cześć Wam ponownie:-)
bulkaasia dzięki za odpowiedź w sprawie gluzkozy. Ja piszę z dziewczynami na innym wątku, tam większość z nas ciężarówek mieszka w Polsce i one mają zupełnie inaczej niż my tutaj. Właśnie jednej z kolezanek wyszło, że ma ryzyko cukrzycy ciążowej, dlatego tak się wystraszyłam. Piszesz, że tu nie ma takiego badania dla każdej w ciąży? jezu...moja kuzynka nikogo w rodzinie nie ma z cukrzycą, a ona ją dostała w ciąży i skończyło się na braniu insuliny!!! No zobaczymy...spróbuję w poniedziałek zadzwonić do swojego szpitala i powiem im, że na dniach mam mieć kolejną wizytę, ale gp znowu mnie zlewa i niech coś z tym robią. A ja mieszkam w północno-zachodnim Londynie, okolice Wembley Park, a Ty skąd jesteś, bo jeszcze nie doczytałam?
mummy2 mnie się tez wydaje, ze normalnie powinnach chodzić do gp, ale co mam im zrobić? moje znajome też to mówią, ze jakieś dziwne zasady u nich panują, ale naprawdę tak jest, bo nawet w koło okienka pani z rejestracji sa kartki z tygodniami kiedy ciężarne się do nich zgłaszają i pierwsza właśnie jest po 26tc....ehhh szkoda się denerwować...zwłaszcza, ze ja już swoje przeszłam...miałam robioną amniopunkcję w szpitalu na Hammersmith ze powodu złych wyników z testu na zespół Downa, później znalezli rzekomą wadę serca, kolejny scan czyli tzw. echo serca. Na szczęście jedno i drugie wykluczyli, będzie zdrowy synek...połówkowe też wyszło dobrze. Kilka dni temu byłam u swojego polskiego lekarza, super ginek...siedziałam na wizycie godzinę 45 minut

wybadał dokładnie, pomierzył małego jak się tylko dało. Dlatego jestem spokojniejsza i z mniejszymi nerwami podchodzą do omijających mnie wizyt.
Dzięki za miłe przyjęcie i będę tu zaglądać
