• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Emy - masz racę.....że może go to po prostu przerosło wszystko.
wiesz...jak byłam w ciązy z pierwszym Aniołkiem...to tez przez to przechodziłam....prosiłam "posprzataj, bo ja może nie powinnam się szarpać z mopem i podnosić krzeseł"...on mówił "zaraz", co znaczyło nie dziś, nie jutro....nie wiem kiedy bedę miał ochotę....i ja się brałam i myłam i dźwigałam...on zaczynał wrzeszczeć, że krzywde zrobię sobie i dziecku...ja mu wrzeszczałam "że najwyżej zrobię i będzie miał spokój"....i szarpałam sie ze stołkami i wrzeszczelismy na siebie....moje hormony, jego nerwy i stres, że wszystko się zmieni....że nie bedziemy już sami, że dojda obowiązki.....
no i stało się...stracilismy dzidzie.....i z całego serca przeprosilismy sie za to, że nie byliśmy przygotowani do tej ciązy (choć wystarana, wyczekana), że ranilismy siebie, on mnie przeprosił, że nie potrafił należycie się mną zająć....i dało nam to solidą nauczkę i lekcje....
teraz każda następna ciąża była i będzie przez nas traktowana jak coś wyjatkowego...i juz mi pokazał, że każda strata uczy jego i mnie wiekszej miłości, szacunku, przywiązania.....a przedewszytkim niesamowitego troszczenia się o siebie (czyt. o mnie)....oszalał do tego stopnia, że nawet teraz przed fasolką wiele rzeczy mi nie wolno robić....

więc masz racje...kultura, kulturą....na pewno odczuwasz w różnych aspektach życia to, ze sie róznicie....ale charakter człowieka, stres, dołki.....strach....to dotyka nas wszystkich...i mężów i nas....i różnie się wtedy zachowujemy....

zobaczysz, że jeszcze bedziecie to wspominać i zwalać na Twoje hormonki....patrząc na niemowle śpiące w łóżeczku!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Emy- to dobrze ,że się poprawia ,wiesz mężczyźni wiele spraw duszą w sobie ,ale też to przeżywają wszystko i też jest im ciężko nie wątpię ,ale mimo to my jesteśmy bardziej narażone na odreagowanie stresu bo to my czyli kobiety nosimy pod sercem dziecko może usiądźcie sobie spokojnie i pogadajcie powiedz prosto z mostu czego oczekujesz od niego konkretnie i wtedy on będzie wiedział o co chodzi dokładnie mężczyźni to proste mechanizmy trzeba im kawę na ławę:tak:wykładać.Trzymam za Was kciuki.
 
witam moje drogie ja tylko wpadam zeby sie przywitac
czytam was codziennie ale brak sil na odpisywanie
buzki dla was
moj sowak tez sie zatrzymal powinno byc dzisiaj 8 tyg i 6 dni:wściekła/y:
 
hej kobietki!!! upal niesamowity, glowa mi peka mimo ze wzielam juz tabletke
emy to chyba naprawde go przeroslo i mysle ze to nie sprawy kulturowe tylko juz taki "charakterek", sprobuj sie nie denerwowac (latwo powiedziec), mysl o sobie i dziecku, jak co to sluchawki na uszy z fajna muzyka, ksiazka w reke i miej wszystko gleboko w d...... i JEDZ KOBIETO!!!!!!! masz tyc a nie chudnac!!!!
mojemu futrzakowi chyba nic nie lepiej, znowu dostal dzis relanium, przeciw bolowe i oslonowe na zoladek i kroplowke:-(szkoda mi go tak bo sie ucierpi, podstawiam picie pod pyszczek, listki do jedzenia-troche zje, ale nadal jest nie tak, potem granulat mu rozciencze i strzykawka nakarmie
 
Emy ty wiesz najlepiej co i jak zrobić. Ja jestem raczej "ugodowa" i czasem mi mój M wchodzi na głowę, ale z Twojego ostatniego postu wiem o co ci biega. Jak byłam w drugiej ciązy, nie powiem zajmował sie mną i skakał koło mnie. Jednego dnia jak miałam grypę jelitową, poszedł po pracy do brata zanieść mu gry i wrócił z pracy 3h po czasie, fakt faktem nic by mi to nie dało bo miał zmianę od 14 do 22, ale mu wygarnełam że jak "steknę" bo cos mnie zakłuje to panikuje a jak go naprawde potrzebuje to go nie ma, bo sa ważniejsze sprawy niż ja i szkrab. dałam mu do zrozumienia że jakby sie nam cos stało to była by jego wina. Na drugi dzień o nic go nie poprosiłam i dawałam do zrozumienia że poradze sobie sama. Było warczenie na siebie i takie tam, na szczeście wieczorem sobie wszystko "wygarneliśmy", było o tym jak bardzo ja sie boje jak bardzo on itd. I juz było dobrze, potem jak sie zaczeła nasza prawie miesięczna trauma.... całkowicie stanął na wysokości zadania, rozumielismy sie bez słów. Czasem nie warto się rozdrażniać, a nawet jak cię coś wkurzy, eh dla dobra maleństwa, zrób tak jak mówiłaś w trybie milusim i proszącym, czasem "pochwal" :D, jak tylko bedzie możliwość wyjedź ale nie wygarniaj mu ze masz go dość itp wyjedź "na wakacje" i tak efekt jaki będziesz chciała osiągnąć będzie taki jakbyś chciała, będzie tęsknił a pusty dom wiele mu da do myślenia, dzieciaczek będzie bezpieczny, ty bedziesz spokojniejsza, a twoja rodzina nie będzie w nim postrzegała "potwora". Nerwy są tu niemile widziane. Nie wiem jak sie na to zapatrujesz, ale wydaje mi sie ze ja bym tak zrobiła. Pozdrawiam cie cieplutko i życze dużo spokoju.

