwas foliowy - zmniejsza ryzyko wystapienia tej wady. Niestety nie jest to jeszcze potwierdzone klinicznie. Może mieszam i panikuje za bardzo, możliwe, ale zrobie wszystko żeby uniknąć tego co nas spotkało. Czasem człowiek jest bezsilny, ale tyle co bedę mogła - postaram sie zrobić.
I jeszcze jedno z kwasu foliowego - maleństwo może korzystać po 6 miechach, a z tej metafoliny po 1 miechu od momentu rozpoczęcia łykania. To wyczytałam na jednym z forum, czy jest to prawdziwa i sprawdzona informacja nie wiem.

oo karolcia81 jakie badania wykryły ci ta nieprzyswajalność?
Ps. Trzymam kciuki za ciebie i Twoje maleństwo, życze spokojnego miesiąca.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry