A u mnie dziś krupniczek się gotuje

bardzo lubię, ale ryż zapiekany z jabłuszkami..hmmm
kłaczku smaka mi narobiłaś...
poroniona84 dzięki za kciuki, ja przeszczęśliwa jestem, wszystkie wymiary w normie czyli jest ok i oby tak dalej
kasiu za poniedziałkową wizytę już kciukasy zaciągnięte, na pewno serducho zobaczysz, nie ma innej opcji...
a ja dziś dziewuszki mam smuta...byłam dziś w pracy zanieść zwolnienie i miałam rozmowę z przełożoną...się dowiedziałam, jakim to ja złym pracownikiem jestem...kurka fi, zabolało, poryczałam się, mimo że nie chciałam płakać i nie powinnam w sumie, bo wszystko to co mówiła, było nieprawdą...ale gul mi w gardle stanął i nie mogłam słowa wykrztusić...i najgorsze jest to, że słowa te usłyszałam w odwecie za to, że poszłam na zwolnienie, zamiast pracować...podłość ludzka nie zna granic...ale jakoś przeżyję, nie muszę w sumie tu pracować (bo umowa mi się kończy 15 czerwca, więc przedłużą tylko do rozwiązania). Z tym że umowy mi nie przedłużą po porodzie, to się liczyłam, ale nie sądziłam, że tak mnie oczernią...eeeh wygadałam się, lżej mi na serduchu i przepraszam Was za te moje żale...