Olusia81 eh nigdy nie miałam problemów z tarczycą, ale wierzę że sie doczekasz fasolkowego szału

andrzelika1989 no gratulacje na półmetku :D
Ps ile takie ustrojstwo kusztuje ten detektor?

martusionek Tomuś cudny :D mina cFaniaczka oj bedzie łamał serducha kobitom przystojniaczek :D

kobietka22 i tymira na prawde współczuje tych waszych teściowych eh, ja mam zajebiaszczą i teraz widzę jakie szczęście mnie spotkało
kobietka22 no to super że sie poprawia tak trzymaj

angelka123 no proszę nastepny przystojniak :D

karolcia81 no oj bedzie sie działo, widac że nie możesz się doczekać a radosć taka z ciebie bije że na bank sie uda czego ci życze z całego mojego serducha

anulka16 ja uwielbiam ciorać w ogródku taki mój mały bzik, ogródek mam maleńki i zawsze marzyłam o wielgachnym po którym mozna by sobie pospacerowac itp, no ale ... trzeba sie cieszyc z tego co sie ma i liczyc na wygrana w totka hehe
Ps. co do tej naszej bramy Trafiłaś ofkorz i kobietka też
fajnie to wszystko wyszło i mam nadzieję ze odstresowałyśmy Panne Młodą choć na chwilkę. Trajkotałam jak najęta o tym że byliśmy z ekipą TVN-u na ich sali, że oni chcieli wszystko z proszku im tam na stoły podać, ale przypilnowałam i rosołek i cała reszta będzie cycuś glancuś, dałam przyprawe do karkówki z prymatu i zażyczyłam sobie żeby mi dali do degustacji wódke weselną bo musze przetestować czy sie nadaje, dostałam po jednej flaszce na każdy cycek + jedna dla kamerzysty :D (kamerzysta moja najmłodsza siorka - chudzinka) zrobiłam jej bary i klatę z steropianu po telewizorze. No ubaw był nieziemski.
Maski są paskudne :D ciężko sie dycha w nich ale robia "wrażenie"
 

Załączniki

  • DSC04610.jpg
    DSC04610.jpg
    32,3 KB · Wyświetleń: 60
Ostatnia edycja:
IZW swieta prawda. własnie chcę wyjechac zrobic sobie małe wakacje, moze się obkupic w Polsce w cos dla malenstwa, wkoncu dużo taniej niz tutaj.
Cały problem polaga na tym ze daaaaaaaaleko mi do bycia słodką, kiedy się wkurzę a potem to już leci jak lawina, wszystkie pretensje swiata.
Damy radę, dużo więcej razem przeszlismy niż takie kłótnie

Ciągle słyszę o tej bakterii EHEC w ogórkach w Europie, jak tam w Polsce?
 
IZW swieta prawda. własnie chcę wyjechac zrobic sobie małe wakacje, moze się obkupic w Polsce w cos dla malenstwa, wkoncu dużo taniej niz tutaj.
Cały problem polaga na tym ze daaaaaaaaleko mi do bycia słodką, kiedy się wkurzę a potem to już leci jak lawina, wszystkie pretensje swiata.
Damy radę, dużo więcej razem przeszlismy niż takie kłótnie

Ciągle słyszę o tej bakterii EHEC w ogórkach w Europie, jak tam w Polsce?

U nas w Polsce jak narazie jedna osoba zachorowała, wg wczorajszych danych i to babeczka która z Niemiec wróciła, oficjalnie zagrożenia nie ma, ale ja mimo iz mizeria za mną chodzi ogóra nie kupie póki co.

No i Emy zrób tak jak piszesz "wakacje, odpoczynek i wyprawka" i w takim kontekście wyjedź jak ci gin pozwoli, nie ucieczka, rozłąka z konieczności i pokazanie mu... (mimo iz w serduchu takie również będą motywy - lepiej je przemilczeć) tzrymam kciuki za waszego dwupaka ogromniscie i mam nadzieje ze już niedługo będziesz przelatywać nad moim domem :D w końcu na południu mieszkam no nie hehe :D

Anulka zmykam do ogródka poplewić itp :D jutro łączę sie z tobą w innej sprawie, amam nadzieję że nie kurzysz dalej

kłaczek listonosz juz dzis był?

do zobaczenia wieczorkiem
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie
Emy- kochana ja tez niedlugo wyjezdzam do rodziców zeby miec spokój i ty jak tylko bedziesz mogla latac to
wsiadaj w samolot i dawaj do mamy.po co masz sie stresowac?a nim sie nie przejmuj zostanie sam i moze zrozumie
ja do tego tak podchodze.to oni maja najwiecej do stracenia.
Ja mam wrazenie ze facetom teraz to chyba to slonce za mocno na glowe grzeje.
kasia- mi gin wystawial.kiedys go prosilam i nie robil problemu ale to pewnie zalezy od gina.
oj dzisiaj nie zaduzo pisze bo zalatana jestem.i zaraz tez lece do przedszkola ale jutro juz bede.
maly jutro jedzie nawycieczke z przedszkola z okazji dnia dziecka a ja dzis bylam mu prezent kupic:)
ok dziewczynki mam nadzieje ze sie nie gotujecie.u mnie strasznie gorąco
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry